Nie będzie łatwo, ale wierzę, że sobie poradzimy

62

19. sierpnia ruszają pierwsze mecze klasy A w piłce nożnej. Polonia II Trzebnica, po bardzo udanym ubiegłym sezonie, wywalczyła ostatecznie upragniony awans. Zespół, jako beniaminek, ma wiele do udowodnienia. Niedługo zawodnicy Polonii będą musieli  zmierzyć się z przeciwnikami z wyższej niż do tej pory klasy rozgrywkowej, aby na nowo budować swoją pozycję.

 

NOWa: – Wracając jeszcze do poprzedniego sezonu, jak Pan go ocenia z perspektywy czasu? Jakie cechy trenowanego przez Pana zespołu pozwoliły na tak efektywną grę i doprowadziły drużynę do awansu?

Krystian Januszewski: – Patrząc na całe rozgrywki uważam, że zasłużenie awansowaliśmy do klasy A. O naszym powodzeniu zadecydowała szeroka kadra i wyśmienita baza treningowa. Grzechem byłoby nie wykorzystać warunków, jakie zostały stworzone przez włodarzy klubu. Chciałbym również podkreślić znakomitą atmosferę w drużynie, a przy tym wielkie serce do gry i pracowitość wszystkich zawodników na treningach oraz na meczach. Poprzedni sezon można traktować jako sukces jeszcze z innego powodu. W trakcie sezonu czterech zawodników pokazało się z tak dobrej strony, że dostali szansę gry w pierwszej drużynie. Pokazuje to, że pieniądze zainwestowane w zespół rezerw nie marnują się.

NOWa: – Która drużyna Pana zdaniem była najbardziej wymagającym przeciwnikiem? Który zespół stworzył Wam najwięcej problemów w klasie B?

KJ: – Najtrudniejszym rywalem w poprzednim sezonie była drużyna Rosy Rościsławice, jako jedynej udało jej się z nami wygrać.

NOWa: – Czy zdecydowałby się Pan wyróżnić niektórych swoich zawodników za dobrą postawę na boisku w zakończonym już sezonie?

KJ: – Jak już wcześniej wspominałem wszyscy zawodnicy występujący w minionym sezonie  w Polonii II zasłużyli na pochwałę, natomiast jeśli miałbym kogoś wyróżnić, to na pewno Jakuba Dmucha, który zdobył w zeszłym sezonie ponad 20 bramek i był wiodącą postacią zespołu. Z pewnością na słowa uznania zasłużył także kapitan – Grzegorz Przystarz, który swoją ambicją i zaangażowaniem potrafi poderwać zespół do walki w trudnych momentach. Natomiast prawdziwym mózgiem na boisku był Wojciech Jankowski, którego w niektórych meczach  z powodzeniem zastępował Łukasz Skórzewski, strzelec kilku ważnych bramek w minionych rozgrywkach.

NOWa: – Czy uważa Pan, że Wasz zespół jest gotowy do gry w wyższej klasie rozgrywkowej?

KJ: – Sądzę, jeśli utrzymamy skład z poprzedniego sezonu, że tak, natomiast czas pokaże, jakim będę dysponował potencjałem w przyszłości. Na pewno chciałbym, by do drużyny rezerw weszło kilku juniorów, aby mieli szansę ogrania się w piłce seniorskiej, a w przyszłości by mogli stać się kolejnymi wychowankami trzebnickiej Polonii na poziomie III ligi.

NOWa: – Teraz czas na klasę A, niedługo rozpoczną się rozgrywki, o utrzymanie nie będzie łatwo. Na jakich pozycjach planuje Pan wzmocnienia?

KJ: – Jeśli chodzi o wzmocnienia, to jak już wspominałem do kadry dołączy kilku juniorów. Poza tym, pod koniec czerwca w klubie odbyły się testy dla nowych zawodników, chętnych do gry w  Polonii. Zainteresowanie było duże, zgłosiły się 24 osoby. Wraz z trenerem pierwszej drużyny Piotrem Adamczykiem przyglądaliśmy się wnikliwie kandydatom do gry w naszym klubie. Po analizie trener zaproponował uczestnictwo w zajęciach 14 zawodnikom; z pewnością jakaś część z nich będzie grywać także w drugiej drużynie.

NOWa: – A czy szykują się w składzie jakieś osłabienia? Czy ktoś opuści zespół i nie pojawi się na boisku w najbliższym sezonie?

KJ: – Z nikogo nie zrezygnuję. Każdemu zawodnikowi, który pomógł wywalczyć awans, dam szansę zaistnieć w wyższej klasie rozgrywkowej, czy ją wykorzysta zależy tylko od niego.

NOWa: – Czy awans do klasy A oznacza dużo wyższy poziom rozgrywek niż do tej pory? Czy przeciwnicy będą bardziej wymagający?

KJ: – Z pewnością tak, rywale podniosą nam poprzeczkę i o punkty nie będzie tak łatwo, ale wierzę, że sobie poradzimy.

NOWa: – Jak ocenia Pan szanse swojego zespołu w nowym sezonie?

KJ: – Jeśli współpraca, między pierwszym zespołem a drugim będzie się nadal tak owocnie układała, to mamy szanse odegrać znaczącą rolę w przyszłym sezonie, w rozgrywkach klasy A.

