Za burmistrza płaci… podatnik

61

Jak już pisaliśmy, za nieprzekazanie naszej skargi w terminie do wrocławskiego sądu, burmistrz został w kwietniu trzykrotnie skazany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny na karę grzywny w wysokości po 200 zł; miał także zwrócić powodom, czyli wydawcom gazety po 100 zł poniesionych kosztów sądowych. Burmistrz nie zgadzał się z taką oceną. Twierdził, że dokumentów nie dostarczono z winy anonimowego urzędnika. Złożył też zażalenie na ten wyrok – za pośrednictwem Kancelaria prawna obsługująca gminę złożyła też zażalenie na ten wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W dwóch rozprawach NSA utrzymał wyrok w mocy – trzecia się jeszcze nie zakończyła – stąd wpłata dwa razy po 100 złotych. Należy wnioskować, że również 400 zł tytułem grzywny zostało także przelane z kasy gminy. Oto dlaczego burmistrz nie zapłacił kosztów procesu z własnej kieszeni, chcieliśmy zapytać włodarza?

Niestety, burmistrz Długozima od wczoraj jest na urlopie; nie dowiedzieliśmy się więc, czy grzywnę w wysokości dwa razy po dwieście złotych zapłacił także z kasy gminnej, czy jednak honorowo za błąd zapłacił z własnej pensji?

Spytaliśmy samorządowców, co sądzą o takim postępowaniu kolegi, który decyzję o zamykaniu dostępu do informacji publicznej dziennikarzom, ale też radnym, a przez nich swoim wyborcom, podjął osobiście. Jednak konsekwencji swego postępowania sam nie chce już ponosić i sięga do kieszeni podatnika, bo przecież kasa gminna jest zasilana z naszych podatków.

 – Możemy mówić o dwóch aspektach tej sprawy: po pierwsze chodzi o wydawanie naszych pieniędzy. Burmistrz tak samo bez żadnej kontroli wydaje sumy, o które pytała redakcja gazety, jak teraz koszty procesu, który przecież nie przegrali podatnicy, tylko on. Trzeba także popatrzeć na to przez pryzmat odpowiedzialności za swoje czyny. Kiedy mamy spór prawny, jego koszty powinny ponosić strony biorące w nim udział, bo przecież z góry nie wiadomo, czym się zakończy. Sam byłem pozwany przez podległego mi dyrektora za słowa, które wypowiedziałem urzędowo jako starosta. Sprawę wygrałem, ale nawet za swojego adwokata  zapłaciłem z własnej kieszeni – powiedział starosta Robert Adach.

 – Faktycznie artykuł 55 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi mówi o grzywnie wymierzanej organowi, czyli w tym wypadku urzędowi burmistrza i tak rozumiejąc ten przepis można przyjąć, że także grzywnę można zapłacić z urzędowej kasy. Jednak w tym wypadku decyzja o nieudostępnieniu informacji publicznej jest prywatną decyzją Marka Długozimy. Gmina nie ma żadnego interesu, żeby np. nie ujawniać całkowitych kosztów wydawania gminnego biuletynu – powiedział Jan Darowski, szef opozycyjnego klubu radnych

Podobnie uważa radny Wojciech Wróbel : – Według mnie to jest bardzo nie w porządku i burmistrz powinien zapłacić z własnej kieszeni. Ponieważ on dział w sposób celowy i z premedytacją. Odmawiał udzielenia odpowiedzi, żeby utrudnić pracę dziennikarzom. Gdyby tu chodziło o pomyłkę urzędnika, czy nawet burmistrza, albo o złą interpretację przepisów, wtedy, rzeczywiście, koszty należałoby pokryć z kasy gminnej.

– Wcale nie czuję satysfakcji z wygrania tych procesów. Od początku wiedziałem, że zapadnie taki wyrok, bo informacja publiczna jest jawna. Na tym polega transparentność działania samorządu. Szkoda tylko, że burmistrz tego nie chce zrozumieć i naraża podległe sobie finanse gminy, i tak już nadwątlone, na dodatkowe straty – powiedział redaktor naczelny NOWej gazety Daniel Długosz.

5 KOMENTARZY

  1. a co na to firma obsługująca prawnie UM Trzebnica ? – moze to ona powinna zwrócic pieniądze ? – zakładam , że konsultacja prawna się odbyła – skoro obsługa nie jest fachowa ( sprawa przegrana ) to ona powinna zapłacic – przecież biorą pieniądze za obsługę prawną . Co na to p. Góral i spółka ? bo to chyba ta firma świadczy obsługę prawną dla UM Trzebnica

  2. Nie wiem jak radni moga pozwolić na wydawanie publicznych pieniędzy jak swoje prywatne.A tak robi długozima od dawna.Nie pomyśli,palnie potem odwoluje a że za tym idą publiczne pieniadze to juz go nie obchodzi.Nawet podanie swoich dochodow netto a nie brutto świadczy że cos chce ukryc,moze ludzie tego nie zauważą,może będę oryginalny a to świadczy o zwykłej głupocie.

  3. M, widzę i tu się udzielasz. To prawda – Góral i Sp. świadczy usługi prawnicze dla UM w Trzebnicy. Co do tego czy Góral i Sp. powinni zapłacić koszt postępowania sądowego za Burmistrza to na pewno nie, i to z dwóch powodów:
    1) umowa pomiędzy UM a Góral Sp. nie przewiduje takich sankcji,
    2) jak słusznie zauważył dziennikarz decyzja i nieudostępnieniu informacji publicznej była prywatną decyzją Długozimy, zatem nie widzę powodu żeby karać prawników za to. Burmistrz od dłuższego czasu podejmuje większość decyzji jednoosobowo, czyli bez konsultacji z prawnikami i urzędnikami. I dopiero po fakcie pół Urzędu i biedny Góral gimnastykują się jak obronić coś co jest do \uwalenia\ w pierwszym lepszym sądzie. Niestety podatnik podatnik za to płaci. Burmistrz powinien mieć odrobinę przyzwoitości, żeby zapłacić za swoje błędy z własnej kieszeni.

    • hmm :)), musisz chyba byc pracownikiem UM Trzebnica skoro tak doskonale znasz zapisy umów pomiędzy UM Trzebnica a firmą świadczącą obsługę prawną oraz sposób działania Naszego włodarza . Ciekawa tez jestem skąd wiesz , że to ” indywidualna”decyzja Burmistrza i nie było konsultacji z firmą swiadczącą obsługę prawną – musiałeś przy tym byc .
      bardzo to wszystko ciekawe jest … a skoro całkiem prawdopodobne, ze w UM Trzebnica pracujesz to może warto po prostu podejśc do Burmistrza i wprost mu to powiedziec :)))))

  4. Naucz się korzystać z narzędzi jakie daje ci współczesna cywilizacja, a nie będziesz musiała w co drugim zdaniu używać sformułowań \chyba\, \być może\, \całkiem prawdopodobne\. Szczególnie polecam stronę internetową biuletynu zamówień publicznych Urzędu Miejskiego. Chyba, że wolisz dalej się opierać na plotkach, domysłach, informacjach naszego \najbardziej rzetelnego lokalnego pisma\. A może tak ci po prostu łatwiej, nie wymaga wysiłku intelektualnego?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here