Walka do ostatniej sekundy

51

Rzeczywiście walka na parkiecie trwała od pierwszej do ostatniej sekundy. Pierwsi na prowadzenie wyszli oborniccy szczypiorniści, jednak gospodarze szybko wyrównali i walka „punkt za punkt” trwała do 20 minuty – wówczas oborniczanom przydarzyły się błędy, które bardzo dobrze wykorzystali gospodarze wychodząc na trzypunktowe prowadzenie. Widząc taki obrót spraw, trener Bagiński natychmiast wziął czas, aby porozmawiać z ze swoimi zawodnikami. Przez kolejne minuty zawodnicy SPR-ru walczyli „bramka za bramkę”, a gospodarze utrzymywali  trzybramkową przewagę. Dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy oborniccy zawodnicy zdołali rzucić dwie bramki z rzędu i zniwelowali stratę. Na przerwę schodzili ze stratą 1 punktu.

Drugą połowę oborniczanie rozpoczęli od mocnego akcentu, bowiem w pierwszych 10 minutach rzucili siedem bramek, gdy gospodarzom udało się to zrobić jedynie dwukrotnie. Bardzo duże zaangażowanie w zdobycie przewagi odbiło się na skuteczności naszych zawodników i przez kolejne  minuty mieli problemy z właściwym przeprowadzaniem akcji w ataku. W tym okresie gospodarze poprawili swoją skuteczność dzięki słabszej postawie piłkarzy Boru w  58 minucie zdołali wypracować dwubramkowa przewagę. Wydawało się, że to spokojnie wystarczy na odniesienie przez gospodarzy zwycięstwa, jednak dzięki dużej presji wywieranej na zawodników Tęczy Kościan nasi szczypiorniści zdołali zmniejszyć stratę do jednej bramki. Ostatnia minuta to prawdziwa huśtawka nastrojów i próba nerwów obydwu zespołów. Trener zespołu Tęczy po stracie bramki natychmiast wziął czas, aby ustalić sposób rozegrania ostatniej akcji. W tym czasie również nasi zawodnicy skrzętnie ustalili plan działania. W efekcie tajnych ustaleń gospodarze przeprowadzili nieskuteczny atak, dzięki czemu nasi zawodnicy spokojnie przeszli do ataku pozycyjnego i zrealizowali  ustalenia poczynione w  przerwie technicznej i tym samym ustalili wynik meczu na 28:28.

Po meczu, trener oborniczan był zadowolony z postawy swoich zawodników: – To był dla nas trudny mecz. W ostatniej chwili do zespołu dołączyło trzech zawodników, którzy jeszcze nie są zgrani z zespołem. Z perspektywy czasu  wyszło nam to na dobre. Wywalczony jeden punkt na wyjeździe jest bardzo ważny. Nasz zespół dopiero się zgrywa i takie trudne mecze będą nam procentowały na przyszłość. Szczególnie jestem zadowolony z faktu, że po raz kolejny chłopcy pokazali charakter  i walczyli do ostatniej sekundy meczu. Co równie ważne najważniejszą akcję ustalającą wynik spotkania rozegrali dokładnie tak, jak to zaplanowaliśmy. Na koniec chciałbym zaprosić na kolejne emocje związane z obornickim szczypiorniakiem. W najbliższą sobotę tj. 20 października  o godzinie 17.30 zespół SPR-ru zmierzy się na własnym parkiecie z MKS Pogoń Oleśnica. Jak zwykle będzie ciekawie i emocjonująco – zapowiada Przemysław Bagiński.

W ostatnim, zremisowanym spotkaniu w drużynie SPR Bór zagrali następujący zawodnicy: Tomasz Błażewski, Damian Buczko, Dominik Jankowski,  Michał Jeruszka, Kowalski Maciek, Jarosław Kurpiewski, Łukasz Kurzydło, Sebastian Morga, Paweł Nogal, Kamil Ramiączek, Eryk Sawicki, Marcin Semczyszyn, Grzegorz Stachowicz, Sergiusz Stefanowski, Michał Szczepanik,  Łukasz Szkolny. Trenerzy: Bagiński Przemysław, Artur Szabat.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here