Ucieczka z Sądu, jaką karę dostaną policjanci?

187

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło we wtorek 14 sierpnia. Dwaj policjanci doprowadzali do sądu 18-letniego mężczyznę, który pomimo dozoru policyjnego nadal dokonywał różnych przestępstw.

W związku z tym, że łagodniejszy środek zapobiegawczy nie zadziałał, prokurator zadecydował o złożeniu do sądu wniosku, o areszt tymczasowy dla oskarżonego. Jednak tak dolegliwy środek zapobiegawczy, jakim jest areszt, może nałożyć tylko sąd po rozpoznaniu sprawy.

Dlatego też, dwaj policjanci z prusickiego Posterunku Policji doprowadzali do sądu mężczyznę. Kiedy już sędzia podjął decyzję o tym, że oskarżony musi trafić do aresztu, aby dopełnić procedury, funkcjonariusze wyprowadzili go z sali sądowej i czekali na dokumenty, które mieli dostać z sekretariatu.

Wtem niespodziewanie mężczyzna wyrwał się policjantom, w błyskawicznym tempie zbiegł ze schodów i wybiegł niezatrzymywany przez nikogo. Policjanci, którzy ruszyli za nim w pościg nie złapali go, ponieważ jeden przewrócił się na schodach, a drugi tuż obok wejścia. Funkcjonariusze złapali mężczyznę dopiero w piątek nad ranem.

Z powodu urlopu nieobecny był oficer prasowy, a policjant który go zastępuję miał akurat wolne w poprzedni poniedziałek. Zarówno komendant Komendy Powiatowej w Trzebnicy jak i rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej w Trzebnicy niechętnie komentowali zdarzenie, odpowiadając, że trwa postępowanie dyscyplinarne, które ma wyjaśnić w jaki sposób policjanci zawinili.

Więcej informacji na temat zaistniałej sytuacji udzielił nam policjant, który w okresie urlopowym zastępuję oficera prasowego.

Policji zależy na tym, aby wyjaśnić okoliczności ucieczki oskarżonego z sądu – mówi asp. Piotr Dwojak, pełniący obowiązki oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy – Obecnie trwa postępowanie wyjaśniające, które ma na celu ustalić w jaki sposób policjanci zawinili i wyznaczyć im karę.

Zabezpieczyliśmy, między innymi, monitoring z sądu. Postępowanie wobec policjantów, którzy zawinili prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Trzebnicy. Policjantom wobec których toczy się postępowanie grozi kara nagany z wpisem do akt – tłumaczy Piotr Dwojak. Policjant dodaje, że nie było potrzeby, ale wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy przekazywać Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Funkcjonariusze, którzy doprowadzali oskarżonego do sądu, są policjantami pracującymi w Posterunku Policji w Prusicach – mówi Piotr Dwojak i dodaje, że mężczyzna, który uciekł z sądu, to 18-letni mieszkaniec gminy Prusice. – Ten mężczyzna wcześniej był już karany za kradzieże i włamania. Miał orzeczony dozór policyjny. Niestety, mimo tego środku zapobiegawczego popełniał kolejne przestępstwa.

Razem ze swoimi wspólnikami skradł dużą ilość pieniędzy jednemu z przedsiębiorców. To właśnie policjanci z Posterunku Policji w Prusicach przeprowadzili rozpoznanie i udało się zatrzymać złodziei. Co najistotniejsze, udało się  również odzyskać część skradzionych pieniędzy, a także innych łupów.

Dla nas policjantów ta ucieczka oskarżonego z sądu jest wyjątkowo przykrym zdarzeniem, ponieważ policjanci którzy najpierw odnieśli wielki sukces, bo namierzyli sprawcę kradzieży i odzyskali sporą część skradzionego majątku, a potem przez małe niedopatrzenie sprawca im zbiegł. I to właśnie ten fakt został najbardziej nagłośniony.

Mężczyzna, którego doprowadzali do sądu był doskonale znany policjantom, bo wielokrotnie już go wcześniej zatrzymywali – tłumaczy Dwojak i dodaje, że nie wiadomo, dlaczego mężczyzna zdecydował się na taki akt desperacji jakim była ucieczka z sądu:

Być może młody chłopak zdał sobie sprawę z nieuchronności kary, kiedy sędzia zadecydował o zastosowaniu środku zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego. Na pewno oskarżony kierował się impulsem, nie miał planu. Może o tym świadczyć fakt, że policjanci znaleźli go w szopie blisko własnego domu – mówi Piotr Dwojak.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here