Trzeci upadek Piasta

52

W poprzednim sezonie Karkonosze Jelenia Góra był jedynym zespołem, który wygrał z Piastem na żmigrodzkim stadionie. W ostatniej kolejce zeszłorocznych rozgrywek (30 czerwca 2012 roku) żmigrodzianie pozbawieni już szans awansu do III ligi doznali porażki 0:1. Jak się okazało, to nie był przypadek, a nad pojedynkami żmigrodzian z jeleniogórzanami najwyraźniej wisi jakieś fatum.

Minionej soboty podopieczni trenera Mirosława Drączkowskiego doznali pierwszej przegranej w bieżącym sezonie na własnym stadionie. Szkoleniowiec Piast w tym spotkaniu nie mógł skorzystać z usług pauzującego za żółte kartki Grzegorz Sawickiego oraz kontuzjowanego Grzegorz Mazurka.

Sobotnia konfrontacja pomiędzy tymi zespołami była określana mianem szlagieru i nic w tym dziwnego, bo w końcu lider rozgrywek podejmował 4 zespół w tabeli. Początek pojedynku należał do przyjezdnych, którzy w 11 minucie gry wyszli na prowadzenie. Napastnik Karkonoszy Łukasz Kowalski został faulowany przy bocznej lini pola karnego. Sam poszkodowany podszedł do rzutu wolnego i kąśliwym strzałem obok ustawionego muru z piłkarzy Piasta, wpakował piłkę do bramki gospodarzy. W 26 minucie gry żmigrodzki stadion zamarł. Powód? Oczywiście strata drugiego gola. Skrzydłowy Karkonoszy Mariusz Malarowski po szybkim rajdzie i minięciu Dominika Piotrowskiego sprytnie strzelił w długi róg bramki Filipa Kobylskiego. Piłkarze Piasta najgroźniejszą akcję w pierwszej połowie meczu przeprowadzili w 40 minucie. Środkowy Mariusz Niedbała zagrał prostopadle do Sebastiana Zagórskiego, a ten w polu karnym efektownie obrócił się z futbolówką przy nodze i strzelił minimalnie obok słupka bramki gości.

W przerwie meczu trener Mirosław Drączkowski był zmuszony dokonać pierwszej zmiany i miejsce kontuzjowanego Sebastiana Zagórskiego zajął Dawid Wójcik. Jak się okazało roszada ta była bardziej osłabieniem, a niżeli wzmocnieniem gospodarzy. Druga odsłona sobotniego meczu należała do jeleniogórzan. W 49 minucie gry próbkę swoich technicznych umiejętności piłkarskich ponownie zaprezentował Łukasz Kowalski. Krępy snajper Karkonoszy ponownie pokonał golkipera Piasta i ponownie z rzutu wolnego. Tym razem po strzale z 18 metrów nad murem stworzonym z piłkarzy Piasta. W 60 minucie gry na placu gry pojawił się Robert Kaźmierczak, który zastąpił Pawła Abramowicza. Popularny „Kazek” jest najlepszym strzelcem Piasta w bieżącym sezonie (9 goli) i obecność tego zawodnika na ławce rezerwowych, delikatnie mówiąc zdziwiła żmigrodzkich kibiców. W 84 minucie żmigrodzianie strzelili honorowego gola. Z rzutu wolnego spod lini bocznej boiska dośrodkował Adrian Bergier, a skutecznym strzałem głową popisał się Dominik Piotrowski. Do ostatniego gwizdka sędziego żmigrodzianie atakowali bramkę przyjezdnych. Najbliższej szczęścia był Dariusz Zalewski, ale futbolówka po jego główce trafiła w poprzeczkę. Ostatecznie Piast Żmigród przegrał z Karkonoszami Jelenia Góra 1:3 i była to już 3 porażka żmigrodzian w bieżącym sezonie. Tymczasem w najbliższą środę (3 października) ekipa trenera Drączkowskiego w meczu 1/8 Pucharu Polski okręgu wrocławskiego będzie rywalizować w Brzegu Dolnym z tamtejszym KP. Mecz ten rozpocznie się o godz. 16.15.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here