Znaczenie pustyni

61

Jezus – Pasterz

Misja Jezusa to nie tylko ofiara na Krzyżu. Przyszedł On na świat, aby zjednoczyć ludzkość, aby pojednać człowieka w sobie samym. Dowodem na to jest troska Jezusa o apostołów. On sam poleca, aby odeszli na miejsce ciszy i spokoju, aby odpoczęli – po odbyciu dzieła ewangelizowania (Mk 6,30-34). Człowiek, aby mógł dobrze wypełniać swoje zadanie (swoje powołanie życiowe) musi być umocniony wewnętrznie i zewnętrznie. Pismo św. często porównuje ludzi do owczarni, a Boga do Pasterza. W czasach Jezusa Chrystusa był to obraz bardzo zrozumiały (stada owiec). Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w naszej ojczyźnie też spotykało się tych, którzy wypasali różnego rodzaju zwierzęta. Dzisiaj raczej jest to już tylko symboliczne porównanie, ale można z niego wyciągnąć pożyteczne wnioski. Przecież z samej istoty pasterz jest po to, aby zapewnić bezpieczeństwo zwierzętom. Właśnie dzisiaj dostrzegamy jeszcze większe potrzeby człowieka, który szuka odpowiednich warunków do życia, do realizacji swojego zadania. Misja Pasterza nigdy się nie skończy. Zawsze będą potrzebni ci, którzy odpowiedzialni są za wskazanie „zielonych pastwisk” dzisiejszej owczarni.

 

Minister – Sługa

Jezus jest najlepszym Pasterzem, ale jest także Sługą posłanym przez Boga Ojca, aby wypełnił misję pojednania. Sam daje nam wzór i przykład, jak mamy realizować swoje zadania życiowe. Język łaciński podaje nam określenie, które używane dzisiaj oddaje sens działania. „Ministro” – znaczy służę. Czy tak rozumiane są pokrewne określania tego wyrazu? Stąd pochodzi przecież słowo: „ministrant” – sługa ołtarza. I tak najczęściej jest. Natomiast „minister” – to człowiek, który ma służyć społeczeństwu (i powinien być specjalistą, a nie tylko orientować się w danej dziedzinie (?). Niestety nie można chyba tego powiedzieć o ministrach naszego rządu. Za dużo jest już tych afer, problemów, skandali z udziałem ministrów (innych członków rządu i ich rodzin). Zamiast „służyć” społeczeństwu, to uczynili sobie z narodu „służących”, którzy za marne grosze tyrają w pocie czoła w rolnictwie (chociażby!). Potrzebna jest dzisiaj na nowo ewangelizacja życia społecznego, gospodarczego, a przede wszystkim politycznego. Potrzeba jest dzisiaj „wyjścia na pustynię”, aby oczyścić się z wszystkiego, co nie prowadzi do dobra i sprawiedliwości. Szczególnie dotyczy to tych, którzy uważają, że za dużo jest wkoło elementów religijnych. Myślę, że właśnie w tej dziedzinie trzeba dokonać „oczyszczenia”. Trzeba wprowadzić wreszcie w życie zasady Ewangelii, a nie szczycić się tylko tym, że jesteśmy narodem chrześcijańskim, że znamy Jezusa. Bo na pewno w ostatecznym rozrachunku wielkim rozczarowaniem będzie spotkanie z Jezusem – Sędzią. Czy w ogóle wierzymy jeszcze w takie spotkanie?

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here