Stanisz na zagrodzie równy wojewodzie?

103

27 września przewodniczący Stanisz otrzymał pismo z wydziału kontroli i nadzoru Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu wzywające go do przestrzegania ustępu 3 artykułu 20 Ustawy o samorządzie gminnym, który zobowiązuje przewodniczącego Rady Miejskiej do zwołania sesji RM „na wniosek wójta lub co najmniej 1/4 ustawowego składu rady gminy w ciągu 7 dni od dnia złożenia wniosku”.  Pismo podpisała dyrektorka wydziału nadzoru i kontroli UW Joanna Trojan Klęsk. Jest to kolejne wezwanie skierowane do przewodniczącego, który jak dotąd nie reagował na podobne upomnienia.

Maraton ignorancji ze strony samorządowca z klubu radnych Marka Długozimy rozpoczął się jeszcze w maju. Radni klubu Trzebnica ponad Podziałami złożyli wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej RM. W dołączonym porządku obrad proponowali dyskusję nad uchwałami zmieniającymi statut gminy, skład komisji rewizyjnej, a także informację burmistrza m.in. na temat realizacji projektu dotyczącego termomodernizacji budynków użyteczności publicznej oraz sytuacji finansowej spółek gminnych jak Zakład Lecznictwa Ambulatoryjnego i Trzebnicki Park Wodny „Zdrój”. Do porządku dołączyli wymieniane projekty uchwał.

Jednak przewodniczący rady Mateusz Stanisz sesji w wymaganym prawnie terminie nie zwołał. Wobec niezwołania wnioskowanej sesji radni napisali skargę do wojewody, który po wymianie korespondencji przyznał rację trzebnickiej opozycji, wyzywając Radę Miejską Trzebnicy do przestrzegania Ustawy o samorządzie gminnym.

Jednak Mateusz Stanisz nie podporządkował się wezwaniu wojewody i choć na 28 czerwca na wniosek burmistrza zwołał sesję nadzwyczajną, w przewidywanym porządku obrad nie uwzględnił wniosków opozycji.

Kolejny wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej klub Trzebnica ponad Podziałami złożył w biurze RM 12 lipca. Przewodniczący rady ponownie zignorował wniosek, a w odpowiedzi radnym wezwał ich… do „usunięcia braków formalnych wniosku, tak aby spełniał (…) wszystkie wymogi określone przepisami Statutu Gminy Trzebnica”. Nie wskazał  jednak, o jakie braki chodzi. Zażyczył sobie także „uzasadnienia celowości zwoływania nadzwyczajnej sesji RM Trzebnica”.

Pod koniec lipca nadeszła odpowiedź z urzędu wojewódzkiego na skargi radnych opozycyjnych. Nadzór stwierdził, że wnioski zostały zredagowane zgodnie z obowiązującymi przepisami i ponownie wezwał przewodniczącego do przestrzegania prawa.

Opozycyjny klub po raz trzeci złożył wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej i … po raz trzeci pozostał on bez echa.

Pytany przez nas wtedy przewodniczący Stanisz stwierdził, że wojewoda nie miał pełnej informacji o tym fakcie, gdyż… nie otrzymał od przewodniczącego rady protokołu z obrad.

Już wtedy pisaliśmy, że przewodniczący Stanisz tak łatwo nie skapituluje. O tym, że nie ulegnie presji opozycji o stosowanie demokratycznych reguł w trzebnickiej radzie świadczy fragment pisma wysłanego radnym 31 lipca br.: „(…) Proszę także o uzasadnienie celowości zwoływania nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Trzebnicy, w szczególności w zakresie spełnienia przez proponowany we wniosku przedmiot obrad przesłanek w zakresie pilności i wagi spraw sesji nadzwyczajnej i niemożności ujęcia ich w porządku obrad wcześniej zaplanowanych i znanych Państwu sesji zwyczajnych. Przypomnę w tym miejscu tylko, że sesję nadzwyczajną różni od sesji zwyczajnej szczególny przedmiot obrad. Przedmiotem sesji nadzwyczajnej są bowiem sprawy pilne i ważne, które nie mogą być załatwione w trybie sesji zwyczajnej.”

Tymczasem nadzór prawny wojewody jasno dał do zrozumienia, że to nie przewodniczący decyduje o czym ma być zwoływana sesja nadzwyczajna. „Przewodniczący jako organizator sesji nie może w takiej sytuacji podejmować czynności polegających na ocenie treści porządku obrad pod kątem pilności sprawy czy też wyczerpania porządku obrad na innych sesjach, albowiem ustawa nie przyznaje przewodniczącemu takich kompetencji. Przewodniczący ma obowiązek zwołać taką sesję i nie może wzywać do poprawienia (uzupełnienia) wniosku, który spełnia te dwie przesłanki (załączony porządek obrad i projekty uchwał). Wnioski klubu radnych Trzebnica ponad Podziałami zawierały wystarczające elementy obligujące przewodniczącego Rady Miejskiej do zwołania sesji. Niezwołanie ich stanowi zatem niewypełnienie ciążącego na przewodniczącym obowiązku. W związku z powyższym wzywam po raz kolejny przewodniczącego Rady Miejskiej w Trzebnicy do przestrzegania przepisów ustawy i wynikających z nich obowiązków”, czytamy m.in. w piśmie podpisanym przez dyrektorkę wydziału nadzoru Urzędu Wojewódzkiego Joannę Trojan-Klęsk.

