Udany festyn integracyjny

466

Festyn zorganizowany został przez lokalne stowarzyszenie „Pro Futura”, które fundusze na zorganizowanie hucznej wiejskiej zabawy integracyjnej pozyskało z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego w ramach zadania „Odnowa Wsi”. Jako że na terenie gminy Zawonia, jak i gminy Trzebnica, nie funkcjonuje fundusz sołecki, aby móc organizować duże przedsięwzięcia, konieczna jest kreatywność mieszkańców i poszukiwanie pieniędzy nie tylko w gminnej kasie, skąd środki przyznawane są uznaniowo. Dlatego w przygotowanie festynu o nazwie „Spotkajmy się w Czeszowie” zaangażowała się miejscowa jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej, Zespół Szkół w Czeszowie, drużyna ZHP „Leśne Szeregi”, rada sołecka i rada parafialna. Nad całością spraw organizacyjnych czuwali: Bożena Cieleń, prezes stowarzyszenia „Pro Futura” oraz jej zastępczyni Alicja Kulik, zaś wsparcia materialnego udzieli m.in. Piotr Woźniak, Jacek Wcisło, Maciej Talarek i Zbigniew Kujawa.

Festyn rozpoczął się od uroczystej Mszy św., którą w czeszowskim kościele odprawił ks. Jacek Tomaszewski, udzielający się prywatnie również jako muzyk. Po mszy wszyscy jej uczestnicy otrzymali zaproszenie na godz. 15.30, na plac przed świetlicą wiejską, gdzie zaplanowano wielką integracyjną imprezę. Zaproszono również, poprzez rozwieszenie plakatów i zamieszczenie stosownego ogłoszenia na stronach internetowych Urzędu Gminy i stowarzyszenia (www.czeszow.pl), wszystkich mieszkańców gminy Zawonia. Dlatego też zrezygnowano z wysyłania zaproszeń dla wójta, sekretarza gminy, urzędników i samorządowców, zwłaszcza że w gminie panuje chaos i nie do końca wiadomo, kto sprawuje w niej władzę. Oczywiście nie oznaczało to, że nikt z radnych nie odwiedził imprezy. Wręcz przeciwnie, w komplecie stawiły się czeszowskie radne: Wiesława Wawrzyniak, Halina Kulik i Agnieszka Wersta oraz sołtyska Złotowa, radna Jolanta Wojtala. Jeżeli zaś chodzi o mieszkańców Czeszowa i okolic, to śmiało można powiedzieć, że stanęli oni na wysokości zadania, tłumnie stawiając się na miejscu ekscytujących wydarzeń, w czym dopomogła im niewątpliwie wspaniała letnia pogoda.

Wydarzenia, jakie rozgrywały się na placu obok świetlicy wiejskiej, podzielić można na trzy osobne bloki. Tak więc przygotowano wystawę dzieł sztuki oraz wyrobów rękodzieła artystycznego, gdzie zaprezentowano m.in. olejne obrazy i reprodukcje tych dzieł na pocztówkach  studentki drugiego roku studiów malarskich we Florencji Anny Marii Fusaro, która tworzy martwe natury, panoramy m.in. Krakowa oraz leśnych okolic rodzimego Czeszowa. Podziwiać też można było rękodzielnicze cuda Marioli Muchy i Elżbiety Michty. Dzięki ogromnej ofiarności mieszkańców Czeszowa udało się zrekonstruować wnętrze tradycyjnej izby wiejskiej, z wykorzystaniem oryginalnych narzędzi i sprzętów do dzisiaj przechowywanych w stodołach, na strychach i w piwnicach (np. maselnica i przędzarka), jak również przygotować stoisko tematyczne poświęcone wypiekowi chleba domowym sposobem – nie trzeba nadmieniać, że każdy chętny mógł skosztować pajdy takiego rarytasu ze smalcem i kiszonym ogórkiem. Przygotowano również wystawę płodów rolnych ziemi czeszowskiej. W międzyczasie przeprowadzono dwa konkursy: na wypiek babki, który bezapelacyjnie wygrała Halina Kulik oraz na najsprawniejsze posługiwanie się kosiarką do trawy, gdzie swoje nieprzeciętne umiejętności potwierdził Wiesław Sypniewski.  Natomiast kiedy słuchacze raczyli się słodkimi ciastami, potrawami z grilla oraz piwem, czas umilały występy zaproszonych zespołów pieśni i tańca:  AleBabek z Czeszowa (poprowadziły one brawurowo obrzęd dożynkowy), Pierstniczan z Pierstnicy oraz Ballady z Bukowic. Osobny minirecital dał ksiądz proboszcz Jacek Tomaszewski. Nie zapomniano oczywiście o dzieciach, które przez cały czas trwania imprezy (która oficjalnie zakończyła się o godz. 20), mogły dokazywać na dwóch dmuchanych zamkach oraz placu zabaw.

Po zamknięciu części oficjalnej goście festynu i co bardziej energiczni mieszkańcy Czeszowa bawili się jeszcze przez około dwie godziny, przy muzyce mechanicznej lokalnego didżeja. Jednym słowem, w malowniczym i przyjaznym Czeszowie bawiono się wyśmienicie, co jest z pewnością zasługą bardzo prężnego lokalnego środowiska, skupionego przede wszystkim w stowarzyszeniu „Pro Futura”.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here