Jak spędzają wakacje nasi włodarze

429

Robert Adach, starosta trzebnicki jest już po tegorocznym urlopie: – Od wielu lat wyjeżdżam za granicę własnym samochodem. W tym roku byłem z rodziną w Grecji, między innymi na Korfu. Taką formę spędzania wakacji mogę polecić. Zwłaszcza w dobie, kiedy tyle biur podróży bankrutuje, warto samemu zorganizować sobie wypoczynek. Tym bardziej, że za kwaterę ze śniadaniem płaci się około 40 euro, czyli tyle, ile nad polskim morzem, a wrażenia są nieporównywalne. Poza tym, kiedy sami organizujemy wakacje możemy zmieniać lokalizację, a jeżeli odpowiednio wcześnie zajmiemy się przygotowaniami, to dzięki internetowi możemy ułożyć dokładny plan wyjazdu, sprawdzając gdzie są interesujące nas atrakcje, czy zabytki, kiedy są dostępne i ile kosztują. Jeśli tylko dobrze wszystko się zaplanuje, to można spędzić wakacje w egzotycznym miejscu za małe pieniądze. Trzeba tylko pamiętać, żeby wyjeżdżając do krajów Unii Europejskiej wziąć odpowiednie dokumenty ubezpieczeniowe, a jadąc poza Unię, wykupić dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.

 

W poprzednim tygodniu na urlopie był burmistrz Trzebnicy, Marek Długozima, niestety nie udało nam się dowiedzieć jak spędzał wakacje. Daniel Buczak, sekretarz Trzebnicy, nie był jeszcze na wakacjach: – W tym roku planuję wyjazd nad polskie morze. Mam małe dziecko, dlatego też wyjazd zagraniczny raczej odpada. Najprawdopodobniej pojedziemy tylko na jeden tydzień.

 

Karol Kos, wiceburmistrz Obornik Śląskich, tegoroczne wakacje całe spędzi w pracy: – Dopiero co podjąłem pracę. Nawet nie wypada, żebym teraz brał urlop. Zresztą jeszcze zanim zostałem wiceburmistrzem nie planowałem urlopu na te wakacje. Najprawdopodobniej wyjadę na tydzień w październiku lub listopadzie, chyba na Hel, który lubię najbardziej z całego Pomorza. Wysokie temperatury, które mamy latem, nie przekonują mnie do wyjazdów; zdecydowanie wolę, kiedy jest chłodno. Dlatego wyjazd nad morze jesienią jest dla mnie idealny.

Robert Lewandowski, burmistrz Żmigrodu na cztery dni pojechał razem z rodzina nad jezioro do Boszkowa, a resztę swojego dwutygodniowego urlopu spędził w domu. Odpoczywając na miejscu zajmował się domowymi sprawami.

 

Kazimiera Rusin, wiceburmistrz Prusic w poprzednim tygodniu przebywała na urlopie. Igor Bandrowicz, burmistrz tego miasta w tym roku planuje wakacje dopiero na wrzesień: Teraz mamy jeszcze sporo ważnych spraw do dokończenia w urzędzie, okres wakacyjny jest dla nas bardzo gorący. Dlatego też zaplanowałem wyjazd dopiero na wrzesień, najprawdopodobniej wyjadę z żoną na dwa tygodnie. Będzie to chyba wyjazd nad polskie morze, choć może udamy się w góry. Na pewno jednak zostaniemy w Polsce.

 

Jakub Bronowicki, wójt Wiszni Małej właśnie korzysta z urlopu. Jak poinformował nas Mariusz Fedzin, sekretarz gminy, wójt przebywa na dwutygodniowym urlopie, raczej w kraju. Również w Polsce swój tegoroczny urlop spędzał sekretarz: Ja już niestety jestem po wakacjach. W tym roku pojechałem z rodziną, do Skoroszyc – to miejscowość położona blisko Kielc. Nie były to takie typowe wczasy, a wyjazd do rodziny.

 

Robert Borczyk, sekretarz Zawoni, niestety nie będzie miał w tym roku urlopu: Ze względu na sytuację, jaką mamy obecnie w urzędzie najprawdopodobniej w ogóle nie będę miał podczas tegorocznych wakacji urlopu. Po prostu nie ma teraz w urzędzie osoby, która mogłaby mi fizycznie podpisać podanie o urlop. Nie mam planów dotyczących wyjazdu, a jedynie marzenia. Mam nadzieję, że uda mi się wyjechać choć na weekend w góry, już jesienią pojadę, chociaż na tydzień, na prawdziwy urlop.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here