Siatkarski sparing Gaudia – Olimp

42

Wprawdzie pierwszy set gospodynie przegrały do 9 punktów. Siatkarki Gaudii były nieubłagane i wykorzystywały wszystkie błędy oborniczanek. Gorzka lekcja nie zdeprymowała jednak młodszych i mniej doświadczonych siatkarek Olimpu. Zaskoczyły zawodniczki z Trzebnicy, które do drugiego seta przystąpiły rozluźnione, mając pewnie nadzieję na szybkie i z wysokim wynikiem. Jednak oborniczanki po wysłuchaniu uwag trenerów zagrały skoncentrowane. Pokazały, że stać je na trudne zagrywki i sprytne ataki. Nieco gorzej było w obronie, ale siatkarki Olimpu ustępowały rywalkom także warunkami fizycznymi.  Przez dłuższy okres tego seta drużyny grały punkt za punkt. Jednak końcówka należała do Gaudii, która wygrała tę partię do osiemnastu. Szybko zakończył się trzeci set, w którym trzebniczanki praktycznie zmiażdżyły sparingpartnerki. Jednak w czwartym dziewczęta z Olimpu potrafiły znowu pokazać na co je stać. Od samego początku seta trzebniczanki, które się trochę pogubiły, zobaczyły, przeciwniczki są ambitne, a i umiejętności mają niemałe. Wprawdzie i ten set rozpoczął się od przewagi drużyny drugoligowej, ale na boisku szybko ona zmalała; topniała też na tablicy punktowej. Przy stanie 4:4 przewagę zdobyły i przez kilka rozgrywek utrzymały oborniczanki. Ten set był najbardziej wyrównany a drużyny praktycznie do końca  grały punk za punkt.

– Eksperymentowałem trochę ze składem. Chciałem, żeby w tym meczu każda dziewczyna zagrała. Tak naprawdę jeszcze zgrywamy się – powiedział trener Gaudii Kamil Rogala. – Popełniamy jeszcze trochę błędów, nawet tych prostych, ale staraliśmy się realizować pewne założenia, czyli zagrywkę, atak, rozegranie na odpowiednie pozycje. Tam, gdzie chciałem tam były piłki zagrywane. Więc jestem ogólnie zadowolony.  Będziemy musieli jeszcze popracować nad obroną dłuższych piłek. To na pewno. Zespół z obornik śląskich był nieco słabszy, ale dały pograć. Momentami były bardzo dobre. Zwłaszcza w obronie. Byłem aż zdziwiony, że takie piłki wyławiały. Nawet poleciłem swoim dziewczynom, żeby patrzyły, jak przeciwniczki bronią. Bo naprawdę było to bardzo fajne, chociaż muszą jeszcze popracować nad koordynacją. Do zrobienia jeszcze jest dużo, ale dziewczyny są ambitne. Za gramy pierwszy mecz ligowy ze Świdnicą.

– Debiutujemy w trzeciej lidze. Trenujemy od roku. Dziewczyny rozpoczynały swoją siatkarską przygodę jako juniorki.  Potrafią już walczyć, ale podczas tego spotkania, z bardziej utytułowaną Gaudią, zjadła je trema – powiedział Zbigniew Gałuszka, prezes SMS Olimp. – To był ich pierwszy sparing przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Rzuciliśmy je od razu na głęboką wodę…  Przegrały, ale były momenty, że była walka. Trzeba pamiętać, że Gaudia w Trzebnicy była zawsze najlepsza, grają taj zawodniczki ściągane z Wrocławia i to było widać na boisku. Tamte dziewczyny trenują już od kilku lat. U nas trenują kadetki, a nawet młodziczki. Stąd trema, którą trzeba przełamać. Jeśli się uda będzie lepiej. Mamy szansę na zajęcie miejsca w pierwszej trójce.

Siatkarki Olimpu zainaugurują swoje rozgrywki w III lidze  meczem z MKS Piast Głogów w najbliższą sobotę o godz. 15 w hali sportowej gimnazjum przy ul. Kownackiego w Obornikach Śl.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here