Busz na drodze

70

– To jest jakieś 10 metrów od ulicy Trzebnickiej, jednej z głównych ulic miasta. Dosłownie na ulicy Wita Stwosza po jednej stronie rośnie dziko kilkuletni dąb, którego nikt nie przycina, a dokładnie na przeciwko drzewa, w pasie zieleni pomiędzy posesją a drogą rośnie bardzo rozłożysta róża. Śmiało można powiedzieć, że rośliny zrobiły z ulicy tak wąskie gardło, że jeden duży samochód ma problem z przejechaniem, tak aby nie zarysować karoserii. W dodatku wzdłuż ulicy Wita Stwosza nie ma chodników więc jeśli zdarzy się tak, że piesi muszę się wyminąć z samochodem, to albo ludzie drapią się o rośliny, albo też uszkadzane są samochody – opisywał na sytuację Czytelnik, który dziwił się, że do tej pory nikt nie zauważył problemu, tym bardziej, że jak podkreślał, codziennie obok zarośli przechodzi lub przejeżdża burmistrz w drodze z domu do pracy. Kiedy pojechaliśmy w skazane przez pana Andrzeja miejsce w piątkowe popołudnie, od razu dokładnie wiedzieliśmy, o który fragment ulicy chodzi. Po prawej stronie, na rogu ulic Trzebnickiej i Wita Stwosza jest zaniedbana posesja, na której chwasty są wyższe od ludzi i to właśnie przy niej rośnie dąb-samosiejka. A po drugiej stronie ulicy, również w pasie zieleni, rośnie kłująca róża. Akurat kiedy byliśmy na miejscu doszło do mało przyjemnej sytuacji. Rowerzysta jadący w kierunku ulicy Trzebnickiej, którego wyprzedał samochód wplątał się w dziką różę. Chwilę później, sytuacja kiedy rowerzysta był wyprzedzany przez auto powtórzyła się. Tym razem jednak mężczyzna jadący jednośladem zjechał na środek ulicy i nie dał „zepchnąć się w krzaki”.

Jak dowiedzieliśmy się wczoraj w wydziale ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich, za to, w jakim stanie jest zieleń przy drogach odpowiadają zarządcy dróg. Ulica Wita Stwosza jest drogą gminną, dlatego też za jej stan, a także stan poboczy odpowiadają urzędnicy z wydziału Inwestycji i Remontów . – Oczywiście razem z Markiem Ciechanowiczem inspektorem ds. dróg udamy się na oględziny wskazanego miejsca. Trzeba jednak pamiętać, że każdy właściciel posesji jest zobowiązany do utrzymania swojego terenu w należytym stanie. W trybie administracyjnym możemy zobowiązać właściciela do uporządkowania posesji, co dotyczy również pielęgnacji roślin. Jeśli jednak rośliny, które zagrażają bezpieczeństwu rosną w pasie należącym do gminy, to oczywiście zagrożenie zostanie usunięte. Ale o tym, kto będzie zajmował się wycinką roślin zadecydujemy, kiedy sprawdzimy sytuację na miejscu – zapewnił nas pracownik wydziału ochrony środowiska.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here