NOWa: – Jakie zmiany nastąpią w Waszej drużynie po awansie? Czy planuje Pan jakieś zmiany w treningach lub w Waszej strategii gry?

KJ: – Jeśli chodzi o ilość jednostek treningowych, to wiele się nie zmieni od tego, jak wyglądało to w klasie B. W minionym sezonie w mikrocyklu treningowym, w okresie startowym, trenowaliśmy 3 razy w tygodniu. W klasie A taka ilość jednostek będzie wystarczająca. Natomiast zmieni się charakter treningu. Poprzedni sezon graliśmy w ustawieniu 1-4-4-2 i nie potrzebowaliśmy zmiany sposobu gry. Natomiast w klasie A zamierzam ustawiać swój zespół w zależności od potrzeby i jakości gry przeciwnika, dlatego oprócz wspomnianego wyżej systemu gry, zamierzam także grać w systemie 1-4-2-3-1.

NOWa: – Jakie cele stawiacie sobie jako beniaminek klasy A? Jakie zadania wyznaczy Pan drużynie na nowy sezon? Zobaczymy raczej walkę o utrzymanie czy walkę o wyższe lokaty?

KJ: – Nadrzędnym celem w przyszłym sezonie będzie wprowadzenie w szeregi pierwszej drużyny jak największej ilości zawodników. Natomiast, jeżeli mówimy o wyniku sportowym, myślę, że stać nas na zajęcie miejsca w górnych rejonach tabeli; wszystko uzależnione jest od kadry, jaką będę dysponował w nadchodzących rozgrywkach.

NOWa: – Jak jest realizowany plan przygotowań do rundy jesiennej? Jak drużyna będzie się przygotowywała do kolejnego sezonu?

KJ: – A klasowe rozgrywki w tym roku ruszają 19 sierpnia. Przygotowania do nowego sezonu mamy zapięte na ostatni guzik. Treningi rozpoczęliśmy 23 lipca i przez pierwsze dwa tygodnie trenujemy 5 razy w tygodniu. W kolejnych dwóch tygodniach będziemy spotykać się 3 razy w tygodniu, w tym okresie będziemy grać także sparingi.

NOWa: – A czy ma Pan już zaplanowane jakieś mecze sparingowe? Z kim chciałby Pan, aby Polonia II zmierzyła w pierwszej kolejności?

KJ: – Pierwszy sparing rozegramy 4 sierpnia z Błyskiem Kuźniczysko, 8 sierpnia z Borem Oborniki Śl., 11 sierpnia naszym przeciwnikiem będzie Orkan Mojęcice i ostatni sparing zagramy 14 sierpnia z MKP Wołów.

NOWa: – Która drużyna Pana zdaniem będzie najtrudniejszym przeciwnikiem w nowej klasie?

KJ: Jak pokazał miniony sezon, rozgrywki w naszej grupie klasy A były wyrównane i walka o awans toczyła się do samego końca. W tym roku może być podobnie.

NOWa: – Czego spodziewa się Pan po klasie A? Być może ma Pan jakieś oczekiwania.

KJ: – Wydaje mi się, że granie w klasie A będzie o tyle łatwiejsze, że mecze będą sędziowane przez trzech arbitrów. Boiska będę przypominały te piłkarskie, na których chłopcy będą mieli więcej przyjemności z grania, niż to miało miejsce w zeszłym sezonie.

NOWa: – Wyższa klasa oznacza nowe wyzwania. Nad czym planuje Pan jeszcze mocniej popracować podczas treningów, aby dodatkowo wzmocnić swoją drużynę?

KJ: – W ramach przygotowań do sezonu trudno będzie nam poprawić kwestie motoryczne, gdyż okres przygotowawczy będzie bardzo krótki. Natomiast, mamy duże pole do popisu w treningu taktycznym i treningu stricte piłkarskim. Chciałbym, byśmy w porównaniu do poprzedniego sezonu, poprawili płynne przejście z obrony do ataku i odwrotnie.

NOWa: – Jako dodatkowy zawodnik na boisku był Pan do tej pory dosyć skuteczny, jednak wielu twierdzi, że grający trener to nie jest dobry pomysł; stojąc z boku widać więcej, szybciej można też reagować na to, co dzieje się na boisku. Jak Pan to widzi? Czy w tym sezonie również zamierza Pan aktywnie uczestniczyć w grze, czy ograniczy się Pan tylko do funkcji trenera?

KJ: – W następnym sezonie nie zamierzam występować na boisku, chyba, że byłoby to konieczne ze względu na kartki, kontuzje lub inne przeciwności losu.

NOWa: – Na zakończenie chciałabym podziękować za rozmowę i zapytać, czego można życzyć trenerowi oraz zespołowi w nadchodzącym sezonie?

KJ: – Przede wszystkim zdrowia dla chłopaków, by omijały ich kontuzje. Natomiast dla mnie, szczęścia mojej rodziny, reszta sama się ułoży… Dziękuję za rozmowę i pozdrawiam wszystkich sympatyków Polonii Trzebnica.

NOWa: – Również dziękuję za poświęcony nam czas.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here