Reorganizacja u pełnomocnika, a świetlica nie działa

451

Rodzice dzieci są zdezorientowani. Nie wiedzą, czy brak świetlicy to tylko przerwa wakacyjna, a jeżeli tak, to dlaczego, skoro najwięcej czasu na zajęcia w świetlicy mają dzieci właśnie podczas wakacji. Tym bardziej, że większość z bywalców na wakacje nigdzie nie wyjeżdża.

Nie znają i nie rozumieją przyczyn zlikwidowania świetlicy bez wcześniejszego zawiadomienia: – Dochodzą do nas sprzeczne informacje. Z rozmów z opiekunką wynika, że to pełnomocnik nie chciała z nią przedłużyć umowy, z gminy dowiadujemy się, że to opiekunka nie chciała. Fakty są takie, że we wsi świetlicy teraz nie ma, opiekunka przyjechała podczas wiejskiego święta opiekować się dziećmi jako wolontariuszka. Mieliśmy obiecane, że będzie nowa opiekunka i  świetlica będzie czynna od 1sierpnia, ale nie była – usłyszeliśmy od rodziców 4 sierpnia podczas lubnowskiego festynu Święto Zbóż i Kwiatów.

Dlaczego nie ma świetlicy, nie wie także sołtys Lubnowa: – Interweniowałem w tej sprawie u pani pełnomocnik burmistrza w Obornikach Śląskich, ale nie udało mi się poznać powodów likwidacji świetlicy. Dostałem tylko zapewnienie, że do końca wakacji świetlica będzie, ale kiedy, nie wiadomo – powiedział nam sołtys Ryszard Szymański

Dotychczasowa opiekunka świetlicy w Lubnowie, Kamila Cichy-Stala nie bardzo chce rozmawiać o przyczynach zamknięcia placówki. Twierdzi, że szum wokół sprawy może zaszkodzić jej oraz dzieciom, a chciałaby dalej pracować w świetlicach.

 – Trudno powiedzieć co się stało. Ja miałam urlop zaplanowany i zgłoszony już pół roku wcześniej. Zaczęłam go 29 czerwca. Gdy wróciłam do pracy w poniedziałek 16 lipca, dowiedziałam się, że mam nowego szefa, że są przygotowane zmienione umowy. Dużo rzeczy się skomplikowało i nie mogliśmy się porozumieć w kwestii umowy, a konkretnie chodziło o harmonogram zajęć i godziny pracy. Finansowo było bez zmian. Prawda jest taka, że pracowałam do końca czerwca i miałam umowy na prowadzenie świetlic w Lubnowie, Wielkiej Lipie i Wilczynie. Gdy został ogłoszony konkurs zgłosiłam także swoją kandydaturę do świetlicy w Lubnowie – dostałam ją. Być może chodzi tu o to, że ja nie jestem po socjoterapii, a tu ma być utworzona świetlica socjoterapeutyczna. Jednak mam nadzieję, że nowa pani pełnomocnik jeszcze raz przeanalizuje sytuację i weźmie pod uwagę moje zaangażowanie i będę mogła przyjeżdżać przynajmniej na niektóre zajęcia. Ja dostałam nową umowę na świetlice w Pęgowie, Zajączkowie i Obornikach Śląskich. Oczywiście tam też są fajne dzieci i dobrze mi się z nimi pracuje, ale zżyłam się już z tymi z Lubnowa, a one ze mną i chciałabym przyjeżdżać tu choćby na niektóre godziny – powiedziała nam K. Cichy-Stala.

Jak wyjaśniła pełnomocnik burmistrza ds. zapobiegania uzależnieniom Ewa Brzegowska, bezpośrednia zwierzchniczka świetlic, świetlica w Lubnowie nie została zlikwidowana. Zmiany organizacji pracy w świetlicach środowiskowych były koniecznością wynikającą z zakończenia się okresu zatrudnienia wszystkich opiekunów świetlic: – Zmiany te nastąpiły po rozstrzygnięciu konkursu na wychowawców świetlic, ogłoszonego przez burmistrza Obornik Śląskich – informuje Ewa Brzegowska. – Pani Kamila Cichy-Stala zatrudniona była na umowę zlecenie od 1 stycznia do 30 czerwca bieżącego roku. W ramach tej umowy prowadziła świetlice w Wielkiej Lipie i Lubnowie. Po przejściu procedury konkursowej na nowy okres pracy od 2 lipca do 31 grudnia 2012 r. zaproponowano pani Kamili pracę m.in.. w Lubnowie jednak odmówiła podpisania umowy w zaproponowanym zakresie. Nową obsadę ma świetlica w Bagnie, Pęgowie, Zajączkowie, Wielkiej Lipie ,Wilczynie i kilku innych.

Jak nam powiedziała pełnomocnik, dzieci ze świetlicy w Lubnowie zostały zakwalifikowane do programu socjoterapeutycznego i od września przejdą pod opiekę socjoterapeutki Iwony Madery, którą – jak zapewniła E. Brzegowska – też dobrze znają i dobrze się z nią czują. Pani Kamila nie ma wystarczających kwalifikacji, do prowadzenia tego typu zajęć.

 E. Brzegowska  stwierdziła, że zmiana rodzaju opieki po rozmowie z sołtysem Lubnowa. – Rozmawialiśmy wtedy o możliwości dodatkowej pomocy dzieciom w Lubnowie. Zaproponowałam zabranie do świetlicy telewizora, zbędnego w biurze oraz maskotek. W czasie rozmowy nie wiedziałam jeszcze o decyzji pani Kamili w sprawie rezygnacji z podpisania umowy zlecenia oraz po decyzji o rezygnacji p. Kamili. Zamierzałam poprosić ją o program wakacyjny w świetlicy. Uzyskałam też telefoniczną akceptację sołtysa Lubnowa, niestety pani Kamila planuje kolejny wyjazd wakacyjny w miesiącu sierpniu i nie ma możliwości podjęcia tego typu zajęć.

Pełnomocnik wyjaśniła także różnice między świetlicą środowiskową, jaka była w Lubnowie do końca czerwca, a socjoterapeutyczną. Ta pierwsza kierunkowana na: pomoc w odrabianiu lekcji, zagospodarowaniu czasu wolnego dzieci i młodzieży, poprzez gry i zabawy, wycieczki, zajęcia sportowe. W świetlicy socjoterapeutycznej prowadzone są zajęcia psychoedukacyjne, mające na celu m.in. poprawę społecznego i emocjonalnego funkcjonowania uczestników grupy w środowisku, polegające na rozwiązywaniu poprzez gry i zabawy różnych problemów, z którymi na co dzień borykają się nasze dzieci..

Sołtys R. Szymański zaprzeczył jednak, jakoby interweniował w sprawie zmiany świetlicy ze środowiskowej na socjoterapeutyczną. Jak nam powiedział, zareagował po otrzymaniu informacji o likwidacji świetlicy i starał się wyjaśnić sprawę, w celu przywrócenia stanu sprzed 30 czerwca.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here