Żyjemy meczem z Dolpaszem

173

 NOWa: – Jak przebiegały przygotowania do sezonu 2012/2013?

 

Marek Mroziński:Może zacznę od tego, że przerwa zimowa, pomiędzy rozgrywkami jesiennymi a wiosennymi jest o wiele dłuższa, a okres letni, wolny od meczy, znacznie krótszy. Przygotowania do nowego sezonu rozpoczęliśmy od 12 lipca. W związku z tym, że przerwa miedzy zakończeniem rozgrywek jednego sezonu, a rozpoczęciem drugiego jest krótka, ograniczyliśmy treningi tlenowe i siłowe. To praktycznie tylko miesiąc wolnego pomiędzy sezonami, dlatego też trzeba bardzo ostrożnie rozkładać wysiłek. Zaczynamy jak zwykle od treningów tlenowych; przede wszystkim to długie biegi. Drugi tydzień treningów to biegi interwałowe, podczas których zawodnicy pracowali na bardzo wysokim tętnie. Do tego dochodzą również ćwiczenia wzmacniające różne partie mięśniowe. Tu kładłem nacisk na wzmocnienie mięśni nóg, grzbietu i brzucha. Po tym tygodniu można powiedzieć, że zawodnicy wyglądają dość „ciężko”. Następne dwa tygodnie to łapanie świeżości. Przede wszystkim treningi szybkościowe. No i oczywiście sparingi.

 

NOWa: – Z kim przed sezonem rozgrywaliście sparingi?

 

MM:Do tej pory rozegraliśmy pięć sparingów. Pierwszy meczy mieliśmy z a-klasową „Burzą” Godzieszowa, która jest drużyną aspirującą w tym sezonie do awansu do klasy okręgowej, w dodatku jest to zespół wzmocniony kilkoma dobrymi chłopakami z Wrocławia. To był bardzo przyzwoity sparing, który udało się nam wygrać 1:0, choć na prawdę, z przebiegu meczu należał się remis. Muszę przyznać, że to był bardzo dobry sparing, bo przeciwnik był dobry. Drugi mecz sparingowy rozegraliśmy z drużyna z Łoziny, która rywalizuje z nami w klasie okręgowej. No tu niestety przegraliśmy 4:1. Podczas tego meczu byliśmy osłabieni brakiem kilku zawodników. W naszym klubie nikt nie utrzymuje się z piłki i dlatego zawodnicy, którzy pracują zawodowo, muszą dostosować swoje urlopy w okresie letnim do zakładów pracy i do rodziny, nie rezygnują z zaplanowanych wczasów. Dlatego też przyszło nam grać w osłabieniu, choć i u naszego przeciwnika też były pewne braki. Trzeba przyznać, że podczas tego meczu były też bardzo złe warunki atmosferyczne, które również miały wpływ na przebieg spotkania. Przeprowadziłem z chłopcami dość mocną rozmowę po tym spotkaniu. Kolejnym rywalem sparingu była drużyna z naszej gminy grająca w 4 lidze – „Sokół” Wielka Lipa. Mimo porażki 0:2 chłopcy pokazali charakter i poza tym, że drużyna z Lipy wyglądała lepiej szybkościowo to mecz był dość wyrównany. Kolejny sparing zagraliśmy z drużyną z Wołowa, to spadkowicz z klasy okręgowej do „A” klasy. Zremisowaliśmy na naszym boisku 3:3. Spotkanie wyglądało przyzwoicie. Mieliśmy kilka błędów w defensywie. W tamtym okresie mieliśmy jeszcze sporo roszad. Traciliśmy głupie bramki, mieliśmy sporo nieporozumień między bramkarzem, a linia obrony. Czwarty sparing rozegraliśmy z drużyna z Trzebnicy, z Polonią II. Do przerwy prowadziliśmy 2:0, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 4:2. Nasz przeciwnik był z niższej ligi, ale chłopcy złapali świeżość, i przede wszystkim szybkość. Granie piłką wyglądało zupełnie inaczej, choć oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że przeciwnik był słabszy. No i ostatni, który odbył się w piątek, z Baryczą Sułów, zespołem a-klasowym, tutaj doznaliśmy dotkliwej porażki 2:5, byłem zaskoczony bardzo dobrą grą drużyny gości. Jeżeli chodzi o mój zespół, to był to bardzo zimny prysznic przed derbowym meczem z „Dolpaszem” Skokowa. Skład na ten mecz:, bramkarze – Krystian Karbowniczak, Przemysław Spaliński, obrońcy – Andrzej Adamczyk, Mateusz Chatys, Sławomir Kuczek, Henryk Szyszko, pomocnicy – Kornel Delczyk, Mateusz Fiłon, Patryk Kundera, Piotr Stadnik, napastnicy – Tomasz Wasiak, Artur Michałkiewicz.

