W stronę wąwozu … ulica gen. Leopolda Okulickiego

262

Jeszcze przed ostatnią zmianą kierunku (czyli na ul. Armii Krajowej), trzeba zauważyć, że skręcający razem z nami szlak Dużej Ścieżki Świętej Jadwigi wymaga odnowienia. Znak, który informuje o skręcie w ulicę Okulickiego namalowany jest mocno już wyblakłą farbą, na mocno już zardzewiałym słupie i nie spełnia dobrze swej roli.

Sama uliczka jest malutka, ale malownicza. Prowadzi równolegle do torów kolejowych, które znajdują się na wysokiej skarpie. Idąc nią można więc od czasu do czasu ujrzeć wagonik szynobusa. Uliczka, choć krótka składa, się z trzech części. Najpierw są esowate zakręty, potem skrzyżowanie z odchodzącą w prawo ulicą gen. Władysława Sikorskiego, a potem krótka prosta wiodąca do malowniczego wąwozu.

Wąwóz ów godzien jest szczegółowego opisania (przyjdzie na to czas, gdy skończą mi się trzebnickie ulice). Na razie zaznaczę tylko, że nie ma on jeszcze oficjalnej nazwy, chociaż na nią w pełni zasługuje (jeśli jest Wąwóz Piekielny w zachodniej części miasta, to ten powinien zwać się….?),  i że właśnie tędy prowadzi najładniejszy chyba, kociogórski odcinek Jadwiżańskiej Ścieżki – do kapliczki przy ul. Wrocławskiej.

Uliczka jest jak na dzieje Trzebnicy zupełnie nowa i wygląda bardzo europejsko (chodniki, nawierzchnia jezdni ect.), bo (jak głosi tablica przy wejściu) została wykonana (wraz z ul. Sikorskiego), jako pierwszy efekt pozyskiwania środków z Unii Europejskiej. Było to (trzeba przypomnieć) jeszcze za kadencji poprzedniego burmistrza Jerzego Hołdanowicza.

Domków i domów (bo są różnej wielkości i na różnej wysokości zbudowane) naliczyłem ok. 10 (dokładną rachubę utrudniają zakręty). Wszystkie budowle – ładne, nowoczesne, zadbane i otoczone zielonymi przestrzeniami. Ogólnie jest tu bardzo miło, chociaż wypatrzyłem także fragmenciki dzikiej, chyba niczyjej zieleni, a nawet małą stertkę przegniłych chabazi (a to niestety Polska właśnie).

Także wejście do wąwozu ( kończy się w tym miejscu droga utwardzona) wygląda mało ciekawie, bo zaraz na wstępie można zobaczyć wywalone butelki i inne śmieci. Szkoda, że w naszym miasteczku nie ma zwyczaju monitorowania wyglądu szlaków turystycznych. A pozostając jeszcze przez chwilę u wylotu bezimiennego wąwozu, może warto zastanowić się czy to nie właśnie tędy mogłaby przebiegać ścieżka rowerowa łącząca Machnice z centrum Trzebnicy?

Ta ulica jest jedną z pięciu, których nazwy nawiązują do bohaterów z czasów II wojny światowej. Dwie z nich mają patronów zbiorowych: Armię Krajową i Szare Szeregi, a trzy noszą nazwy wybitnych generałów: Stefana Roweckiego, Władysława Sikorskiego i właśnie Leopolda Okulickiego.

Znany także pod pseudonimem ” Niedźwiadek” gen . Okulicki pochodził z Małopolski. Urodził się w 1898 r. w Bratucicach koło Bochni w rodzinie chłopskiej. Już jako uczeń bocheńskiego gimnazjum należał do Związku Strzeleckiego. Gdy wybuchła I wojna światowa przerwał naukę i wstąpił do 3 Pułku Piechoty Legionów. W 1918 r. uczestniczył w rozbrajaniu Niemców w Krakowie, a potem w obronie Lwowa i w wojnie z Rosją Radziecką.  W 1925 r. ukończył Wyższą Szkołę Wojenną. Pełnił szereg odpowiedzialnych funkcji w Wojsku Polskim, a we wrześniu 1939 r. brał udział w obronie Warszawy. Zaraz na początku okupacji współorganizował konspiracyjną Służbę Zwycięstwu Polski (SZP). Potem działał aktywnie w Związku Walki Zbrojnej (ZWZ). Po raz pierwszy  został  uwięziony przez NKWD  we Lwowie w styczniu 1941 r.  Po  podpisaniu układu między rządem generała Sikorskiego i rządem ZSRR, w sierpniu 1941 został zwolniony z więzienia. Dwa lata późniejprzerzucono go do Polski z zadaniem objęcia komendantury tworzącej się nowej organizacji państwa podziemnego. Po upadku powstania warszawskiego opuścił miasto wraz z ludnością cywilną. 3 X 1944 objął po generale Komorowskim obowiązki komendanta AK.  Po wkroczeniu Rosjan do stolicy  wydał rozkaz o rozwiązaniu AK, polecając jednocześnie kadrze dowódczej pozostanie w konspiracji, zabezpieczenie broni i sprzętu.

W wyniku prowokacji NKWD został aresztowany wraz z 15 innymi przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego. 27 III 1945 skazany w Moskwie (w tzw. procesie szesnastu) na 10 lat więzienia. Zmarł w więzieniu na Łubiance.

W Uchwale Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 17 lutego 2012 w sprawie upamiętnienia 70. rocznicy powstania Armii Krajowej stwierdzono: „Losy ostatniego Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”, sądzonego w Moskwie i tam zamordowanego, symbolizują powojenne losy żołnierzy Armii Krajowej i Polski”.

Warto przypomnieć, że imię bohaterskiego generała, którego całe życie poświecone było walce o niepodległość naszej Ojczyzny nosi również trzebnicka Szkoła Podstawowa nr 2.

1 KOMENTARZ

  1. Nalezalo dodac, ze przemianowanie ulicy Hanki Sawickiej na Armii Krajowej i nadanie nowym ulicom nazw od przedwojennych generalow Sikorskiego i Okulickiego, bedacych w opozycji do swowieckich zdrajcow ktorzy skolonizowali Polske po 44 roku, nie jest przypadkowe- to tzw. chichot historii…Kto jest z Trzebnicy ten wie, ze przy ulicy Hanki Sawickiej w 1945r, w wiekszosci, osiedlila sie awangarda Powiatowego Urzedu Bezpieczenstwa (PUB) w Trzebnicy- ludzi zainstalowanych w Polsce przez oprawcow generala Oklulickiego i tysiecy innych patriotow… Starzy mieszkancy Trzebnicy ciagle wspominaja krzyki i jeki dobiegajace z nudynkow obecnej komendy Policji (areszt i katownia PUB), budynku dawnego Lok’u przy Ul. Wolnosci (tam dzialali radzieccy towarzysze z NKWD)…Wiekszosc dawnych mieszkancow Hanki Sawickej z UBeckim rodowodem juz nie zyje, ciagle mieszkaja tam jednak ich rodziny…

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here