Zwycięsto Boru na wyjeździe i kolejna porażka Dolpaszu

69

Ostatnią przegraną Krzysztof Tabak, trener skokowian tłumaczy brakiem zawodników z pierwszego składu. Tym razem Dolpasz przegrał mecz 0:2. – Pomimo braków kadrowych, w mocno okrojonym składzie jechaliśmy do Goszcza powalczyć o punkty, które w naszej sytuacji są bardzo potrzebne. Pierwsza połowa, która była dosyć wyrównana, dawała nadzieję, że w drugiej jesteśmy w stanie powalczyć o korzystny wynik w tym spotkaniu. Jednak po raz kolejny zawodzi skuteczność oraz wychodzą braki treningowe u niektórych zawodników. Drużyna z Goszcza zrobiła 6 zmian, które bardzo pozytywnie wpłynęły na ich grę, a tym samym na wynik meczu. My natomiast z powodu braku kilku czołowych zawodników nie mieliśmy takiej możliwości – tłumaczył po meczu trener.

Marek Mroziński, trener Boru był bardzo zadowolony z gry swoich zawodników: – Cały mecz przebiegał pod nasze dyktando. Byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną, zarówno w ataku, jak i w obronie. Nasi przeciwnicy nastawili się na grę z kontry, ale nie mieli kompletnie pomysłu. Wykorzystaliśmy atut ogromnego boiska, graliśmy całą jego szerokością i bocznymi strefami. Co prawda bramki zdobywaliśmy po stałych fragmentach gry, ale nasza gra w całym polu była bardzo dobra. Pierwszą bramkę zdobyliśmy po faulu na Andrzeju Adamczyku, tuż przed zakończeniem pierwszej połowy. Nawet po przerwie, mimo, że nasi przeciwnicy przegrywali, nie przyspieszyli gry, nie rzucili się do ataku. Dopiero po kolejnej zdobytej przez nas bramce, jak za pierwszym razem ze stałego fragmentu gry, w doliczonym czasie stworzyli sobie sytuacje i zdobyli bramkę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1, ale w rzeczywistości to my kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Kolejny mecz zagramy u siebie, w niedzielę o godz. 16  z drużyną Czarni Jelcz-Laskowicezaprasza trener.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here