Dofinansowania na ścieżki nie będzie

80

Od kilku miesięcy informujemy jak przebiegają rozmowy i prace dotyczące budowy jednej z najdłuższych ścieżek rowerowych w Polsce. Trasa, która będzie przebiegać przez powiat milicki i trzebnicki ma mieć ponad 91 km, z czego przez gminę Prusice, która jest liderem projektu, aż 43 km. W międzypowiatowym projekcie mają wziąć udział: powiaty milicki i trzebnicki, gmina Żmigród i gmina Trzebnica, a jak powiedział nam Igor Bandrowicz, burmistrz Prusic, swoje zainteresowanie projektem wyraziły ostatnio również gminy: Oborniki Śląskie i Wołów. Bandrowicz podkreśla, że żadnych konkretnych ustaleń jeszcze nie było, po prostu te dwie gminy chcą bliżej przyjrzeć się planom.

Przypomnijmy, że w założeniu planowana ścieżka ma połączyć Wrocław (od miejsca w Machnicach, gdzie kończy się istniejący już szlak rowerowy), poprzez powiat trzebnicki, z powiatem milickim. Trasa ma przebiegać tak, aby rowerzyści mogli podziwiać miejsca najpiękniejsze pod względem przyrodniczym, architektonicznym i historycznym. Jak zapowiadają partnerzy porozumienia, trakt ma być wykonany z ekologicznych materiałów, a na trasie mają powstać pit stopy informacyjne, punkty odpoczynkowe, a także parkingi, punkty, platformy widokowe i tablice informacyjne.

W czerwcu, Prusice jako lider projektu, ogłosiły przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej. Dokładnie 29 czerwca otwarto oferty, a zgłoszono ich cztery. Najniższa zaproponowana kwota wyniosła 720 tys. zł, a najwyższa to 850 tys. zł. Pierwotnie partnerzy założyli, że projekt ścieżki nie miał być droższy niż około 200 tys. zł. W związku z tym, że kwota jaką trzeba będzie wydać na dokumentację jest blisko cztery razy wyższa od zakładanej, partnerzy projektu spotkali się 5 lipca i uzgodnili zwiększenie środków na dokumentację. Na sesjach rad poszczególni partnerzy muszą znaleźć w budżetach większe kwoty niż te wcześniej planowano na wykonanie dokumentacji i potem ponownie wszyscy członkowie przedsięwzięcia podpiszą aneks do poprzedniej umowy. Jak mówi Igor Bandrowicz, ważne jest, aby jak najszybciej podpisać aneks, aby dodatkowo nie opóźniać podpisania umowy ma firmą, która ma przygotować dokumentację.

Lider projektu starał się o dofinansowanie na budowę ścieżki rowerowej z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, w kwocie 19,7 mln zł. Niestety, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w ubiegłym tygodniu odrzucono prusicki wniosek. Co prawda, lider nie otrzymał jeszcze oficjalnego pisma, w którym podano by przyczyny, ale pewne jest, że pieniądze nie zostaną przyznane.

Przyznam, że nawet nie liczyliśmy na dofinansowanie z tego programu – mówi Igor Bandrowicz. – Teraz jesteśmy po przetargu na projekt; gminy muszą zabezpieczyć zwiększone środki na dokumentację, która musi powstać do końca lutego 2013 roku. Na pewno będziemy jeszcze walczyć o dofinansowanie i mamy teraz dwie drogi: albo jako lider będziemy starali się skorzystać z dofinansowania na cały projekt, albo też każda z gmin będzie składać wnioski na swoje fragmenty – zapowiada Bandrowicz.

Również starosta trzebnicki, Robert Adach jest pewny, że projekt zostanie zrealizowany, pomimo odrzucenia wniosku na dofinansowanie: – To jest bardzo ważny projekt, zarówno dla całego powiatu trzebnickiego, jak i Stawów Milickich. To, że nie przyznano dofinansowania nie przekreśla niczego. W tak dużych projektach otrzymanie dofinansowania to czysta loteria. Wiemy, że sprzyja nam marszałek województwa dolnośląskiego, który na pewno przekaże pewną kwotę, bo ścieżki rowerowe są ważnym elementem strategii rozwoju Dolnego Śląska. Starostwo zabezpieczyło już środki w budżecie na swój wkład w opracowanie dokumentacji. Teraz ruch leży po stronie poszczególnych partnerów, którzy muszą tak zrobić montaż finansowy, aby sami ponieśli jak najniższe koszty inwestycji – tłumaczy starosta trzebnicki.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here