Samica daniela zaatakowała staruszkę

197

Aby potwierdzić informację o poturbowaniu staruszki przez zwierzę zadzwoniliśmy na Komendę Powiatową Policji w Trzebnicy. Jednak według informacji jakie tam uzyskaliśmy, policjanci nie otrzymali zgłoszenia o incydencie. Elżbieta Sroga, sołtyska Koniowa potwierdziła nam, że do takiego wypadku  jednak doszło: – To zdarzyło się blisko dwa tygodnie temu. Jedliśmy z mężem w domu obiad, kiedy usłyszeliśmy krzyki. Kiedy mąż wybiegł przed dom, też zaczął krzyczeć. Na ziemi leżała nasza 77-letnia sąsiadka, a zwierze biło ją i kopało racicami tak mocno, że aż porozcinało skórę. Od razu odciągnęliśmy zwierzę i zadzwoniliśmy po pogotowie – mówi sołtyska i dodaje, że zwierze już 3-4 lata przebywało u sąsiada, który je przygarnął: – Ta danielica nigdy nie zachowywała się agresywnie; zawsze była zamknięta na podwórku. Nie wiem, co mogło ją rozwścieczyć, ani też dlaczego tamtego dnia chodziła po wsi. Z tego co opowiadała nam zaatakowana sąsiadka, zwierzę podbiegło do niej i powaliło ją na ziemię, a potem zaczęło kopać. Staruszka trafiła na kilka dni do szpitala. Ma połamane kości nóg, można powiedzieć, że zmasakrowaną twarz; w ogóle jej ciało to jeden wielki siniak. W szpitalu złożono kobiecie kości, opatrzono ją, ale to starsza osoba, schorowana, w dodatku obarczona cukrzycą i w podeszłym wieku – nie wiadomo jak będą się jej zrastały kości. Wróciła już ze szpitala, ale potrzebuje stałej opieki. Z tego co wiem, to w szpitalu zgłoszono zdarzenie do opieki społecznej, a nie na policję. Miejmy nadzieję, że nasza sąsiadka szybko wróci do formy – mówiła sołtyska.

Próbowaliśmy się skontaktować z właścicielem zwierzęcia. Niestety do wczoraj nam się to nie udało.

Leczenie mieszkanki Koniowa potrwa zapewne wiele tygodni, o ile nie będzie żadnych powikłań, ponieważ obrażenia poturbowanej starszej pani są poważne. Na razie nie wiadomo, kto odpowiadał za pilnowanie dzikiego, chociaż udomowionego zwierzęcia. Czy osoba, która zaopiekowała się danielem, może odpowiadać za atak przygarniętego stworzenia na sąsiadkę?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here