Za remont ul. Leśnej zapłacą trzebniczanie

109

Wiceburmistrz  Jerzy Trela powiedział nam, że w związku ze sporem jaki powstał między gminą-inwestorem, a wykonawcą, czyli krotoszyńską firmą Gębiak and Mikstacki, zamieniono dofinansowanie unijne rewitalizacji Leśnej na dofinansowanie do innych remontów. Jak wynika z wypowiedzi Treli, gmina otrzymała już dopłatę do rewitalizacji, ale ponieważ nie może dojść do porozumienia z wykonawcą, a przez to rozliczyć cały projekt, środki z jednej inwestycji zostaną „przebudowane” na inne. Żeby kwota dotacji nie uległa zmianie, będą to rewaloryzacje trzech ulic w mieście: Stawowej – już ukończona, Jana Pawła II – której odbiór technologiczny nastąpi w najbliższych tygodniach oraz Ignacego Daszyńskiego – tu jeszcze nie jest gotowa dokumentacja techniczna. – Projekt jest już zaakceptowany i pieniądze nie przepadną – zapewnił nas nam zastępca burmistrza Trzebnicy

 Jak dowiedzieliśmy się, w urzędzie marszałkowskim, w ten sposób nie da się jednak załatwić sprawy. W tej chwili gmina wprawdzie nie straciła dotacji z powodu nierozliczenia inwestycji, ale sama zrezygnowała z dofinansowania, motywując… odstąpieniem od dotacji. Następnie złożono aplikacje na nowy projekt – rewitalizację ulic: Stawowej, Jana Pawła II i Daszyńskiego. Te wnioski uzyskał już weryfikację wstępną, ale ostateczna ocena jeszcze nie zapadła.

Jak nam wyjaśniła Monika Sicińska-Rup, kierownik działu priorytetu nr 7 w Wydziale  Wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego,  obecne zasady podziału środków unijnych  na rewitalizację miast, przewidują, że na każdą grupę przypada określona pula środków. W przypadku niewykorzystania przez któreś z miast, pieniądze wracają do wspólnej skarbonki i biorą udział w kolejnym rozdaniu dotacji. Tak stało się tym razem. Niespełna 1,5 mln zł nie wykorzystane przy rewitalizacji ulic Leśnej i Janusza Korczaka gmina zwróciła z powrotem do kasy przeznaczonej na dofinansowanie odnowy  zdegradowanych obszarów miejskich Dolnego Śląska.

Gdyby popatrzeć tylko na wartości proponowanych dofinansowań do projektów, które już przeszły weryfikacje cząstkowe, to Trzebnica zrobiła niezły interes, bo za niecałe półtora mln oddanych złotych może uzyskać ponad 2,6 mln zł; tyle w sumie wynosi dofinansowanie Stawowej, Jana Pawła II i Daszyńskiego.  Rzecz jednak w tym, że najpierw gmina musi znaleźć blisko 4,3 mln zł, żeby te inwestycje sfinansować. Dodajmy, że równocześnie trzeba płacić za Leśną-Korczaka, a to bez dotacji, wynosi bez mała 3,6 mln zł! Razem więc, żeby pochwalić się dotacją na rewaloryzację trzeba będzie wydać blisko 8 mln złotych.

Część z tych pieniędzy – ok. 5 mln zł – już w budżecie zostało zapisanych, są one po części wydawane za pracę w kompleksie Korczaka-Leśnej oraz na ulicach: Stawowej i Jana Pawła II. Gorzej z ulicą Daszyńskiego. Wartość kosztorysowa tego projektu to ponad 3 mln zł. Tyle trzeba znaleźć w gminnej kasie, żeby w porę zakończyć projekt i uzyskać 1,8 mln zł dotacji.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here