Wieści z trzebnickiego grodu

102

1 sierpnia 1760 r. – podczas wojny siedmioletniej pomiędzy Austrią a Prusami o Śląsk, do Trzebnicy wkroczyły wojska Marii Teresy, cesarzowej Austrii. Wieczorem, u burmistrza pojawił c. k. komisarz i zażądał od mieszczan, w trybie natychmiastowym, wypłaty 5000 talarów. Wobec sprzeciwu władz miasta, żołnierze aresztowali burmistrza i wywieźli go. Jego zastępca uciekł do Oleśnicy. Przerażeni rajcowie zapłacili tylko część żądanej sumy. Postanowili też, że zastępca burmistrza za złamanie przysięgi będzie musiał odpowiedzieć przed całą społecznością miejską. Natomiast żołnierze austriaccy, na rzecz brakującej kwoty okupu, splądrowali i obrabowali browar słodowy. Wkrótce Austriacy – pokonani przez wojska pruskie – opuścili miasto. Ale już 10 września do Trzebnicy wkroczyli Prusacy i postawili swoje żądanie: sukiennicy trzebniccy mieli dostarczyć im do końca roku 100 sztuk sukna lub za każdą sztukę zapłacić 16 talarów.

4 sierpnia 1671 r. – kościół św. Piotra w Trzebnicy (od 1525 r. zbór ewangelicki), stał się ponownie świątynią katolicką i  parafią także dla kościołów w Pawłowie, Złotowie, Zawoni i Łozinie. Ten stan rzeczy trwał 37 lat. W 1709 r., na mocy Konwencji Altransadzkiej, kościół św. Piotra wrócił do ewangelików, ale prawo mianowania duchownych przy tym kościele zachował klasztor. Gmina protestancka otrzymała przywilej przedstawiania kandydatów na urząd kaznodziei. Do ewangelików należały: kościół, szkoła i cmentarz. Ponieważ w Trzebnicy przeważała ludność wyznania luterańskiego, przy kościele ewangelickim św. Piotra i Pawła, utworzono osobny urząd konsystorza (najwyższa władza sądowniczo-administracyjna) i superintendenturę (władza zwierzchnia kościoła ewangelickiego w diecezji).

W sumie na terenie dóbr klasztornych było11 kościołów protestanckich oraz 9 świątyń katolickich. Wśród poddanych opactwa tylko jedna trzecia była nadal katolikami. Katolicy z Trzebnicy i okolicznych miejscowości uczęszczali do kościoła klasztornego, ale administracyjnie – ponad sto lat – do 1818 r. należeli do parafii w Prusicach.

6 sierpnia 1832 r. –władze miasta wydały rozporządzenie o cotygodniowym czyszczeniu ulic. Dotychczas nikt o tym nie myślał. Utrzymanie ulic w czystości było trudne, ponieważ większość z nich była porośnięta trawami. W tym czasie wybrukowano niewiele ulic.

W latach 1814-1825 na bruki wydano 1595 talarów 19 groszy i 5 fenigów. W tym na wybrukowanie Rynku w 1823 r. – 300 talarów. Czyszczenia ulic pilnowało dwóch policjantów i jeden radny miejski. Jednak nie wszyscy mieszkańcy wypełniali ten obowiązek. Wobec tego starosta, nałożył na magistrat karę pieniężną (11 marca 1833 r.) w wysokości 5 talarów. Na brukowanie ulic i ich utrzymanie stale brakowało pieniędzy. W 1835 r. rząd przeznaczył na ten cel 15 talarów. Przyznana kwota starczyła tylko na prowizoryczne wybrukowanie największych dziur koło hotelu Pod Złotym Lwem i hotelu Pod Książęcą Koroną.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here