Młyn chociaż ma ponad 100 lat, to nadal pracuje

964

Dziś z pewnością nie ma aż takiego zapotrzebowania na produkcją mąki, jak kiedyś. Może świadczyć o tym chociażby fakt, że młyn w Pawłowie jest jedynym działającym w okolicy. Inne tego typu obiekty już dawno podupadły, a nowi właściciele przekształcili je np. na budynki mieszkalne.

Młyny znajdziemy przecież w Żmigrodzie, Piotrkowiczkach, Garbcach czy Czeszowie. Obiekt w Kuźniczysku przez kilka lat był remontowany przez nowych właścicieli, którzy otworzyli w nim muzeum.

Jeszcze inny los spotkał posiadłość w Czeszowie – tam pożar strawił obiekt, a w jego miejscu prywatny inwestor wybudował hotel i SPA. Tylko w Pawłowie od kilkunastu lat codziennie trwa produkcja mąki. Właścicielami obiektu są państwo Czarneccy.

To firma rodzinna

Zabytkowy, bo pochodzący z początku XX w. młyn przez długi czas był własnością Gminnej Samopomocy Chłopskiej, od której odkupili ją obecni właściciele.Jeszcze w czasach wojennych przy młynie działała mała piekarnia, którą potem rozebrano.

Budynek pozostawiony sam sobie nieszczał, dopiero w 1995 r. nabył nowego właściciela i odzyskał dawny blask. Zbigniew Czarnecki jest z wykształcenia technikiem młynarzem, długo pracował w podwrocławskim młynie w Sułkowicach (w tym obiekcie dzisiaj znajduje się galeria handlowa).

Kiedy na początku lat 90-tych produkcja w młynie w Sułkowicach zaczęła gwałtownie spadać, zaczął zastanawiać się nad założeniem własnego biznesu.: – Wybór padł na okolice Trzebnicy, gdzie pełno było do kupieniach obiektów młyńskich. Zdecydowaliśmy się na Pawłów. Obiekt z zewnątrz był mocno zniszczony, zanim ruszyliśmy z produkcją,przez pół roku przeprowadzaliśmy niezbędne remonty – opowiada właściciel.

Z własną produkcją ruszyli w 1995 r., od początku działalności cała rodzina zaangażowana jest w rozwój firmy: właścicielem jest pan Zbigniew wraz z żoną i dwoma synami. Jak przyznają w rozmowie, początki nie należały do najłatwiejszych – trzeba było znaleźć odbiorców, jednak teraz współpracują z zaprzyjaźnionymi piekarniami z Wrocławia i okolic.

Budynek z duszą

Młyn w Pawłowie został postawiony z murowanej cegły, położony na planie czworoboku. Jego centralnym miejscem jest duży dziedziniec, nad którym na wysokości pierwszego piętra ciągnie się drewniany balkon.Całość wieńczy spadowy dach, z frontu tuż nad wejściem znajduje się drewniany balkon.

Produkcja mąki prowadzona jest na trzech kondygnacjach. Remont obiektu prowadzony jest z własnych środków, dach i okna już zostały wymienione, podobnie jak zaadaptowane wejście do budynku.: – Rzeczoznawca, który przyjechał na kontrole ocenił, że budynek pochodzi z początku XX w., może z 1905 r. – dodaje pan Zbigniew.

Tym, co jeszcze wyróżnia młyn jest z pewnością również i to, że ponadstuletnie maszyny nadal wykorzystywane są w codziennej produkcji oczywiście z drobną pomocą nowoczesnych urządzeń…Turyści, którzy odwiedzają Pawłów, bardzo często przychodzą by podglądnąć, jak przebiega proces wytwarzania mąki.:

– W swojej ofercie mamy kilka rodzajów mąk, od pszennych i jasnych, po żytnie. Teraz bardzo popularna jest mąka całoziarnista. Produkujemy tzw. grahamkę i żytnią razową. Oprócz naszych stałych odbiorców naszą mąkę w małych ilościach sprzedajemy również przez internet – dodaje właściciel.

Na swojej stronie internetowej dzielą się również sprawdzonymi przepisami kulinarnymi. Podpowiadają jak zrobić dobry chleb własnego wypieku, a nawet oferują przepis na barszcz grzybowy na zakwasie czy pierogi ruskie babci Zeni. Odnowimy budynek, zapewne przez swoją historię i działalność robi wrażenie na zwiedzających.

Na ścianach znajdziemy stare reprodukcje dawnych fotografii, a w pomieszczeniach stylowe meble: – Oboje z żoną jesteśmy koneserami staroci, to nasza pasja – dodaje pan Zbigniew.

Dziś oprócz działalności młyna państwo Czarneccy są właścicielami sklepu spożywczego i agencji pocztowej, mieszczącej się tuż przy wejściu do młyna:

Mieszkamy we Wrocławiu, przyjeżdżamy tutaj do pracy, jednak gdy znajomi nas odwiedzają to żartują, że wcale nie musimy wyjeżdżać na wczasy – tak jest tutaj spokojnie, w otoczeniu lasów i wzgórz trzebnickich.. Można odpocząć od zgiełku.

3 KOMENTARZY

  1. Miałem nie komentować, ale Pani Basia pokonała samą siebie. Artykulik Boski
    1. Pawłów Trzebnicki piszemy z dużej litery Trzebnicki bo to nazwa własna – jeszcze parę lat i powinna Pani tę prostą zasadę przyswoić.
    2. Cytat z Pani Basi : „Budynek pozostawiony sam sobie nieszczał, dopiero w 1995 r. nabył nowego właściciela i odzyskał dawny blask.” – Pierwszy w świecie budynek który nabył właściciela. Człowiek uczy się przez całe życie – do tej pory było odwrotnie.
    3. Następny cytat „Młyn w Pawłowie został postawiony z murowanej cegły” – brawo Pani Basiu – stworzyła Pani nowy rodzaj cegły – cegłę murowaną – Nobel murowany czeka Panią.

    Starczy – czy ktoś oprócz mnie czytał te wypociny ??

  2. O święta naiwności. Sądziłem, że ktoś z redakcji czyta forum i reaguje. Oczekiwałem
    poprawienia błędów ortograficznych i dość osobliwych sformowań Pani Redaktor ( ?)
    Na przeprosiny korekty za niechlujne wykonywanie roboty nie liczyłem bo to nie pierwsza wpadka.
    Widać jednak, że Redakcja zajęta wypatrywaniem słomek w oku bliźniego swego.
    Proponuję złościć oryginalny tekst Pani Redaktor do jakiegoś konkursu – wygraną ma jak w banku.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here