Tomek Kowalski – faworytem programu

407

„Warszawo nadciągam!” – napisał kilka dni temu na swoim profilu na facebooku Tomasz Kowalski z Marcinowa, wokalista zespołu Fama Blues Band. Przyjechał i ….zdobył stolicę, a właściwie to głosy wymagających jurorów i słuchaczy. W niedzielę, podczas drugiego półfinałowego odcinka programu „Must Be The Music” otrzymał najwięcej głosów od słuchaczy i z I miejsca wszedł do finału. To wielki sukces, a zaskoczony finalista – przez wielu typowany na faworyta programu, nie krył łez wzruszenia.

Tomek zaśpiewał wspaniale wielki utwór Czesława Niemena, ze słowami Adama Asnyka „Jednego serca”. Po występie po raz kolejny udowodnił, że jest rasowym wokalistą, bowiem wywołał aplauz wśród widowni oraz jurorów, którzy po raz kolejni byli jednomyślni, wystawiając Tomkowi za występ „4 x TAK”.

A tak podsumowali występ: Kora:  -To jest fenomenalne wykonanie. Fenomenalny głos, Łozo dodał, że z pewnością swoim głosem przemawia do wielu serc. – Takich męskich, prawdziwych talentów na polskiej scenie potrzeba! – ocenił Adam Sztaba. Dla Elżbiety Zapendowskiej Tomasz Kowalski jest faworytem, który powinien wygrać program…

Podczas swojego pierwszego występu „live” Tomek liczył na silną grupę wsparcia, która ubrana w identyczne koszulki trzymała kciuki za jego występ. Byli także, dumni i wzruszeni wielce: ojciec Tomka Marian – twórca kapeli i muzeum w Marcinowie oraz synek naszego, już wielkiego wokalisty – Natan, wraz z dziewczyną wokalisty.

Wiele ciepłych słów ślą Tomkowi także facebookowicze, życząc mu powodzenia w programie. Nasza redakcja również przyłącza się do życzeń i z niecierpliwością czeka na kolejny występ…i wygraną.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here