Z wierszy Ryszarda Wagnera

23

POECI

 

poeci są jak królewskie bażanty

 

którym ukradziono łąki i pola

 

które zamknięto w betonowych klatkach

 

na gadu gadu

 

słuchają odgłosów przyrody

 

wyszukują między kartami książek

 

wysuszone kwiaty liście zapachy

 

okruchy pamięci

 

zatopione w bursztynie

 

ale jest czas

 

że poeci się budzą z letargu

 

i zaczynają mówić

 

gdy poeta zaczyna mówić

 

pękają betonowe wieże babel

 

bariery i granice

 

rozsypują się

 

pod naporem

 

kiełków słów

 

słowa dojrzewają

 

jak ziarna w kłosach zbóż

 

i niosą przesłanie

 

wszystkich sześciu dni stworzenia

 

orzeźwiający powiew poranka

 

muska krople rosy na płatkach róż

 

płuca wdychają pełna piersią

 

zapach konwalii i fiołków

 

bo gdy mówi poeta

 

światło rodzi się w krainie mroku

 

i nowa nadzieja ożywia

 

cały wszechświat

 

bo gdyby nie było poetów

 

Fryderyk grałby

 

tylko na czarnych klawiszach

 

inkwizycja doktorów nauk ścisłych

 

wytyczałaby geometrii

 

nieprzekraczalne granice

 

wtedy aniołowie chodzili by smutni

 

bez poszumu białych skrzydeł

 

a z matematyki

 

z premedytacją

wycięto by wszelkie

 

aberracje metafizyki

 

dlatego szanujmy poetów

 

i od czasu do czasu

 

dajmy im przemówić

 

niech ich słowa zakwitną

 

i przywrócą nam wiarę

 

– wiarę ziarnka gorczycy!

 

 

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here