Będzie kara za hiphopowy koncert

60

Przypomnijmy, że ulice Leśna i Korczaka, na zrewitalizowanych trzebnickich stawach są jak dotąd nieodebraną inwestycją. Pod koniec czerwca na scenie między stawami została zorganizowana masowa impreza, co jest sprzeczne z ustawą o prawie budowlanym. Teren, który nie przeszedł odbioru budowlanego nie może być użytkowany. W tym przypadku było jednak inaczej.

Maciej Rataj wysłał pismo do burmistrza (tj. inwestora), domagając się wyjaśnień. Na podstawie przesłanej odpowiedzi zdecydował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego. W trakcie prowadzonych czynności będzie m.in. przesłuchiwał burmistrza lub wyznaczoną przez niego osobę w celu złożenia stosownych wyjaśnień (m.in. o to, dlaczego odbywał się na scenie koncert dla młodzieży?)

O sprawie już pisaliśmy. Przypomnijmy, że docierały do nas nieoficjalne informacje w sprawie nieodebrania wspomnianej inwestycji. Postanowiliśmy to sprawdzić w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego. W przesłanej odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że inwestor nie zgłosił zadania do odbioru. Dlaczego zatem zezwolił na organizację koncertu na scenie między stawami?

Jerzy Trela zastępca burmistrza powiedział nam w rozmowie, że w sprawie rewitalizacji stawów toczy się spór między wykonawcą a gminą. Nie wiedział jednak na czym on polega. Wystąpiliśmy również o zajęcie stanowiska do firmy Gębiak i Mikstacki, która prowadziła prace na ulicach Leśnej i Korczaka i czekamy na odpowiedź.

W przesłanym piśmie inwestor tłumaczy, że zadanie zostało wykonane, trzeba wykonać jedynie drobne rzeczy. Kierownik budowy przesłał oświadczenie, w którym twierdzi, że inwestycja została zakończona. Inwestor podał również powody, dla który to zadanie nie zostało jeszcze odebrane. Wśród nich wymienia m.in. dziennik budowy, który został przetrzymany przez wykonawcę, co uniemożliwiło odbiór budowlany tej inwestycji, o czym inwestor powiadomił prokuraturę. Na podstawie tych informacji oraz zawiadomienia ze strony NOWej gazety trzebnickiej podjąłem decyzję o wszczęciu postępowania celem wyjaśnienia dlaczego użytkowana była część obiektu, który nie posiadał stosownego pozwolenia na użytkowanie – dodaje Maciej Rataj.

Na wyniki kontroli będziemy musieli jeszcze poczekać. Trzebnicka gmina za nielegalne użytkowanie terenu może ponieść karę finansową nałożoną przez inspektora. Jednak jej wysokość albo rodzaj kary będzie zależeć od wyników końcowych prowadzonej kontroli. O wynikach poinformujemy naszych czytelników.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here