Sylwetka

166

Józef Bronisław Pruś, jest trzebniczaninem, pionierem ziemi trzebnickiej, specjalistą budownictwa. Obecnie przebywa na zasłużonym odpoczynku – emeryturze. W powojennych latach kończył szkoły: podstawową w Zawoni, a średnią i wyższą we Wrocławiu. W latach swej młodości znany był jako wybitny sportowiec, reprezentant Polski w szermierce. Swój życiorys streścił do kilkudziesięciu zdań mówiąc: – Po ukończeniu podstawówki udałem się do Technikum Budowlanego we Wrocławiu. W latach mej młodości Wrocław był znanym ośrodkiem sportów walki. Szermierka była na czołowym miejscu. Jako uczeń trenowałem w klubie Budowlani Wrocław, a potem w Kolejarzu. Tam zaczęła się moja kariera sportowa. Walczyłem w drużynie juniorów, a potem seniorów. Początkowo walczyłem wszystkimi broniami, a potem nastąpiła specjalizacja. Ja zostałem przy florecie. W tej specjalności szermierczej pobierałem też nauki jako trener. Walczyłem prawie ze wszystkimi czołowymi szermierzami Polski. Byłem też reprezentantem kraju. Przez rok prowadziłem w Trzebnicy sekcję szermierczą przy Lidze Przyjaciół Żołnierza.

Całe swoje życie poświęciłem budownictwu. Pracowałem w kilku trzebnickich przedsiębiorstwach budowlanych. Jednym z moich pierwszych zajęć była odbudowa trzebnickiego Ratusza. Był to budynek całkowicie spalony. Nie dość, że brakowało dokładnych planów, trzeba było odbudować według jego dawnego kształtu i urządzenia. W tamtych czasach w budownictwie brakowało podstawowych materiałów. Stąd prace przeciągały się. Ja byłem tym, który musiał kończyć tę budowę. Długie lata pracowałem, budując lub remontując obiekty na wsiach. Ostatecznie zakończyłem pracę,  prowadząc własne przedsiębiorstwo materiałów budowlanych.

Jak powiada stare przysłowie: „Czym skorupka nasiąknie za młodu, tym pozostaje”. Sportem oraz życiem społecznym miasta i powiatu byłem zainteresowany zawsze. Jako kibic odwiedzałem wszystkie nasze imprezy sportowe, ale do szermierki już nie wróciłem. Zostały wspomnienia.

Józef Bronisław ma w Trzebnicy wielu przyjaciół, a najwięcej wśród byłych sportowców lub organizatorów sportu. Zaś jako specjalista budowlany i inspektor nadzoru budowlanego do dzisiaj utrzymuje kontakty z podobnymi sobie specjalistami. Jako ojciec cieszy się sukcesami córek, a jako dziadek – z wnuków.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here