Prusice upokorzyły Kuźniczysko

176

Mecz rozpoczęli gospodarze. Już od pierwszego gwizdka szybkimi podaniami, napierali na bramkę rywali. Ale pierwszą sytuację do oddania celnego strzału mieli goście z Kuźniczyska. Silne uderzenie z 20 metrów było nieskuteczne, a piłka poszybowała wysoko nad bramką. Potem gra toczyła się już w środku pola. Raz jedni, raz drudzy mieli w posiadaniu piłkę. W ósmej minucie meczu gospodarze podprowadzili piłkę prawą strona boiska, na wysokość pola karnego. Przerzucili ją na środek, a goście sfaulowali zawodnika Orła. Do piłki podszedł Patryk Krajewski, uderzył, ale bardzo niecelnie, obok bramki. W tym miejscu warto odnotować, że Patryk w tym dniu nie miał „szczęśliwej nogi”. Był graczem niedokładnym w podaniach, uderzeniach i odbiorze piłki. Pod koniec meczu został zmieniony. Gra niestety zaostrzyła się. Kamil Szydelko sfaulował uderzając boleśnie w plecy rywala. Wykonywany rzut wolny został obroniony przez gospodarzy.

|W tym fragmencie meczu, w 13 minucie, nie było jeszcze wiadomo, która z drużyn zwycięży. Bo dotychczas wszystkie dogodne sytuacje strzeleckie nie były wykorzystywane. Prusiczanie nie mogą wprowadzić piłki do pola karnego a goście marnują sytuacje podbramkowe. Ale gdzieś około 20 minuty gospodarze zaatakowali większą ilością zawodników. Na linii pola karnego dostał piłkę Krzysztof Skweres i uderzył, Szczęśliwie  bramkarz obronił. Ten strzał i potem następne były zwiastunem przewagi gospodarzy. Rzeczywiście. Za chwilę gospodarze przejęli piłkę, przerzucają ją na prawą stronę boiska. Tam zawodnik szybkim szpurtem doprowadził ją na wysokość pola karnego i po kilku kiwkach przerzucił ją na środek; wtedy doszło do faulu. Wolny uderzony na głowę zawodnika został niefortunnie odbity przez bramkarza, a dobitka była już celna i piłka wylądowała w siatce. Było 1:0.

Gospodarze zadowoleni z takiego wyniku lekko zwolnili tempo gry. Do głosu doszli goście i oni zaczęli stwarzają coraz groźniejsze sytuacje. Co rusz do ataku wypuszczali szybkiego  Zbigniewa Janika. Ale ten był dokładnie obstawiany i nie wiele mógł zrobić, będąc nawet w polu karnym. Ta radosna gra Błyskawicy nie trwała długo. Znów gospodarze zaczęli stwarzać groźne sytuacje. Po faulu na zawodniku gospodarzy Piotrze Drelichu, silny strzał z wolnego, prawie z rogu pola karnego ledwo minął róg bramki. Za chwilę zobaczyliśmy silny strzał Rafała Szytylki. I tak można opisywać sytuacje gospodarzy do końca pierwszej połowy, bo to oni dominowali na boisku. Pod koniec tej połowy zawodnicy coraz głośniej dyskutowali zamiast grać. Ba nawet pouczali sędziego, aż ten najpierw dość tolerancyjny,  pokał w końcu żółtą kartkę Patrykowi Karta; za chwilę kolejny żółty kartonik dostał za faul Krzysztof Skweres. Końcówka tej części meczu należała do gości. Oni doprowadzając piłkę pod bramkę gospodarzy i próbowali zdobyć wyrównującego gola. Trzeba dodać, że obrona gospodarzy wzmacniana przez pomocników radziła sobie nieźle w tych trudnych sytuacjach, mając przy tym trochę szczęścia. W jednej z ostatniej sytuacji podbramkowej uderzenie na bramkę z pola bramkowego poszło nad poprzeczkę. gdy zawodnik Kuźniczyska zamierzał się, by oddać strzał, a kibice już krzyczeli „gol”!. Tak jasna była sytuacja strzelecka.

Druga połowa rozpoczęła się od przyspieszonych ataków gości. Już w pierwszych minutach gry zobaczyliśmy kilka zawirowań pod bramką gospodarzy. Ale każdy atak trafiał w nogi obrony.

Po kilku szarżach rywali gospodarze znów wrócili do swojej gry prawą stroną boiska, co rusz doprowadzając piłkę na wysokość pola karnego. W jednym z takich ataków piłkę przerzucono na lewą flankę. Szybko trafiła na środek, a tam dopadł ją Krzysztof Skweres i umieścił w siatce. Gol i 2 : 0 – to już znaczna przewaga. Po tej bramce gra wyrównała się. Raz jedna, a raz druga drużyna stwarzały groźne sytuacje. Podobnie jak w pierwszej połowie zdarzały się faule. Co rusz trenerzy udawali się na boisko, by spryskać obolałe miejsce graczy. Sędzia, by ostudzić zapał zawodników wyjmował kolejne żółte kartoniki. Obdarzał nimi zawodników gości: Bartka Dalacha i Zbigniewa Janika, a potem były następne. Widzieliśmy też faule udawane. Końcówka meczu to gra gospodarzy na utrzymanie wyniku..

Przed spotkaniem uzgodniliśmy z kierownikiem drużyny Błyskawicy, że zdjęcia drużyny zostaną wykonane po meczu (taki przesąd) Ale jak u przegranych bywa, po meczu drużyna szybko się zmyła i ze zdjęć plama.

W meczu wystąpili w drużynie gospodarzy: Krystian Sapun, Andrzej Bacański, Krzysztof Litwin, Kamil Szydełko, Karol Cegla, Krzysztof Gierc, Patryk Karta, Krzysztof Skweres, Rafał Sztylka, Piotr Drelich, Patryk Krajewski, Robert Kokoszka, Piotr Krasowski, Mariusz Blecharz. Drużynę gości reprezentowali: Kamil Skoczylas, Maciej Baura, Bartłomiej Dalach, Paweł Dalach, Marek Duży, Zbigniew Janik, Przemysław Kuś, Jarosław Kołodziej, Łukasz Lamburski, Mariusz Rajfur, Łukasz Tass, Sebastian Hućko, Andrzej Janik, Adrian Latański.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here