Bolesna porażka Płomienia Wisznia Mała

591

Pierwsze minuta gry. Piłkę prowadzi zawodnik Płomienia i oddaje strzał, prawie z linii pola bramkowego. Uderzenie idzie ponad bramką. Za chwile mamy prawie podobną sytuację dla drużyny gości. Po tych szybkich rajdach atakujących gra toczy się dość bezładnie po obu stronach boiska. Zawodnicy biegają od jednej linii pola karnego do drugiej. Pierwsi uporządkowali grę goście. Choć nadal grali na Marka Boćka, podając mu piłki dalekimi podaniami, to powoli zatrudniali też skrzydła i środek pomocy. Gospodarze zaś w 15 i 20 minucie tej połowy zmarnowali piękne sytuacje strzeleckie będąc sam na sam z bramkarzem. Miejscowi krzyczeli w tych sytuacjach: – Będzie gol, będzie gol… A tu pudło! Obustronnych sytuacji strzeleckich obserwowaliśmy w tej połowie wiele.

Aż tu w 40 minucie meczu goście zdobyli piłkę i poprowadzili ją prawą stroną boiska, by  wrzutką podać ją na środek, w okolice linii pola karnego. Podanie to przejęła obrona, ale tak niefortunnie, że z łatwością odebrał im ją Marek Bociek, minął obronę silnie i celnie uderzył. Piłka ląduje w siatce. Mamy 0 do 1.  Takim wynikiem mogłaby się zakończyć pierwsza połowa, gdyby nie szarża pomocnika gości i strzał Mateusza Trybusa.  Pierwsza połowa meczu kończy się więc wynikiem 0 do 2.

W pierwszych minutach drugiej połowy obserwowaliśmy strzały gości. Widać, że chcieli iść za ciosem i szybko powiększyć swą przewagę punktową. Nic z tych ataków nie wychodziło. Dopiero w 7 minucie, Robert Szulc dostał piłkę z podania prawoskrzydłowego i silnie, po ziemi celnie uderzył. Mamy już 0 do 3. Po paru minutach gry znów piłkę dostaje Robert i podaje ją na prawe skrzydło na wysokości pola karnego do wybiegającego na wolne pole Mateusza Trybusa, który posyła ją w lewy róg bramki. Czwarty gol nie deprymuje gospodarzy. Ostro zaczęli atakować bramkę gości. Ale na drodze zawsze stawali im obrońcy, bądź ich własne niedoskonałości strzeleckie. Trener gospodarzy dokonał zmiany bramkarza dopiero w 30 minucie tej polowy. Niewiele to pomogło, bowiem goście grali szybciej i składniej, dokładając na koniec piątego gola.. Mecz zakończył się wynikiem 0 do 5. W zwycięskiej drużynie wyróżniali się obok kapitana Marka Boćka, Andrzej Wawrzykowski, Mateusz Trybus i bardzo dobrze pracujący pomocnicy.

Drużyny wystąpiły w następujących składach – Gospodarze: Michał Rybak, Rafał Masicki, Roman Piworowicz, Wojciech Zieliński, Bartłomiej Tomala, Robert Bogacki,  Karol Skorczewski, Łukasz Kobusiński, Paweł Marcisz, Andrzej Babula, Marcin Synowiec, Bartosz Mazur, Łukasz Kordas, Wojciech Szmit, Marcel Pijorek, Grzegorz Slawiński, Łukasz Biegański. Goście: Sebastian Żak, Damian Zatorski, Marek Bociek, Krzysztof Iwan Adam Matusiak, Robert Szylc, Andrzej Moroziuk, Andrzej Wawrzykowski, Dariusz Zięba, Emil Biernat,  Wawrzykowski, Mateusz Trybus, Jacek Muś, Łukasz Bociek.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here