Tajemnicza rozbiórka kostki

245

W piątek, 17 sierpnia podjechaliśmy na plac, gdzie kiedyś mieściła się hurtownia budowlana. Faktycznie na miejscu była koparka, która rozwalała fragment placu i drogi dojazdowej, zbudowanych z kostki brukowej.

Nie było żadnych zabezpieczeń prac budowlanych, nie było też żadnych tablic informujących. Zapytaliśmy jednego z pracowników, czy ta kostka jest może na sprzedaż, albo czy może jest im zbędna?

– Nie, to jest teren gminy. Kostkę rozbieramy i przewozimy pod bazylikę, bo tam im zabrakło jakieś 400 m2 – powiedział nam jeden z pracowników.

I faktycznie, okazało się, że wydobyta i jeszcze ziemią ubrudzona kostka, została przewieziona pod bazylikę, gdzie firma, która wygrała przetarg na przebudowę drogi Jana Pawła II (między innymi wymieniano całą nawierzchnię asfaltową na kostkę brukową) szybko ją wmontowała w jezdnię.

Jednak dalej nie mieliśmy odpowiedzi, kto takie prace zlecił i prowadził oraz czy firma, która wygrała przetarg, podając konkretną cenę, mogła dostać od gminy kostkę w „prezencie”? W tej sprawie wczoraj wysłaliśmy pismo z pytaniami do sekretarza gminy Daniela Buczaka.

Próbowaliśmy też telefonicznie porozmawiać z naczelnikiem wydziału techniczno – inwestycyjnego Zbigniewem Zarzecznym, ale najpierw dostaliśmy informacje, że jest w terenie, a później powiedział nam, że niestety nie może nam odpowiedzieć, bo jak wiadomo burmistrz nie zezwolił by naszej gazeta mogła się zwracać z pytaniami telefonicznie.

Co ciekawe, gdy pod nieobecność naczelnika próbowaliśmy zapytać innego pracownika wydziału o opisywaną sprawę, ten z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że jest mu przykro, ale nic nie może powiedzieć, bo przecież wiadomo, że burmistrz nie pozwolił nam na swobodne rozmawianie z Państwa gazetą.

Tuż przed godziną 15.00 otrzymaliśmy maila od sekretarza: „w nawiązaniu do Pana maila z godziny 12.34 dnia 27.08.2012 informuję, że z uwagi na krótki czas pomiędzy wysłaniem przez Pana pytań a terminem który Pan wyznaczył na udzielenie odpowiedzi (niespełna 2,5 godziny), biorąc pod uwagę powagę spraw których Pana pytania dotyczą (kwestia wyciągania konsekwencji służbowych wobec pracowników) żądana przez Pana informacja publiczna zostanie Panu udostępniona w terminie przewidzianym przez ustawę o dostępie do informacji publicznej.

Znając już podobne przypadki, możemy spodziewać się, że odpowiedź, jeśli w ogóle zostanie udzielona, to dopiero po 14 dniach! W tym miejscu warto podać pytania, które przysparzają tyle kłopotu urzędnikom, że na odpowiedź potrzebują kilku czy kilkunastu dni:

1. Dlaczego gmina przeprowadzała prace polegające na demontażu kostki brukowej na działce 43/1 ark. map 16 bez wymaganego prawem zgłoszenia lub pozwolenia na budowę?

2. Kto odpowiada za taki stan rzeczy i czy zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe wobec pracownika, jeśli tak, to prosimy podać jakie?

3. Z naszych informacji wynika, że rozebraną kostkę przewieziono na budowę drogi Jana Pawła II. Czy firma, która wygrała przetarg zapłaciła za otrzymaną kostkę? Czy zapłaciła gminie za rozbiórkę i dowóz? Jeśli tak to prosimy podać kwoty za jaką sprzedano m2 kostki oraz całą ilość i wartość dostarczonej kostki?

Pytania dotyczące rozbiórki wysłaliśmy też do starostwa, do którego zgłasza się wszelkie prace budowlane. Pytaliśmy czy gmina wystąpiła o odpowiednie pozwolenia. Odpowiedzi otrzymaliśmy bez zbędnej zwłoki.

– Gmina Trzebnica nie składała do Starosty Trzebnickiego wniosku o pozwolenie na rozbiórkę ani zgłoszenia rozbiórki drogi z kostki brukowej na działce nr ewid. 43/1 AM-16 obręb Trzebnica – odpowiedziała nam Joanna Szymańska, z wydziału architektury Starostwa Powiatowego w Trzebnicy.

Czy zatem można przeprowadzać prace budowlane bez odpowiednich zezwoleń? Oto zapytaliśmy Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

– PINB w Trzebnicy w związku z Państwa informacją podjął działania kontrolno prewencyjne w zakresie przestrzegania przepisów ustawy Prawo budowlane i zawiadomił właściciela terenu tj Gminę Trzebnicę o kontroli wykonywanych robót budowlanych na działce nr 43/1 w Trzebnicy – poinformował nas Maciej Rataj, szef PINB w Trzebnicy.

Zapytaliśmy także czy prowadzenie prac bez zezwolenia to samowola budowlana i jakie sankcje grożą za prowadzenie takich prac bez zezwolenia? – W chwili obecnej PINB w Trzebnicy nie jest w stanie odpowiedzieć na postawione pytania bez przeprowadzenia kontroli w terenie i złożonych wyjaśnień przez właściciela gruntu i inwestora robót budowlanych. Po przeprowadzeniu czynności kontrolnych PINB w Trzebnicy będzie posiadał informacje w zakresie: charakteru wykonywanych robót, podstawy wykonywanych robót a także nazwy inwestora wykonywanych robót co pozwoli na udzielenie Państwu odpowiedzi – wyjaśniał powiatowy inspektor.

