Kto popiera sprzedaż alkoholu nieletnim?

233

Jeszcze tylko do końca tygodnia gminy mogą składać akces do zainicjowanej przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie i Komendę Główną Policji  kampanii edukacyjnej. Akcja  organizowana jest po raz czwarty. Jednak, mimo iż w skali kraju coraz więcej gmin przyłącza się do niej, w powiecie trzebnickim tylko samorząd żmigrodzki zauważa problem. W ubiegłym roku zdobył  tytuł „Odpowiedzialnej gminy 2012”, a teraz ponownie zgłosił akces. Dodajmy, że za ten tytuł nie trzeba wydać ani grosza. Być może powodem miernego zainteresowania akcją jest konieczność działania i monitorowania wyników akcji, nie wystarczy opłacić wykonanie audytu, trzeba rzeczywiście zaangażować się w działania profilaktyczne.

– Celem akcji  jest ograniczenie dostępu do alkoholu osobom nieletnim, przede wszystkim poprzez wykształcenie wśród dorosłych postawy braku przyzwolenia na sprzedaż alkoholu osobom poniżej 18 roku życia. Kampania jest adresowana do wszystkich gmin i innych jednostek samorządowych w Polsce, które włączają się do programu całkowicie bezpłatnie. Obecna, czwarta edycja programu, została objęta patronatem Ministerstwa Sprawiedliwości – poinformowała nas Joanna Długosz z biura prasowego kampanii.

Gminy, które zgłosiły akces, otrzymają pakiet materiałów edukacyjnych: plakaty, ulotki, naklejki i filmy szkoleniowe dla sprzedawców, a także broszury dla rodziców i konspekty dla nauczycieli. Wszystkie te materiały są dystrybuowane do szkół i miejsc sprzedaży alkoholu  na terenie danej gminy, a każda jednostka samorządowa zgłaszająca się do programu ma zagwarantowane wsparcie ze strony policji, która będzie monitorować przebieg akcji.

Główny przekaz kampanii to hasło – „Alkohol – tylko dla pełnoletnich” – jej organizatorzy kierują do dwóch kluczowych grup, mających wpływ na młodych ludzi i de facto decydujących o tym, czy alkohol trafi do osoby niepełnoletniej: sprzedawców oraz rodziców. Ci pierwsi napominani są, że sprzedaż alkoholu małoletnim to przestępstwo, ci drudzy natomiast informowani, jak duży wpływ  ma wychowanie na kształtowanie właściwych postaw młodego człowieka wobec alkoholu. – Cechą charakterystyczną tej akcji jest to, że wszystkie przekazy kierowane są do osób dorosłych, mających możliwość przeciwstawienia się sprzedaży alkoholu nieletnim – wyjaśniła Długosz.

Tą kampanią nie są jednak zainteresowane samorządy gmin powiatu trzebnickiego.

Bierzemy udział w tego typu akcjach, w tym roku robiliśmy podobną, łącznie z plakatowaniem sklepów i szkoleniem sprzedawców. Jednak muszą być spełnione pewne warunki. Po pierwsze, organizatorzy dostarczają tylko część pomocy i materiałów, resztę trzeba zakupić z własnych środków. A to oznacza, że informację o kampanii musimy mieć już we wrześniu poprzedniego roku, żeby zapisać ją w budżecie. Natomiast ja dostałam w tej sprawie tylko maila na początku sierpnia br. Poza tym niedawno. otrzymaliśmy  informację z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, żeby unikać kampanii organizowanych przez firmy związane z producentami alkoholu – powiedziała nam Iwona Durbajło, pełnomocnik burmistrza Trzebnicy ds.profilaktyki uzależnienień oraz rozwiązywania problemów alkoholowych.

Przewodnicząca Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Prusicach Ewa Sroka powiedziała nam, że gmina bierze udział w podobnej  kampanii „Zachowaj trzeźwy umysł” i prowadzi własne akcje ulotkowe. – Mimo że otrzymuje się bezpłatne materiały, trzeba ponieść koszty związane z ich rozpropagowaniem. Nie jesteśmy w stanie brać udział we wszystkich takich akcjach. Zawsze konsultujemy się z pedagogiem i dopiero wtedy wybieramy najlepszą formę działania. Ta akcja polega głównie na informowaniu sprzedawców.

– O tej kampanii słyszę od pana po raz pierwszy. Wcześniej nikt nas o niej nie informował – powiedziała pełnomocnik wójta Zawoni ds. uzależnień Katarzyna Grabkowska. – Jednak my realizujemy podobne zadania własnym sumptem. Dwa lata temu przeprowadzaliśmy szkolenia sprzedawców. Jesienią tego roku zamierzamy je powtórzyć. Jesteśmy małą społecznością, w przeciwieństwie do większych miast, wszyscy się tu znają. Dlatego trzeba z każdym rozmawiać indywidualnie. Takie anonimowe akcje się nie sprawdzają.

