Dolpasz pokonał Bór

54

Takiej publiczności boisko w Skokowej dawno nie widziało – jak podają organizatorzy, środowe spotkanie pomiędzy zespołem Bór z Obornik Śląskich a miejscowym Dolpaszem obejrzało około 500 osób. Od pierwszych minut spotkania, to, co działo się na boisku wzbudzało wiele emocji. Początkowo na boisku widać było przewagę oborniczan, ale już w 6 minucie, po stałym fragmencie gry, Łukasz Włodarczyk z Dolpaszu zdobył pierwszą i jak się okazało jedyną bramkę w spotkaniu. Druga połowa była jeszcze szybsza od pierwszej. Na akcję przeciwników od razu odpowiadano akcją. Choć spotkanie wydawało się wyrównane, to jednak gospodarze zdobyli komplet punktów.

Zadowolenia z występu swoich podopiecznych nie ukrywał Krzysztof Tabak, który powiedział po meczu, że wygrana w pierwszym spotkaniu była bardzo ważna dla jego zespołu: – Po chłopakach przez całe spotkanie było widać determinację i chęć zwycięstwa. Popełniliśmy trochę błędów, ale na szczęście oborniczanie nie zdołali ich wykorzystać. Piotr Kaczałko rozegrał bardzo dobre spotkanie, trzeba przyznać, że był wyróżniającym się piłkarzem na boisku. Bardzo mile zaskoczyli nas kibice, którzy tak licznie przyszli obejrzeć mecz. Na pewno zawodnikom było miło grać przy takiej publiczności i dopingu kibiców. Moim zdaniem spotkanie było dość wyrównane, i niezwykle emocjonujące, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy to i my i goście mieliśmy dużo dogodnych warunków do strzelenia gola, ale niestety, nie udało się nam. Teraz żyjemy już meczem, który rozegramy w najbliższą niedzielę z drużyną Dąb Dobroszyce.

Duże znaczenie miało dla naszej gry boisko, które w Skokowej jest o wiele mniejsze od naszego – powiedział nam po meczu Marek Mroziński, trener KP Bór. –  Jest ono o wiele krótsze i o 12 metrów węższe. Dolpaszowi udało się strzelić pierwszą bramkę, już w 6 minucie po stałym fragmencie gry i to im zagwarantowało komplet punktów. Nawet statystyki wskazują, że mecze na boisku Dolpaszu wygrywa ta drużyna, która pierwsza zdobędzie bramkę. Trzeba przyznać, że zespół ze Skokowej grał bardzo dobrze, mieli świetną obronę. Moim zdaniem świetny mecz rozegrał Piotr Kaczałko z Dolpaszu. Na pewno on odegrał wielką rolę w tym meczu jako obrońca. Poza tym, skokowianie grali bardzo ambitnie i walecznie. My też mieliśmy kilka fajnych akcji, niestety, nie zakończyły się one bramkami, chociaż chłopcy bardzo się starali  – mówi Marek Mroziński i dodaje, że z optymizmem patrzy na kolejne mecze. – To była dopiero pierwsza kolejka. W niedzielę mecz z Orłem Sadków rozegramy na własnym boisku, na którym czujemy się bardzo dobrze. Statystyki przemawiają na naszą korzyść – w poprzednim sezonie nie przegraliśmy ani jednego meczu na swoim boisku, jedynie jeden zremisowaliśmy. mamy nadzieję na podtrzymanie tej dobrej passy. Tym bardziej, że na dzień dzisiejszy Orzeł Sadków wydaje się słabszą od nas drużyną – mówił po meczu trener KP Bór.

Skład KP Bór: K. Karbowniczak – A. Adamczyk, M. Mielnik, M. Chatys, H. Szyszko, P. Stadnik (46 min. J. Kobos), M. Fiłon, P. Kundera (78 min. S. Kuczek), K. Delczyk (46 min. T. Michalewski), T. Wasiak, A. Michałkiewicz.

Skład Dolpaszu Skokowa: P.Suchacki – Cz. Suchacki, Ł. Włodarczyk, A. Hliwa,  M. Jankowiak, W. Płatek, P. Kaczałko,  G. Kozal (75 min. P. Szabelkowski), P. Janus (87min. Ł.Świtała) , P. Konopacki, W. Dzik (65 min. I.Gajewski).

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here