Dolpasz przełamuje złą passę, Bór przegrywa u siebie

48

Drużyna Dolpaszu Skokowa wygrała niedzielne spotkanie 2:0. Strzelcami bramek był w 15 i 31 min. Konopacki. – Spotkanie z drużyną Puma Pietrzykowice było dla nas bardzo ważne, zależało nam na zdobyciu 3 pkt. i przerwaniu złej passy z trzech z ostatnich kolejek. Uważam, że zasłużenie wygraliśmy to spotkanie. Byliśmy drużyną, która prowadziła grę, a zespół z Pietrzykowic nastawił się tylko na grę z kontry. Wynik  mógł być o wiele wyższy, ponieważ stworzyliśmy sobie bardzo wiele idealnych sytuacji do zdobycia bramki, jednak w tym dniu skuteczność była naszą najsłabszą stroną – powiedział po spotkaniu trener skokowian Krzysztof Tabak.

Marek Mroziński, trener KP „Bór” Oborniki Śląskie był trochę rozczarowany porażką: – To jest pierwsze od roku przegrane przez nas spotkanie na naszym własnym boisku. Nie zasłużyliśmy na tę porażkę. Tym bardziej, że to my strzeliliśmy pierwszą bramkę, potem drugą i stan bramkowy był 2:0. Potem nasi przeciwnicy zaczęli bardzo ostro atakować i w doliczonym czasie rezultat bramkowy został ustalony na 2:3. Cóż, spotkały się dwie równorzędne drużyny, które są obok siebie w tabeli. Na pewno mecz dostarczył wielu emocji kibicom, którzy mogli oglądać ciekawe sportowo widowisko. W meczu padło łącznie 5 bramek i to bardzo ładnych, z dośrodkowań. Kolejne, bardzo dobre spotkanie rozegrał Kuba Kobos, który był strzelcem dwóch bramek. Myślę, że o naszej porażce zadecydowały błędy indywidualne, trochę słabszy mecz miał nasz lewy obrońca. Ale ogólnie chłopcy byli bardzo zaangażowani w grę, zostawili sporo zdrowia na boisku – powiedział po meczu trener oborniczan.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here