Szynobus jeździ już trzy lata

134

Przypomnijmy, że trzy lata temu, na uroczyste otwarcie linii kolejowej przybył ówczesny marszałek województwa dolnośląskiego Marek Łapiński oraz liczni przedstawiciele władz wojewódzkich. Na peronie na ten historyczny przyjazd czekali m.in  starosta Robert Adach oraz burmistrz Trzebnicy Marek Długozima, a także trzebnicka orkiestra dęta. Licznie przybyli także mieszkańcy miasta, przez prawie 20 lat pozbawieni połączenia kolejowego ze światem. Dziś, gdy minęły trzy lata od tego wydarzenia, jest to dobry czas do podsumowań. Wszystko wskazuje na to, że pomysł powołania do życia szynobusów był bardzo trafiony, bo jak się dowiedzieliśmy w Kolejach Dolnośląskich rok obrotowy 2011 Spółka Koleje Dolnośląskie zakończyła bez strat.

Koleje Dolnośląskie SA są spółką samorządową powołaną do życia przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego 28 grudnia 2007 roku w celu zapewnienia sprawnego systemu kolejowej komunikacji regionalnej na Dolnym Śląsku. Organizowanie i dotowanie regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich jest zadaniem własnym samorządów województw. Sposób finansowania tego zadania i naliczania rekompensaty za realizację przewozów określa Rozporządzenie (WE) nr 1370/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 października 2007 roku dotyczące usług publicznych w zakresie kolejowego i drogowego transportu pasażerskiego. Samorząd – jako organizator – zleca realizację regionalnych przewozów kolejowych dwóm spółkom działającym na terenie Dolnego Śląska – Przewozom Regionalnym i Kolejom Dolnośląskim, które otrzymują rekompensatę za realizacje tych zadań.

Obecnie na odcinku Wrocław – Trzebnica kursuje 26 pociągów Kolei Dolnośląskich (13 z Wrocławia do Trzebnicy i 13 z Trzebnicy do Wrocławia). Z roku na rok zwiększa się liczba pociągów obsługujących tę trasę (w 2009 roku było 6 pociągów, w 2010 już 18 pociągów), a liczba pasażerów na tej trasie systematycznie wzrasta.

Planujemy zakup pięciu nowoczesnych czteroczłonowych Elektrycznych Zespołów Trakcyjnych (współfinansowanych w ramach działania 3.3 Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013). Pierwsze z nich zostaną wprowadzone do eksploatacji już w pierwszym półroczu przyszłego roku – powiedziała Justyna Stachniewicz, referent ds. marketingu i promocji w Kolejach Dolnośląskich.

W ciągu trzech lat ceny biletów Kolei Dolnośląskich ogółem wzrosły o około 7,5 proc., tyle samo wzrosły ceny biletów na trasie Wrocław – Trzebnica. Jak nas poinformowała Justyna Stachniewicz, wzrost cen biletów spowodowany jest wzrostem kosztów eksploatacji taboru, głównie kosztów paliwa.

Przez trzy lata nastąpił dynamiczny rozwój działalności spółki. Przede wszystkim z roku na rok obsługujemy coraz więcej tras na Dolnym Śląsku. W 2010 roku zaczęliśmy jeździć m.in. na trasie Legnica – Węgliniec – Zgorzelec oraz Legnica – Węgliniec – Żary. W roku 2011 doszły kolejne połączenia na trasach m.in.: Wrocław – Wołów, Wrocław – Jelcz Laskowice, Zgorzelec – Lubań Śląski – Jelenia Góra. Zwiększyliśmy liczbę pojazdów z 10 autobusów szynowych na koniec 2009 roku do 19 pojazdów, którymi aktualnie dysponujemy – powiedziała pani Justyna, dodając:

Nasze autobusy szynowe to nowoczesne pojazdy osiągające  maksymalną prędkość 120 km/h, wyposażone w klimatyzację, wygodne, ergonomiczne fotele, informację audiowizualną o trasie pociągu. Nasza kadra to młodzi, profesjonalnie przygotowani pracownicy drużyn konduktorskich oraz doświadczeni maszyniści. W ten sposób zapewniamy bezpieczeństwo i wysokie standardy obsługi naszych pasażerów.

Na odcinku Wrocław – Trzebnica Koleje Dolnośląskie aktualnie uruchamiają 26 pociągów w ciągu doby. Taka liczba połączeń jest wystarczająca by zapewnić pasażerom swobodę poruszania się na tej trasie – dojazd do pracy, do szkoły czy na uczelnie. Justyna Stachniewicz powiedziała nam, że potwierdzają to prowadzone przez Koleje Dolnośląskie badania frekwencji.

Z myślą o naszych pasażerach pracujemy nad wprowadzeniem kolejnych udogodnień, jak np. możliwość elektronicznego zakupu biletu oraz rozwiązaniami, które mogą uprzyjemnić podróż naszym pasażerom, jak np. udostępnienie weekendowych dodatków gazet lokalnych czy programów informacyjnych za pośrednictwem tzw. telewizji pokładowej – dodała na koniec pani Justyna.

I to bez wątpienia jest dobra strona medalu. A zła? Choć od uruchomienia kolei minęły już trzy lata, nadal w budynku poczekali nie ma czynnej kasy biletowej. Pisaliśmy już o tym kilkakrotnie i niestety bezskutecznie.

To właśnie po stronie gminy leżało przejęcie i wyremontowanie budynku z poczekalnią dla pasażerów. I udało się. Zrobiono pomieszczenia na kasę biletową, hall z krzesełkami, urządzono także toalety. Niestety życie pokazało, że choć są zrobione, nie zawsze można z nich korzystać. W przeciągu tych trzech lat już kilka razy poczekalnia była zamknięta, także zimą, a pasażerowie musieli marznąć. Dlaczego? Gmina tłumaczyła ten fakt tym, iż w czasie gdy poczekalnia była czynna, pomieszczenia poczekalni i toalet były systematycznie dewastowane oraz rozkradane z urządzeń.

Przykład ten można powiązać ze zniszczonymi w ostatnim czasie w Lesie Bukowym urządzeniami. Co prawda gmina wyłożyła sporo pieniędzy na wyposażenie tego miejsca, ale zabrakło pomysłu na to, jak  mądrze użytkować to mienie, by mogło jak najdłużej służyć mieszkańcom. A skoro pozostawione samym sobie miejsca są stale dewastowane, to może należałoby je częściej kontrolować. Mamy przecież w mieście i policję i straż miejską.

1 KOMENTARZ

  1. 1. Łatwo jest zrobić fotkę kierowcom, którzy przekraczają prędkość. Nie jest łatwo egzekwować prawo w sytuacji kiedy właściciel czworonoga wyprowadza go bez smyczy i kagańca. Kiedy zwierzę robi to co musi, natomiast właściciel nie musi sprzątać a strażnik nie musi karać. Nigdy nie widziałam, by SM egzekwowała od właścicieli prawidłowego wyprowadzania zwierząt. Zaczną jak ktoś zostanie pogryziony.
    2. słyszałam, że Trzebnicki Ośrodek Zdrowia świadczy usługi rehabilitacji zwierząt za pomocą sprzętu używanego przez pacjentów(ludzi), można tak?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here