Sokół ze zwycięstwem i własnym hymnem

144

Przed rozpoczęciem sobotniej konfrontacji spiker meczowy poinformował widzów o powstałym w ostatnich dniach hymnie Sokoła Wielka Lipa – Udało mi się złożyć tekst do hymnu pt. „Niech żyje Sokół”, który zatwierdził Prezes klubu Leszek Gregorek. Nie ukrywam, że tworzyłem tekst z pomocą żony, za co chciałbym jej wielce podziękować – mówił autor tekstu, a no co dzień spiker meczowy Sokoła Antoś Sielski. Podkład muzyczny został zapożyczony z popularnego utworu muzycznego „Niech żyje wolność” grupy BOYS. Co ciekawe autor tekstu w najbliższą niedzielę będzie świętował swoje 65 urodziny i z pewnością hymn w wykonaniu samych piłkarzy byłby dla doświadczonego fana sportu szczególnym prezentem.

W pojedynku z STK GKS trener Zygmunt Peterek nadal nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego duetu Jarosława Siembaba i Grzegorz Tworka. Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy już w 6 minucie gry wyszli na prowadzenie. Marcin Wielgus dośrodkował z rzutu rożnego, a najwyżej w polu karnym do piki wyskoczył Kamil Kupiec i skuteczną „główką” wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Już w 18 minucie gry szkoleniowiec lipian musiał dokonać pierwszej zmiany w składzie, gdyż kontuzji doznał Mariusz Bełkowski. Na placu gry pojawił się Marcin Korkosz, który 5 minut później zaliczył asystę przy drugim golu dla Sokoła. 23-letni skrzydłowy Sokoła dośrodkował w pole karne, a Łukasz Tomanik skutecznym strzałem głową wpakował futbolówkę do bramki przyjezdnych. Jak się okazało dwubramkowe prowadzenie uspokoiło dalszą grę Sokoła w pierwszej połowie meczu, a wśród piłkarzy GKS wywołało wzajemne kłótnie. Na drugą cześć spotkania gospodarze najwyraźniej wyszli zbyt rozluźnieni, gdyż przyjezdni stwarzali coraz groźniejsze akcje pod bramką Kamila Ramiączka. W 51 minucie GKS zdobył kontaktowego gola. Maciej Żarski strzelił sprzed pola karnego w słupek bramki gospodarzy, piłka wróciła do napastnika i dobitka była już skuteczna. Za utratę gola obwinić można tylko i wyłącznie defensorów Sokoła, którzy biernie przypatrywali się przemykającej futbolówce, która ostatecznie zatrzepotała w „siatce”.

W dalszej części gry ataki piłkarzy z Kobierzyc straciły na mocy, a coraz groźniejsze kontrataki wyprowadzali podopieczni trenera Zygmunta Peterka. W 77 minucie gry arbiter prowadzący zawody był zmuszony usunąć z ławki rezerwowych trenera GKS Kobierzyce Wiesława Urycza, który w wulgarny sposób komentował pracę sędziów. Karygodne zachowanie doświadczonego szkoleniowca zrażało również zgromadzonych kibiców, a już z pewnością „łacina” nie była najlepszą nauką dla najmłodszych fanów futbolu. Ostatecznie Sokół z STK GKS Kobierzyce 2:1 i była 5 wygrana Lipian w bieżącym sezonie. W najbliższą środę (3 października) ekipa trenera Zygmunta Peterka będzie rywalizować ze Spartą Skarszyn (godz. 16.15) w ramach 1/8 Pucharu Polski okręgu wrocławskiego.

 

Hymn LKS Sokół Wielka Lipa

Powstał w Wielkiej Lipie,

Klub piłkarski mały,

Dzięki Gregorkowi,

Robi się wspaniały,

 

Refren:

Niech żyje Sokół,

Sokół i piłkarze,

Pod wodzą trenera,

Wiele on pokaże.

 

Ciągle zwyciężali,

Az awansowali,

Znów ciężko pracują,

Pewnie awansują.

 

Refren:

Niech żyje Sokół,

Sokół i piłkarze,

Pod wodzą trenera,

Wiele on pokaże.

 

Tak kroczek po kroczku,

Punkty się zbierają,

I do Ligi Mistrzów,

Drogę otwierają.

 

Refren:

Niech żyje Sokół,

Sokół i piłkarze,

Pod wodzą trenera,

Wiele on pokaże.

 

Muzyka: Marcin Miller „BOYS”.

Słowa: Antoś „Spiker” Sielski

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here