– Podtrzymuję swoje stanowisko i to jest cały mój komentarz do tej sprawy. A z wojewodą będę w dalszym ciągu prowadził korespondencję – powiedział nam przewodniczący Stanisz, zapytany, czy zamierza podporządkować się wezwaniu wojewody dolnośląskiego.

– To jest potwierdzenie opinii wojewody wyrażonej w piśmie z 31 sierpnia; dowodzące, że wnioski przez nas złożone były poprawne. Wtedy pan przewodniczący Stanisz dowodził, że wojewoda nie zna jeszcze wszystkich danych, więc jego opinia może ulec zmianie. To pismo zostało zredagowane już po zapoznaniu się przez wojewodę z wyjaśnieniami przewodniczącego rady. Wynika z niego jasno, że przewodniczący nie powinien badać wniosków, a jedynie sprawdzić, czy jest dołączony porządek obrad i projekty uchwał, a następnie nadać mu bieg – powiedział nam przewodniczący klubu Trzebnica ponad Podziałami Jan Darowski. – Jutro spotkamy się na zebraniu klubowym i zastanowimy się co do dalszych kroków.

Przypomnijmy, że wnioski o zwołanie sesji nadzwyczajnych dotyczyły tematów bieżących. Radni chcieli m.in. uzyskać informacje na temat sytuacji finansowej spółek gminnych – Trzebnickiego Parku Wodnego Zdrój i Zakładu Gospodarki Komunalnej. Na temat pierwszej musieli „w ciemno” podejmować decyzję o dofinansowaniu, natomiast o działalności powstałego na początku roku ZGK do dziś nie ma żadnych informacji. Pytali także dlaczego gmina zrezygnowała z unijnego dofinansowania do termomodernizacji budynku dla SP nr 2 oraz co się dzieje w sprawie modernizacji, czy budowy nowej siedziby Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego. Na te pytania do dziś nie ma odpowiedzi. Radni chcieli także usłyszeć od burmistrza informacje o sprawach sądowych z udziałem gminy Trzebnica i o ewentualnych wyrokach.

7 KOMENTARZY

  1. Szanowni Państwo !!! Mamy demokrację, nikt nie musi głosować na Pana Stanisza ani na Pana Długozimę.
    Zapraszam, aby głosować na Pana Długosza, każdy głos ma znaczenie !!!
    Nasza kochana PO, którą reprezentuje Pan Długosz osiąga same sukcesy.
    Powodzenia !!!
    ps 1. tak naprawdę najważniejszy jest „kod z czarnego paska”
    ps 2. cyt. „kasa misiu kasa”.
    ps 3. tak dla wyjaśnienia kolega ps. ks. rydzyk nie jest moim faworytem

    • Panie Przewodniczący tak pan trzymaj. Nie przejmuj się pan „NOWĄ”. Nadzór Wojewody, to cieniasy,nawet nie potrafą załatwić sprawy wójta Farańca. Mogą pana bodnąć. Radni niech dalej ujadają. Mają aż dwóch wybitnych prawników. Niech pisza nawet na Berdyczów.

  2. Uwaga mały konkurs: Proszę podać kto kryje się za pseudonimem Cespuglio, a kto za pseudonimem drwal?
    Oczywiście nie ma co liczyć, że autorzy sami wystąpią pod swoim nazwiskiem.
    Panowie dalibyście sobie już spokój i się nie ośmieszali. Te komentarze i ta obrona Stanisza czy Długozimy jest tak żenująca, że aż niestrawna.
    Na marginesie, to zwracam się do redakcji by rozważyła mozliwość jakiejś rejestracji i moderacji komentarzy i forum, tak aby dyskusja była na temat, a nie pod kazdym tekstem wycieczki pod adresem osób, których tekst w ogóle nie dotyczy. Ja wiem, że komentowaniem zajmują się przeważnie „trole forumowi”, ale są też głosy normalnych ludzi i te warto poczytać…

    • Popieram. Wszystkich co dobrze piszą o Burmistrzu należy rejestrować i eliminować. Proponuję pręgierz, karę chłosty a dla zatwardziałych won z Trzebnicy. I wtedy zapanuje szczęśliwość i zostaną sami normalni jak kolega
      (koleżanka?) m.

  3. A ja proponuję by kolega o nicku M pokłonił się jaśnie nam panującemu, następnie cmoknął pierścień i dalej był oddanym sługusem. Ludzie to wazeliniarstwo wasze to jakiś koszmar. Czy wy nie rozumiecie, że władza i to nie ważne o kogo chodzi powinna służyć mieszkańcom. Przecież to my im płacimy wynagrodzenie, więc należy wymagać i patrzeć na ręce, bo niestety potwierdza się stare przysłowie, że każda władza demoralizuje. I bardzo dobrze, że jest jakaś gazeta, która to robi (oczywiście można mieć do nich zastrzeżenia, ale na razie nikt nie zrobił lepszego pisma więc nie ma o czym mówić)
    Problem tylko w tym, że jak ktoś całe życie wiódł służalcze życie, to takim przysłowiowym „Jarząbkiem” już pozostanie…

  4. Drogi m.
    Każdy ma prawo do samodzielnego myślenia i wyrażania swoich poglądów.
    Do tego jak sądzę służy to forum.
    Daruj sobie inwektywy i nie oceniaj uczestników dyskusji zgodnie z zasadą o którą apelujesz we wcześniejszym poście. Cytuję : \tak aby dyskusja była na temat, a nie pod każdym tekstem wycieczki pod adresem osób, których tekst w ogóle nie dotyczy\ .

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here