Dwie sromotne porażki w okręgowce

166

Marek Mroziński, trener oborniczan podkreśla, że zespół z Brzegu Dolnego to najsilniejsza drużyna z jaką przyszło się zmierzyć Borowi w tych rozgrywkach: – Do przerwy mecz był bardzo wyrównany. Walczyliśmy o każdą piłkę. Pierwszą połowę zakończyliśmy bardzo dobrze. Zdobyliśmy jedną bramkę, natomiast naszym rywalom nie udało się wbić ani jednego gola. Niestety, już po przerwie zawodnicy z Brzegu Dolnego zbili nam bramkę kontaktową. Potem akcja potoczyła się już bardzo szybko. Można powiedzieć, że Brzeg nas mocno przycisnął i straciliśmy dwie kolejne bramki. W tej sytuacji nasi zawodnicy po prostu spuścili po sobie głowy i przestali walczyć. Szkoda straconych punków, ale trzeba przyznać, że Brzeg Dolny zasłużenie zdobył zwycięstwo w tym spotkaniu.

Krzysztof Tabak, trener piłkarzy Dolpaszu Skokowa uważa, że końcowy wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku przez cały mecz: – W pierwszej połowie, można powiedzieć, że mieliśmy cztery stuprocentowe sytuacje, niestety przez bram skuteczności nie wykorzystaliśmy żadnej i to właśnie się na nas zemściło. A nasz rywal radził sobie bardzo dobrze i pierwszą połowę zamknął z trzema bramkami na swoim koncie. Podobnie wyglądała druga połowa.  Nasi rywale zdobyli 3 kolejne bramki i wyjechali ze Skokowa z kompletem punktów. Trzeba przyznać, że Marcinkowice grały lepiej, skuteczniej, ale w ostatnich spotkaniach brakuje nam podstawowych zawodników. w niedzielnym meczu z różnych przyczyn nie zagrało aż trzech zawodników. Moim zdaniem, to właśnie te braki miały największy wpływ na wynik meczu – podsumował trener skokowian.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here