Nike the chance football na trzebnickim stadionie

138

Finał tej sportowej imprezy odbywał się minionym tygodniu w Trzebnicy. Trójka trenerów: Stefan Majewski, Miłosz Stępiński i Bartosz Mazur przez cały czas obserwowali zmagania 24 najlepszych młodych piłkarzy. Do Trzebnicy przyjechała wyselekcjonowana grupa najlepszych.

Kto wie, być może za kilka lat ponownie o nich usłyszymy, tym razem jako o gwiazdach futbolu?

Nike daje szansę

Przez ostatni tydzień grupa wyselekcjonowanych 24 najlepiej zapowiadających się piłkarzy każdego dnia codziennie trenowała na trzebnickim stadionie „Fair play arena”. Pierwszym trenerem, a zarazem selekcjonerem, który miał wskazać zwycięską dwójkę był Stefan Majewski, były piłkarz i szkoleniowiec. W tym roku został zaproszony przez organizatora do zorganizowania cyklu szkoleń dla młodych chłopaków, którzy zgłosili swój udział w tej imprezie: – Chętnie podejmuje tego typu propozycje, kiedy mogę przekazać swoją wiedzę młodym ludziom. Jeżeli Nike zdecyduje się poprosić mnie o treningi w przyszłym roku z pewnością wezmę w nich udział – powiedział Stefan Majewski.

Organizatorzy nieprzypadkowo wybrali Trzebnicę, jako miejsce gdzie odbędzie się finał ten sportowej imprezy. Miast musiało spełniać trzy podstawowe warunki: – Po pierwsze Trzebnica położona jest blisko Wrocławia, jednak ta odległość jest na tyle spora, że nie „kusi” zawodników by wyrywać się do tego miasta, tak zawsze wybiera się miejsca na zgrupowania dla zawodowych piłkarzy. Poza tym infrastruktura wokół miasta jest świetna, a trzecia rzecz to boisko. Jest świetne, na nas ta płyta robi dobre wrażenia, trawa jest bardzo dobrze przygotowana – powiedział Maciej Lasoń, rzecznik prasowy Nike`a. To już druga edycja The Chance., która ma zarówno charakter ogólnokrajowy, jak i międzynarodowy. W każdym państwie przeprowadzane są zawody, w wyniku których wybierani są najlepsi piłkarze amatorzy. Warunkiem uczestnictwa w tej imprezie były dwie rzeczy: chłopak musiał mieć 16-19 lat oraz grać amatorsko, tj. nie mieć podpisanego żadnego klubowego kontraktu. Impreza ruszyła w marcu. Dzięki zgłoszeniom udało się stworzyć 20 krajowych drużyn, które prze pewien czas zmagały się ze sobą na boisku, a wyniki tych spotkań dostępne były na stronie internetowej. W kolejnym etapie trenerzy w wybranych miastach w Polsce prowadzili jednodniowe treningi, kiedy oceniali zawodników pod kątem umiejętności piłkarskich i wytrzymałościowych. W trzeciej odsłonie, w Warszawie zorganizowano turniej, w którym wzięło udział 20 drużyn. Tam trenerzy m.in. Maciej Szczęsny wytypowali 24 najlepszych młodych zawodników, którzy przyjechali na ostatni etap imprezy. W Trzebnicy przez 5 dni szkoleniowcy zorganizowali dla nich obóz treningowy, porównywalny do tego, jaki ma nasza piłkarska reprezentacja. – Każdego dnia chłopcy mieli po dwa treningi, podczas których sprawdzaliśmy ich umiejętności. Z pewnością był to dla nich przeskok w systemie szkoleniowym. Nawet jeżeli ćwiczyli w jakimś klubie, to z pewnością spotkali się 1 może 2 w tygodniu. Teraz to były ciężkie, codzienne treningi. Wybieramy spośród 23 zawodników z pola plus jednego bramkarza. Sztab szkoleniowy jest dumny z ich woli walki i zaangażowania w swoją pracę – zaznacza Miłosz Stępiński, jeden z trenerów. – Dostałem informacje z mojego macierzystego klubu Śląska Wrocław o możliwości wzięcia udziału w tej imprezie, zgodziłem się od razu, ponieważ dla mnie to także szansa nauczenia się dodatkowych umiejętności przy boku tak sławnych trenerów – dodał Bartosz Mazur. Każdy trening miał na celu wyłonienie tych najlepszych, którzy pojadą na obóz do Barcelony. To musi być wszechstronny piłkarz, dlatego trenerzy każdego dnia przygotowywali inny cykl zajęć. Codziennie każdy ze szkoleniowców skreślał jednego zawodnika, jednak jak podkreślają wybór wcale nie był łatwy. Do Trzebnicy przyjechała grupa mocnych zawodników. Ostateczne decyzje zapadły podczas piątkowego ostatniego spotkania, kiedy trenerzy wybrali finałową dwójkę. W trakcie 5-dniowego pobytu młodzi mogli skorzystać z oferty aquaparku albo zwiedzić Wrocław. W piątkowe popołudnie wszystko było wiadome. Trenerzy wybrali dwójkę, która pojedzie do obóz do Barcelony (w dniach 19-26 sierpnia), tam pod okiem najlepszych trenerów będą mogli pokazać swoje umiejętności. Tymi szczęśliwcami zostali: Kamil Piotrowski i Kuba Rosołowicz: – To były świetne warunki do rozwoju piłkarskiego, liznęliśmy profesjonalnej piłki. Jeszcze do nas nie dotarło, że wygraliśmy i że jedziemy. Z pewnością polecamy tą imprezę naszym rówieśnikom, to jest olbrzymia szansa – dodali Kamil i Kuba, który trener Stefan Majewski wręczył zwycięskie koszulki. – Każdą pracę wykonuje tak samo, niezależnie czy z dziećmi czy z dorosłymi. Staram się swoją wiedzę, którą nabyłem jako trener i piłkarz przekazać młodym ludziom. To była wspaniała grupa, cały sztab szkoleniowy dał z siebie wszystko. Jeszcze do ostatniego meczu nie wiedzieliśmy kto wygra, co świadczy o tym, że różnice w ich umiejętnościach był znikome -dodał na zakończenie trener Majewski.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here