Sylwetka

61

Bogdan Garncarek mieszkaniec Koniowa, należy do pokolenia, pamiętającego czasy kiedy dzieci uczyły się w szkołach podstawowych we własnych wsiach. Koniowo posiadało wówczas 4 –  klasową szkolę podstawową. Dalsze kształcenie wymagało już dojazdów do miejsca nauki. Uczęszczał kolejno: do podstawówki w Ujeźdźcu i do szkół średnich w Miliczu i Trzebnicy, zdobywając kwalifikacje mechanika i technika rolnictwa. Już jako osoba pracująca, odbył wiele szkoleń typu kursowego.

Pracę zawodową rozpoczął jako mechanik w Spółdzielni Produkcyjnej w Ujeźdźcu. A po odbyciu służby wojskowej podjął pracę w Milicji Obywatelskiej, by zakończyć w Policji. Obecnie jako emeryt może poświęcić się pracy społecznej i dla rodziny. O sobie powiedział tak: –  Mój życiorys nie różni się niczym od innych osób pracujących w służbach państwowych w ochronie prawa. Pracę zaczynałem w trudnym okresie lat osiemdziesiątych. Ta szkoła pracy owocowała bogatszym doświadczeniem w latach późniejszych… Nie sposób wymienić trudne czy skomplikowane sprawy, którymi się zajmowałem,.

Moja młodość przypadła na czasy ożywionego życia społecznego na wsi. My, jako chłopcy najbardziej interesowaliśmy się piłką nożną. W naszej wsi była aktywny Ludowy Zespół Sportowy. Już jako 16 latek grałem w tej drużynie. Należeliśmy wówczas do czołówki powiatu. Wielu z nas działało także w Lidze Obrony Kraju i organizacjach młodzieżowych. Tak trwało do założenia rodziny. Potem wiele czasu zajmowały obowiązki zawodowe i domowe.  Ale po nas przyszli młodsi i nadal prowadzili działalność we wsi. Wówczas modne były turnieje międzyzakładowe. My także braliśmy w nich udział.

Bogdan jest osobą o wielorakich zainteresowania. – Lubię poznawać historię – powiedział. – Szczególnie interesuję się historią dawną, starożytną i średniowieczną. Zaglądam do książek, a najchętniej oglądam filmy historyczne. Obecnie więcej czasu, niż dotąd poświęcam rodzinie: synowi Mateuszowi i żonie Wiesławie. Koniowo jest miejscowością, w której ludność jest życzliwa i gotowa do współpracy. Jak zachodzi taka potrzeba, włączam się do działań na rzecz wsi…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here