Zamknęli drogę, bo tak chcieli mieszkańcy

431

O zamknięciu dla ruchu drogi poinformował nas jeden z mieszkańców tej ulicy. – Jakiś czas temu sąsiad zbierał podpisy pod petycją do burmistrza Obornik Śląskich, w której znajdowała się prośba o ustawienie spowalniaczy na drodze, potocznie zwanych „hopkami”. Podpisaliśmy się pod tym wnioskiem, bo wydawało się nam to sensowne – mówi mieszkaniec ulicy Kościuszki, który pragnął pozostać anonimowy. – Nasza ulica, przy której  której jest sporo bloków, jest dość wąska. Do tej pory stał z obu stron zakaz wjazdu z wyłączeniem mieszkańców. Osobiście nie zauważyłem, aby ruch na naszej ulicy był ogromny, ale spowalniacze nikomu jeszcze nie zaszkodziły. Być może zdarzało się tak, że jadąc od strony Wołowa czy basenu ktoś czasem skracał sobie drogę w kierunku poczty, nie musiał jechać przez rondo, ale przynajmniej dla mnie i mojej rodziny nie było to uciążliwe. Tym większe było nasze zdziwienie, kiedy któregoś dnia zauważyliśmy, że w połowie drogi, na samym jej szczycie ustawiono słupki, które mają na celu zamknięcie przelotowości drogi. Zresztą nawet przy wjazdach ustawiono znaki informujące, że ta droga jest ślepa – mówi mieszkaniec ul. Kościuszki i dodaje, że jego zdaniem ustawienie słupków było „głupotą”, ponieważ nawet samochody różnych służb, jak chociażby śmieciarki, będą zmuszone wjeżdżać po nieczystości z dwóch stron.

Kiedy w poprzednim tygodniu zapytaliśmy Andrzeja Małkiewicza, kierownika wydziału inwestycji i remontów o przyczyny ustawienia słupków, ten odpowiedział, że droga została zamknięta na prośbę mieszkańców: – Do urzędu z petycją o zamknięcie drogi przyszli mieszkańcy Kościuszki. Pod wnioskiem podpisało się może 50-80 osób. Jeżeli ktoś jest niezadowolony z ustawienia zamknięcia drogi zawsze może przyjść do urzędu i poinformować o swoim stanowisku. Jeśli zgłoszą się mieszkańcy chcący zlikwidować słupki, być może rozpatrzymy możliwość „składania” słupków.

Jak się jednak okazuje, ustawienie słupków na zlecenie Urzędu Miejskiego w Obornikach było najprawdopodobniej niezgodne z prawem. Dominika Łasica, zastępca wydziału inwestycyjno-technicznego Starostwa Powiatowego w Trzebnicy, poinformowała nas, że zmiana organizacji ruchu na drodze gminnej, a taką właśnie jest ul. Kościuszki (droga nr 66), powinna być konsultowana z wydziałem komunikacji starostwa: – Sprawdziliśmy dokumentację i mogę potwierdzić, że nie wpłynął do nas wniosek z Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich w sprawie zamknięcia drogi. Zgodnie z procedurą gmina powinna złożyć taki wniosek, a pracownik starostwa powiatowego z wydziału komunikacji razem z policjantem z ogniwa ruchu drogowego powinni udać się na miejsce i zaopiniować zmianę – tłumaczy Dominika Łasica.

W związku z tym, że oborniccy urzędnicy nie zachowali procedur, na najbliższej komisji wydziału komunikacji starostwa powiatowego, urzędniczka wraz z policjantem pojadą na wskazaną ulicę i porównają plany i mapy ze stanem faktycznym. – Jeżeli okaże się, że gmina zmieniła organizację ruchu, to skierujemy pismo do obornickich władz z prośbą o wyjaśnienia – zapowiedziała Dominika Łasica.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here