Radni skontrolują urząd

122

Radny Budas, pytał burmistrza m.in. o pojawienie się na jednym z terminali internetowych oferty sprzedaży  terenu po wyrobisku w Wilczynie, na którym kilka lat temu próbowano zorganizować motocross. Atrakcyjność tego terenu podnosi planowany nieopodal przebieg obwodnicy Obornik Śląskich. Radny chciał się dowiedzieć m.in., kto umieścił to ogłoszenie. Wcześniej podczas sesji burmistrz zapewniał, że nic o nim nie wie.

W odpowiedzi udzielonej na piśmie zmienił jednak zdanie: „Ogłoszenie na portalu internetowym grounds.pl zamieszczone zostało przez p. Janusza Szymczaka, zarządzającego tym portalem, który zobowiązał się nieodpłatnie umieścić informacje o terenach inwestycyjnych gminy”, czytamy m.in. w odpowiedzi podpisanej przez burmistrza. W dalszej części odpowiedzi jest informacja, że materiały zamieszczone na portalu miały się znaleźć w folderze przygotowywanym na wystawę Expo. „Z niewiadomych powodów wkradł się błąd związany z powierzchnią terenu, nie przekazywano informacji o chęci sprzedaży tego terenu, oferta przed publikacją nie była poddana autoryzacji. Obecnie, z uwagi na niezakończone postępowanie powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, dotyczące motocrossu w Wilczynie  wystąpiono do p. Szymczaka z prośbą o usunięcie oferty z portalu i została ona usunięta. ” – wyjaśnia pismo. Tymczasem  Łukasz Budas dowodził, że ogłoszenia nie zdjęto. – Moim zdaniem zmieniono tylko nieco jego treść: ze „zbycie w drodze przetargu” na „zbycie w formie podanej przez sprzedającego na ogłoszeniu o przetargu”. Burmistrz i kierownik wydziału architektury twierdzą, że nic o tym nie wiedzieli. A ja chciałbym się dowiedzieć, kto z urzędu przekazał te informacje – powiedział Budas, argumentując, że tę sprawę powinna wyjaśnić komisja rewizyjna RM.

Kolejną sprawą, którą radny chciał zbadać przez komisję rewizyjną były – opisywane przez nas – sprawy umorzeń podatkowych dla firm Tenko, Vika i Technisat, firmom, które wykazały wielomilionowe zyski.

Burmistrz Sławomir Błażewski stwierdził: – Jeśli już się o tej sprawie mówi, chciałbym żeby publiczność wiedziała coś w tym zakresie: Technisat nie dostał żadnego umorzenia podatku z mojej strony. Umorzono tylko odsetki za pierwszy kwartał roku 2011, z tego względu, że umorzenie może nastąpić jeżeli jest zaległość – powiedział burmistrz, dodając, że w sprawie firm Tenko i Vika są dwie różniące się opinie prawne, więc”dobrze, że komisja się tą sprawą zajmie”.

Radni przychylili się do wniosku i rozszerzyli zakres prac komisji rewizyjnej o te kontrole.

Przyjęli także zmiany w uchwale o pomocy finansowej na rzecz powiatu trzebnickiego. Na wniosek burmistrza zwiększyli udział gminy w finansowaniu remontu drogi powiatowej do Kowal z 300 tys. zł do ponad 370 tys. złotych.

W ub. czwartek dwie ulice otrzymały nowe nazwy: w Pęgowie z powodu przebudowy linii kolejowej została podzielona ulica Kotowicka. Jej część za torami będzie nazywała się teraz Lawendową. Natomiast w Lubnowie jedna z prywatnych dróg dojazdowych na wniosek właścicieli otrzymała nazwę Zacisze.

W związku z odwołaniem Adama Stockiego z funkcji wiceburmistrza, gmina straciła także swojego delegata do Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. Zmieniając uchwałę radni ustanowili nowego delegata. Został nim obecny wiceburmistrz Karol Kos.

Radni  rozpatrywali także dwie skargi mieszkańców na działania burmistrza Obornik Śląskich. Pierwszej z nich rada nie rozpatrywała, ponieważ, jak wyjaśniła przewodnicząca komisji rewizyjnej Jadwiga Głodowska, „nie jest skargą, tylko prośbą” o wyjaśnienie powodów niewypłacenia przez gminę należności za wykonanie robót melioracyjnych w 2011 roku.

Druga skarga dotyczyła niezałatwienia sprawy w terminie. Komisja uznała, że w związku z brakiem odpowiedzi na pismo skarżącego „nastąpiło ze strony burmistrza gminy naruszenie praworządności poprzez przewlekłe i biurokratyczne załatwienie sprawy w związku z brakiem odpowiedzi na pismo” skarżącego i należy tę skargę uznać za zasadną, co rada przegłosowała.

Na sesję przyszli mieszkańcy Kowal, którzy protestują przeciwko planom budowy w pobliżu ich miejscowości farmy wiatrowej. Prosili radnych o poparcie ich wniosków o bezstronne zbadanie czy i jakie skutki dla zdrowia mieszkańców mogą mieć wiatraki zbudowane niewiele ponad 500 m od zabudowań mieszkalnych. Prowadzący sesję Henryk Cymerman obiecał poparcie

.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here