Również pełnomocnika burmistrza ds. zapobiegania uzależnieniom  w Obornikach Śląskich to my poinformowaliśmy o kampanii:  – Pracę w biurze rozpoczęłam w połowie lipca, więc już po akcji informacyjnej o kampanii. W budżecie nie ma zaplanowanych środków na działania związane z kampanią, bo chociaż jest ona oficjalnie bezpłatna, trzeba mieć jakieś pieniądze na przeprowadzenie szkoleń, czy chociażby rozwiezienie plakatów – powiedziała nam Ewa Brzegowska. – Oczywiście, przyjrzę się dokładnie tej akcji i jeśli nie będzie żadnych przeszkód prawnych, na pewno weźmiemy udział w przyszłorocznej edycji.

Podobnie jak w Zawoni  wygląda sprawa w Wiszni Małej: – My też jesteśmy małą gminą, dlatego ostrożnie podchodzimy do akcji przygotowywanych dla większych anonimowych aglomeracji – powiedziała nam Joanna Boćko-Sornat, pełnomocnik wójta ds. uzależnień. – Od lat jeździmy z policją po sklepach i informujemy sprzedawców o ich prawach i obowiązkach. Drukujemy także własne ulotki i plakaty.

 – Rzeczywiście, gdy w ubiegłym roku zgłosiliśmy akces po raz pierwszy, musieliśmy znaleźć w budżecie środki. Nie płaciliśmy  za rozwożenie plakatów, bo w tym pomagali nam policjanci, ale na szkolenia sprzedawców i nagrody w konkursach, bo takie organizowaliśmy dla dzieci, trzeba było znaleźć środki w naszym budżecie. W sumie kosztowało nas to ok. 2-3 tys. zł. Ale z drugiej strony  one były, bo szkolenia sprzedawców i tak co kilka lat prowadzimy, a na nagrody i upominki dla dzieci zawsze musi być rezerwa. W tym roku skupimy się na współpracy z rodzicami i nauczycielami– powiedziała pełnomocnik burmistrza Żmigrodu ds. rozwiązywania problemów alkoholowych Ewelina Kondracka. –  Jednak trzeba wiedzieć, że kampania przynosi też konkretne korzyści, bo rzeczywiście zmniejsza się sprzedaż alkoholu nieletnim. Zyskuje też gmina. W ubiegłym roku znaleźliśmy się w dziesiątce „Odpowiedzialnych gmin”; byliśmy pierwsi na  Dolnym Śląsku. Mamy tytuł „Odpowiedzialnej gminy”, który możemy przez rok używać, a to oznacza promocję. 2 września będziemy w gminie mieli telewizję i aż pięć wejść na ogólnokrajową antenę, podczas których będziemy mogli podzielić się wynikami naszej pracy.

– To jest niemożliwe, że do któregoś z samorządów nie doszła informacja na temat kampanii. Wysłaliśmy drogą elektroniczną zawiadomienia do wszystkich gmin. Z rejonami,  w których nie było żadnego odzewu, kontaktowaliśmy się też telefonicznie. Udział w tym przedsięwzięciu jest całkowicie dobrowolny i nie możemy nikogo zmusić do udziału – powiedziała Joanna Długosz.

4 KOMENTARZY

  1. Rozumiem, że nazwisko Pani Joanny i nazwisko Red. Nacz. Nowej Gazety Trzebnickiej to tylko tzw. przypadkowa zbieżność.
    Ale przede wszystkim jeżeli ktoś nie angażuje się w jedną konkretną akcję nie oznacza, że popiera sprzedaż alkoholu nieletnim i wbrew tytułowi w tekscie artykuła jest wyjasnienie dlaczego …
    Więcej obiektywizmu Państwo dziennikarze, po raz kolejny proszę.

  2. Faktycznie stosunek wladz naszego miasta do problemow zwiazanych z alkoholem jest zastanawiajacy…kolejny przyklad to lokalizacja CALODOBOWEGO sklepu monopolowego przy ulicy 1 Maja, wprost przy wejsciu na nowo zrewitalizowany deptak…na rewitalizacje Lesnej, Starostwa (dawny budynek administracji uzrowiska), sciezki w lesie bukowym wydano ogromne pieniadze. regularnie dochodzi tam do aktow wandalizmu i niszczenia mienia przez pijana mlodziez, dzieci i doroslych najpewniej zaopatrujacych sie w pobliskim monopolowym (bo tak najwygodniej i komu by sie chcialo nosic??)…vide zniszczenia w lesie bukowym- spalone wiaty, stoly, zniszczone stojaki na rowery etc…parking przy osiedlu Zdroj (ul Korczaka) i scena do imprez plenerowych to pierwszy przystanek na alkoholowej sciezce …czym kierowali sie wlodarze naszego miasta udzielajac koncesji na calodobowy handel alkoholem w takim miejscu??? czy prewencja nie jest tansza niz usuwanie skutkow? dlaczego nie egzekwuje sie zakazu spozywania alkoholu w miejscach publicznych?

  3. Heh panie czy pani M. Gdyby sklep był w Rynku i tak działo by się tak samo. nawet gdyby był na Prusickiej na jej końcu było by tak samo. Tu nie chodzi o alkohol, choć jest on w pewnej części odpowiedzialny za to co się dzieje, ale o to co część naszej młodzieży ma w głowach. A mają w niej sieczkę, za co winić trzeba także rodziców, telewizję, komputery itp. itd. Ale tak jak napisałem jest to część młodzieży, bo większość jest \normalna\.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here