Sport dostępny dla każdego

105

Panie spotkały się rok temu, gdy pojawiło się ogłoszenie, że ktoś poszukuje grupy nordic walking.Zgłosiły się wówczas cztery osoby, które później na spotkaniu poznały się i polubiły.

– W tym składzie spotykamy się od roku czasu trzy razy w tygodniu (poniedziałek, środa i piątek). Wszystkie spotkania odbywają się pod wieczór. Zimą zaś umawiamy się troszeczkę wcześniej, ze względu na temperaturę i fakt, że szybko robi się ciemno – opowiadają, dodając po chwili:

–  Jest jeszcze kilka koleżanek, które doszły do nas w międzyczasie. Na początku byłyśmy nauczone przez trenera, który profesjonalnie zajmuje się chodzeniem z kijkami, ale ze względu na to, że panowie byli spoza Trzebnicy, a nas było troszeczkę za mało, rozstaliśmy się po miesiącu, ale grupa została, ponieważ zaszczepiono w nas zamiłowanie do nordiców – powiedziała Joanna Sutergan.

Okazuje się, że ten sport to bardzo fajna sprawa. Jak twierdzą panie, można się spotkać, poznać, porozmawiać. Ma się kontakt z przyrodą, a do tego chodzenie z kijkami dobrze wpływa na kondycję i figurę. Dowodem na to jest fakt, że każda z pań przez ten rok „zrzuciła” kilka kilogramów, a także nabrała kondycji.

Kobiety przeważnie spotykają się w trzebnickim Lesie Bukowym. Zaczynają trening od 10-15 minutowej rozgrzewki, później ruszają w trasę i pokonują dystans 5-6 km. Czasami zdarza się im też pójść troszkę więcej, ale wówczas wszystkie muszą być w dobrej kondycji fizycznej.

– Uważam, że nie należy przesadzać, ponieważ to ma stanowić przyjemność dla każdej z nas. Co jakiś czas zmieniamy sobie trasy, bo jest ich tak dużo, że  można sobie wybierać  miejsca, z której strony chcemy wejść i z której wyjść. Na razie jest to jednak najczęściej Las Bukowy – powiedziała pani Joanna.

Nawet jeśli panie idą na jakąś inną trasę, to prędzej czy później i tak wracają do lasu, ponieważ tutaj jest zielono, słychać śpiew ptaków, jest dużo świeżego powietrza, itd. A to wszystko idealnie wpływa na samopoczucie. Kijki połączone z leśnymi ścieżkami uspokajają, wpływają bardzo dobrze na kondycję psychiczną. Trzeba jednak regularnie chodzić, a wówczas bardzo dobrze wpływa to i na ciało i na duszę.

Za każdym razem, gdy panie wyruszają w trasę, to albo sobie podczas niej rozmawiają, albo idą w ciszy. Wszystko w zależności od potrzeby. Jeśli idą „bez słów”, to wtedy maksymalnie skupiają się na treningu. Dzięki temu mogą wtedy spalić więcej kalorii.

Wszystkie amatorki nordikowania zgodnie twierdzą, że jest to sport nie tylko dla osób zdrowych, ale także dla tych z problemami zdrowotnymi.

– Każdy z nas ma jakieś problemy, czy to z nogami, czy kręgosłupem. Ten sport wpływa idealnie na poprawę zdrowia. A to w ten sposób, że idealnie pracujemy rękoma, odpychając się jednocześnie odciążamy staw kolanowy, skokowy i odpychając się też odciążamy lekko kręgosłup. To powoduje, że nie ma tego ucisku, który występuje, gdy chodzi się normalnie, bez podparcia – dodają panie.

Cały czas bardzo modne jest bieganie. Ale niestety nie wszyscy mogą uprawiać ten sport. A kijki są na pewno alternatywą, bo mogą chodzić wszyscy.

Aby móc chodzić profesjonalnie, to najlepiej trzeba kupić sobie dobre kijki. Można je nabyć już powyżej 100 zł. Strój jest obojętny, byle był wygodny. Buty tak samo.

– Kijki można kupić na Allegro. Wtedy jest troszkę taniej. Ale tak jak mówię, nie jest to zbyt duży koszt, a jeśli ktoś chce chodzić regularnie, to powinien się zaopatrzyć w dobry sprzęt – powiedziała pani Joanna.

– My chodzimy regularnie. Spotykamy się trzy razy w tygodniu. Jeśli ktoś chciałby z nami pochodzić to serdecznie zapraszamy. Jesteśmy otwarte na nowe kontakty, na udzielanie wskazówek, więc wiek nie jest dla nas ważny. Może to być także zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Poza tym pozdrawiamy panów, którzy byli naszymi trenerami, a którzy nauczyli nas na początek porządnej rozgrzewki – dodają miłośniczki chodzenia z kijkami.

Panie później nauczyły się także techniki chodzenia, czyli odpowiedniego podpierania się, ustawiania kijka, itd, a podczas chodzenia chcą także rozpropagować piękne okolice Trzebnicy, jak chociażby Las Bukowy, który jest specyficznym terenem. Jest tam dużo zieleni, a nie każde miasto ma taką „perełkę”.

Panie na trasie spotykają ludzi, którzy również preferują aktywny wypoczynek, czyli także chodzą z kijkami, biegają, czy jeżdżą na rowerze. Bardzo fajne jest to, że coraz więcej osób wychodzi z domów i aktywnie spędza czas. Ale gdy człowiek biegnie, to nie zawsze zastanawia się nad otoczeniem, a chodząc z kijkami może to robić nawet bardzo często.

 – Ważne jest tylko to, aby na początku ustalić sobie pewien rytm i trasę na całej długości przejść jednym rytmem. Jeśli na początku przejdzie się kilka kilometrów szybko, a później bardzo wolno, to człowiek słabnie. Ma wrażenie, że zasypia. Jeśli się idzie jednym rytmem, to wtedy nie czuje się tego zmęczenia – dodaje Joanna Sutergan, której od początku na trasie towarzyszą: Henryka Samulska, Ewa Stolecka i Bożena Poprawa.

A dlaczego ten sport jest dla każdego? Ponieważ są różne techniki chodzenia z kijkami. Jeśli chodzi się profesjonalnie, to odciąża się np. kręgosłup i kolana. Rekreacyjnie zaś można się zrelaksować i powdychać świeżego powietrza. Każdy sam wybiera, którą technikę preferuje.

 – Dzięki temu, że już przez rok chodzimy w Lesie Bukowym, to przez ten czas odkryłyśmy tutaj każdą porę roku na nowo. Widzimy jak w poszczególnych porach las się zmienia, a wcześniej w ogóle się nad tym nie zastanawiałam – wspomina pani Joanna.

Przez wiosnę, lato i jesień chodzi się praktycznie tak samo. Dopiero zimą nieco inaczej. Trzeba skrócić trening do godziny, bo robi się szybko ciemno i spada temperatura. Trzeba ubierać się tak, aby nie zmarznąć, ale też tak, aby podczas chodzenia się nie spocić. To kwestia doświadczenia i doboru odpowiednich ubrań.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here