Śladu po robotach nie ma też u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i to mimo, że teren jest w strefie ochrony zabytków. W urzędzie wyjaśniono nam, że sprawa sprawdzenia legalności prowadzonych prac leży w kompetencjach starostwa i inspektora nadzoru budowlanego. Dla konserwatora kluczowe jest to, że na tym terenie ma powstać dworzec autobusowy i wydanej przez konserwatora opinii jasno napisano, że droga i plac ma być zbudowany z kostki brukowej.

Po co zatem gmina rozbierała około 400 m2 kostki i przysypywała plac ziemią, skoro i tak będzie podczas budowy dworca kostka będzie musiała być na nowo ułożona? Niestety, burmistrz Marek Długozima postanowił, że urząd pod jego panowaniem na wszelkie wątpliwości i pytania będzie odpowiadał po kilku lub kilkunastu dniach. Chyba, że wcześniej, po opisaniu przez nas sprawy, burmistrz wyda oświadczenie na stronie gminy, lub na swojej stronie na facebooku.

Komentarz

Podobno wobec prawa wszyscy jesteśmy równi. Podobno, bo często jest tak, że zwykły człowiek, gdy chce coś przebudować to musi mieć pełno papierków, projektów i pozwoleń. I dobrze, bo inaczej dochodziłoby do samowoli budowlanych czy wykopów np. bez zabezpieczeń.

Nie rozumiem zatem, dlaczego w gminie Trzebnica zarządzającym wydaje się, że mogą stać ponad prawem i gdy chcą dokonać rozbiórki czy przebudowy, to nie muszą uzyskiwać odpowiednich zezwoleń. A może urzędnicy o tym nie wiedzą? A może myślą, że im wolno więcej?

Mamy nadzieję, że odpowiednie służby, w tym wypadku PINB dokładnie zbada sprawę i nauczy urzędników gminnych, że prawa jednak należy przestrzegać. A jak tego dokona? Przekonamy się wkrótce.

7 KOMENTARZY

  1. ale afera !!! oj wy obłudnicy nazywani ” katolikami ” którzy afiszujecie się pod płaszczykiem kościoła pokazujecie się publicznie na różnych uroczystościach , festynach itp. a tu wielki problem , że pod Bazylikę przywieziono trochę starej kostki brukowej. Obiekt ten jest zabytkiem klasy zerowej, międzynarodowym sanktuarium , co oznacza ,że jest ważnym punktem turystyki pielgrzymkowej ,
    promuje to nasze miasto , a coż was obchodzi nasze miasto , przecież niedługo zbliża się kampania wyborcza i wy obłudnicy już na nią pracujecie.

  2. Ech, znowu do komentowania włączyli się ci sami ludzie. Nic konstruktywnego, zaraz pojawia się wyzwiska itp. Ale takie niestety są polskie realia. Może administratorzy coś zrobią. Proponuję wprowadzić możliwość komentowania tylko zarejestrowanym użytkownikom będzie łatwiej usuwać komentarze, które są wulgarne lub te które bezpodstawnie obrażają. Może redakcja weźmie mój głos pod rozwagę?

    • A moze by tak dodac funkcje usuwania artykulow, albo choc fragmentow. Hihi. Swoja droga jak by admin usuwal komenty to by nie bylo mojego zadnego – choc nie sa wulgarne.

  3. i co panie Obserwatorze prawda w oczy kole ? tu nikt nie wyzywa ani nie używa wulgaryzmu – po prostu taka jest rzeczywistość. W każdym egzemplarzu gazety nowej ziaje nienawiścią i to wszystko !.

  4. A może taką kostką wyłożyć drogę (golgotę) przy kościele Piotra i Pawła, żeby była, choć trochę równiejsza, bo można sobie połamać na tych wybojach. Oczywiście jest piękny chodnik, ale cóż z tego, kiedy na nim parkują samochody (dwoma kołami) a parafianie muszą po „golgocie” łamać nogi. Aż się prosi o założenie łańcuchów, żeby kierowcy nie robili sobie parkingu na chodniku.

  5. Podzielam zdanię Innnych Komentatorów na Forum, że na miejscu interlokutorów redaktorów Nowej też bym ich „zbywał”. Szanowna Redakcjo, juz najwyższy czas, abyście przmyśleli swoją „ROLĘ” … a jak są jakieś podejrzenia, że kradą to trza na Policję dzwonić, a nie do gazety … i tradycyjnie dla Naczelnego Długosza powodzenia w kolejnych wyborach, dla przypomnienia w 2010 Pan Daniel Długosz pod szyldem PO zdobył aż 22 głosy.

    • Hehehe i to mi sie podoba – prawda prosto w twarz. Najlepsze ze NOWa smaruje artykuly na Burmistrza tak nieudolnie ze wiele osob to widzi i wnioski wyciaga. Panie Dlugosz – jak Panu zalezy to niech Pan cos zacznie proponowac, a nie smarowac na Obecnego – bo tak Pan mojego glosu nie zyska. Olewacie komenty na stronie bo one nie ida na papier – ale uwierzcie mi, rozmawiam z ludzmi i wielu smieje sie z Waszych nieudolnych prob szkalowania.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here