Rolnicy kończą zbiory tegorocznych plonów

508

Bronisław Stawiński jest radnym i sołtysem Strzeszowa, a więc osobą znającą problemy rolnictwa od podszewki. Jest rolnikiem „od zawsze”, osobą znającą każdego, w Strzeszowie. Powiedział nam tak: – W Strzeszowie żniwa przekroczyły półmetek,( a był to koniec lipca) a niektórzy rolnicy kończą koszenie zbóż. W tym roku mieliśmy niezwyczajne warunki. Mróz wymroził, upały zasuszyły, grad uszkodził. Te warunki mają związek z plonowaniem… Zaś o to samo zapytany Tadeusz Wyrwas, jeden z większych rolników w Ligocie Pięknej, powiedział, że w tej chwili kosi zboża w miarę ich pełnego dojrzewania i wilgotności. U niego żniwa w pełni.

Udaliśmy się na pola w rejonie Ligoty. Zastaliśmy kombajnistę Pawła Kwaska, kończącego koszenie jęczmienia jarego. Zapytany o pracę i plonowanie powiedział: – Pracuję na kombajnie Pawła Hadały, wykonujemy usługi. Jęczmień, który skosiłem plonował w granicach 5 ton/ha. Na innych polach bywa różnie. Wjeżdżając, nie można przewidzieć, jakie będą plony. Na tym terenie żniwa są na półmetku. Dobra pogoda przyspieszy ich zakończenie….

Po tygodniu, po pełną informację żniwną i wyniki tegorocznego plonowania udaliśmy się do nowoczesnego, wielkoobszarowego gospodarstwa rolnego – Przedsiębiorstwa Rolniczo-Usługowego Rolbliz w Blizocinie. Pozwolono nam prześledzić cały cykl prac żniwnych, od koszenia po magazynowanie zboża. Prezes przedsiębiorstwa Wiesław Jakusek już na wstępie poinformował o tegorocznych żniwach: – Tegoroczne żniwa rozpoczęliśmy 23 lipca i z małymi przerwami prowadzimy je, w miarę dojrzewania zbóż. Do zbioru mamy pszenicy ozimej i jarej 450 hektarów, przenżyta 70 ha i także 70 ha jęczmienia. Mieliśmy 21 ha jęczmienia ozimego i zebraliśmy z całego pola zaledwie 3 tony ( zbiór nie pokrył zasianego jesienią zboża). Trzeba było go skosić, bo tak każe etyka rolnicza. Wiosną mieliśmy wiele przesiewek i stąd mamy do zbioru jesienią ponad 450 ha kukurydzy..Jak dotąd nie widać na tej roślinie widocznych uszkodzeń gradobicia. Plony mogą być niezłe.

Nasze przedsiębiorstwo obok własnej ziemi uprawia pola dzierżawione w kilku miejscowościach. W tej chwili kosimy pszenicę i jęczmień w Świniarach, Czachowie i Siekierowicach. Choć są to odlegle tereny, ale dobrze utrzymane rolniczo. Od pojutrza będziemy kosić na terenie: Ligoty, Masłowa, Masłowca, Koczurek i Blizocina.

Po wstępnej rozmowie udaliśmy się na teren bazy. Tam centralnym punktem żniw są: suszarnia i magazyny. Andrzej Jakusek zarządzający tą częścią gospodarstwa przyjmował zboże, ważąc każdą dostawę; równocześnie dokonywał pomiaru wilgotności, suszył nadmiernie wilgotne i kierował do magazynu. Bo właśnie żniwa kończą się w magazynie. -Proszę zobaczyć, ta partia zboża z Czachowa posiada wilgotność przekraczającą 15 procent. Nadaje się na przechowanie w niegrubej warstwie. Będzie to zboże przeznaczone do siewu. Będzie dosuszane w magazynie. Wczoraj mieliśmy przenżyto o wilgotności około 20 procent. Cała partia musiała być suszona. Ale pszenica z pola w Świniarach ma około 13 procent wilgotności, więc idzie prosto na magazyn.

Obserwowaliśmy cały cykl żniwnych prac i podziwialiśmy płynność jej prowadzenia. Pomimo ciągłego dowozu zboża, wszystko odbywa się sprawnie, bez przestojów i zahamowań. Zboża wilgotne szły do suszenia, a suche prosto na magazyn. W tym gospodarstwie nikt nie macha już łopatą. Zasypywanie, czy podsypywanie odbywa się mechanicznie. Odpowiednie maszyny przystosowane zostały tak, aby mogły skutecznie i w pełni wykonać wszystkie zadania. Jedno, co dla żniw dawnych i dzisiejszych jest wspólne, to ludzka praca, od świtu do zmroku. Nie ma 8 godzin pracy, zarówno dla pracowników, jak kierownictwa. Tegoroczna kapryśna aura nie pozwala na chwilę rozluźnienia cyklu prac żniwnych. A tym bardziej na wielkim gospodarstwie rolnym.

W powiecie trzebnickim mamy sporą grupę mniejszych, ale obszarowo znaczących gospodarstw rolnych. Aby zrównoważyć informacje, udaliśmy się na pole Edwarda Sikory z Cerekwicy, gospodarującego na terenie Wzgórz Trzebnickich. Powiedział tak: – Jeszcze jeden dzień i kończę żniwa. Według mej obserwacji do 20 sierpnia zakończymy żniwne prace.  Mam zboża jare. Pszenica i jęczmień plonują podobnie, wcale nie gorzej jak w roku ubiegłym, tj. około 5 -5,5 tony z hektara. Zbieram zboża o właściwej wilgotności (około 13 procent) i od razu wsypuję do silosu. Mam potrzebne do wykonania prac żniwnych maszyny, Wszystko w tym roku odbywa się płynnie. Proszę zobaczyć moje silosy i odbiór ziarna. Ziarno z pola idzie prosto na magazyn. Byliśmy na silosach, zobaczyliśmy i dokumentujemy. Są one dostosowane do potrzeb tego gospodarstwa rolnego.

W następnym dniu zaczerpnęliśmy informację z innej części powiatu, z Kędzi (gmina Żmigród). Henryk Fita prowadzi ponad 100 hektarowe gospodarstwo rolne. Zapytany o żniwa i plonowanie powiedział: – Ja żniwa już zakończyłem Zbierałem pszenicę ozimą. Zbiory nie było gorsze jak w roku ubiegłym. Zebrałem w granicach 5 ton/ha. Sąsiad miał zboża jare i osiągnął podobne plonowanie. Na naszym terenie zboża też wymarzły. U mnie mniej. Pszenicę siałem późno i  wschodziła dopiero w grudniu. Dlatego utrzymała się

Gdy będziemy czytać te informacje, prawdopodobnie w powiecie trzebnickim będzie już po żniwach. Mogą być jedynie wyjątki…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here