Po zaciętym meczu 3:2 dla nas

112

Podczas sobotniego meczu emocji nie brakowało już od pierwszych minut gry. Choć od samego początku na boisku widać było przewagę trzebnickich piłkarzy, to jednak na pierwszą bramkę przyszło im troszkę poczekać. Po dość zaciętej rywalizacji i imponującej grze, w 30 minucie meczu w końcu udało się wbić piłkę do bramki. Dzięki bardzo dobrej akcji, grający w sobotnim meczu trener Polonii Trzebnica Piotr Adamczyk wbiegł w pole karne i mijając obrońcę, podał bardzo dokładnie piłkę Kubie Jakóbczykowi, który z bardzo małej odległości umieścił ją w bramce. Radość opanowała cały stadion. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem trzebniczan.

Sytuacja uległa zmianie w drugiej połowie meczu. Rywale zaczęli ostro walczyć o piłkę już od samego początku, na boisku zrobiło się bardzo nerwowo i biało – niebiescy dokonali na rywalach dwóch fauli w polu karnym. Obie jedenastki zakończyły się piłką w bramce. Tym samym na prowadzenie 2:1 wyszła Polonia Świdnica. Na szczęście trzebniccy piłkarze nie załamali się wynikiem i wciąż wierzyli, że mają szansę wygrać. Ta wola walki zaowocowała kolejnym zwrotem akcji. Znowu po bardzo dobrej akcji dogrywał trener Piotr Adamczyk, a piłkę do siatki rywali strzelił Rafał Miazgowski. To pozwoliło uwierzyć biało-niebieskim, że mają jeszcze szansę na wygraną. Pełna mobilizacja i ataki na bramkę przeciwnika spowodowały, że pod koniec drugiej połowy gola strzelił ponownie Miazgowski. Dzięki temu trzebniczanie mogli świętować zwycięstwo nad świdniczanami, wygrywając po dość zaciętym meczu 3:2.

 

Skład TSSR „Polonii” Trzebnica: Karol Buchla – Wojciech Jankowski, Jacek Nawrot, Dawid Cychol, Arkadiusz Wietecha – Rafał Miazgowski, Radosław Bella, Piotr Adamczyk, Adam Miazgowski – Maciej Fitowski ( Piotr Pająk `58), Jakub Jakóbczyk

Zawodnicy rezerwowi: Rafał Pelc, Marcin Waliszczak, Jarosław Gajek, Kamil Świdziński,

Patryk Zieliński, Jakub Dmuch.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here