 

NOWa: – Czy były jakieś roszady wśród piłkarzy? Kogo zespół stracił, a kogo nowego pozyskał?

 

MM:Na pewno wielką stratą dla drużyny jest zakończenie kariery przez naszego bramkarza – Grzegorza Gawłowskiego,  ma 38 lat i poprzedni sezon był już jego ostatnim. Z bramkarzami jest jak z winem – im starsi, tym lepsi, bo bardziej doświadczenia, ale przychodzi taki moment, że nawet najlepsi zawodnicy, którzy są w formie muszą kiedyś zakończyć karierę sportową. W to miejsce udało nam się pozyskać wychowanka KP Brzeg Dolny – Krystiana Karbowniczaka, jeżeli chodzi o zawodników z pola, to zespół opuściło dwóch zawodników – Mariusz i Mirosław Bełkowscy. Następnym nowym zawodnikiem jest napastnik Artur Michałkiewicz, wcześniej występujący w „Zorzy” Pęgów.

 

 NOWa: – Jak wygląda sytuacja finansowa klubu? Czy w nowym sezon zapowiada się lepiej niż poprzedni?

 

MM: W Obornikach Śląskich bardzo mało środków przeznacza się na sport. I to nie tylko na piłkę nożną. W porównaniu z Trzebnicą, Żmigrodem, a nawet Prusicami i Skokową, to w Obornikach wydaje się ułamek tego, co gdzie indziej. W tym roku kalendarzowym nie możemy liczyć na żadną rewolucję. Burmistrz miasta, Sławomir Błażewski obiecał nam większe wsparcie finansowe po nowym roku, ale nie wiem jeszcze na jakie kwoty konkretnie możemy liczyć.

 

NOWa: – W poprzednim sezonie udało się zrealizować plan, KP „Bór” awansował to okręgówki, a jakie cele wyznaczył Pan w tym roku przed swoim zespołem?

 

MM: Przede wszystkim musimy utrzymać się w okręgówce. To jest dla nas najważniejsze. Uważam, że całkiem realne jest, abyśmy zakończyli sezon na 5. miejscu.

 

NOWa: – Których drużyn z okręgówki obawiacie się najbardziej?

 

MM: – Do klasy okręgowej z 4 ligi spadły dwa zespoły „Puma” Pietrzykowice i „Strzelinianka” Strzelin, na pewno te dwa zespoły będą się liczyły w walce o awans jak również drużyna z Brzegu Dolnego, która dobrze przebudowała zespół.

 

 

NOWa: – Pierwszy mecz, jaki rozegracie w tym sezonie to spotkanie derbowe z Dolpaszem Skokową. Jaki wynik meczu Pan przewiduje?

 

MM: – Jak każdy trener chciałbym ten mecz wygrać, żyjemy tym meczem w klubie już od tygodnia, są to przede wszystkim derby, które rządzą się własnymi prawami. Jest to 1 mecz drużyny ze Skokowej w klasie okręgowej i na pewno będą chcieli udowodnić, że nie będzie to drużyna, na której łatwo można będzie zdobyć punkty.

 

NOWa: Dziękuję.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here