Boisko czeka na drużynę

480

Anonimowy mieszkaniec winą za zaniedbania obarcza nowego burmistrza, Igora Bandrowicza, a w liście do NOWej pisze tak: „W gminie Prusice, we wsi Kaszyce Wielkie jest zakończona budowa boiska sportowego z piękną szatnią, kortem tenisowym i parkingiem. Budowę rozpoczął jeszcze Jan Hurkot, poprzednik Igora Bandrowicza, ale nie dokończył go ze względu na przegrane wybory. W kompleksie praktycznie wszystko jest, brakuje tylko niedokończonej płyty boiska. Młodzi wykosili sobie kawałek trawy, postawili małe bramki i czasem grają, bo co mają robić. Będąc obiektywnym, to właśnie dzięki burmistrzowi Hurkotowi dużo zrobiono, a dokończyć nie ma komu” – pisze zbulwersowany Czytelnik.

Po tym jak otrzymaliśmy list od mieszkańca Kaszyc Wielkich pojechaliśmy do wsi. Boisko, które znajduje się na końcu miejscowości już z daleka wygląda na zaniedbane. Poprzewracane bramki, chwasty do pasa. Widać, że nikt, przynajmniej w tym roku, nie kosił murawy, ani też nie odchwaszczał okolic szatni. Brama do kortu nie otwierała się, zabezpieczono ją prowizorycznie kamieniem. Wydawało się, że w dobrym stanie jest tylko tartanowa powierzchnia kortu. Cały obiekt, choć ogrodzony, wydaje się niezabezpieczony.

O to, dlaczego kaszycki kompleks jest w tak złym stanie zapytaliśmy burmistrza Prusic, Igora Bandrowicza. – Należałoby zacząć od tego, że inwestycja została rozpoczęta i zakończona przez poprzedniego burmistrza, Jana Hurkota, i obecnie nie ma tam nic, co należałoby kończyć, jeśli chodzi o prace budowlane. Cały kompleks, czyli boisko trawiaste, szatnia i kort tenisowy powstały na potrzeby istniejącej wtedy drużyny piłkarskiej. Niestety krótko po zakończeniu inwestycji drużyna przestała istnieć, a boiska nie miał kto użytkować – tłumaczy burmistrz i dodaje, że obecnie boiskiem zarządza Gminny Ośrodek Kultury i Sportu.

Renata Cybulska-Kaczałko, dyrektorka GOKiS-u mówi, że boisko nie jest pod zarządem GOKiS-u. Co prawda kiedyś GOKiS pisał wniosek o dofinansowanie na ten obiekt, którego beneficjentem miałby być GOKiS, ale jak podkreśla, nigdy nie podpisywała dokumentów przejęcia obiektu.

Wszystko przez to, że ta drużyna się rozpadła – mówi Jan Jakubiak, sołtys Kaszyc Wielkich, który posiada klucze do obiektu. – Z tym boiskiem od początku były problemy. Odbiory chyba zostały zrobione, ale było mnóstwo fuszerek. Firma, która to budowała nie przyłożyła się. No bo jak można było zrobić zamykania bramy kortu w ten sposób, żeby wsadzić do ziemi bolec, przecież wiadomo, że jak grunt namoknie, to nic nie będzie się trzymało. Poza tym, firma do szatni doprowadziła wodę, a nie było elektryczności, żeby w zimie ogrzać pomieszczenie i rury tak potrzaskały od mrozu, że teraz nie można korzystać z wody – mówi sołtys i wskazuje, że takich niedoróbek jest mnóstwo, jak chociażby odpadające od ścian płytki ceramiczne. Jan Jakubiak zaznacza również, że posiada klucze i jeśli ktoś chciałby skorzystać z części sportowej zawsze chętnie je udostępni, pokaże co i jak działa: – Po szkole często na boisko przychodzą dzieci, takie młodsze po 10-12 lat, przeważnie chłopcy, którzy kopią piłkę. Szkoda tego boiska. Już teraz powoli zaczynamy wykaszać trawę i chwasty, i pozostaje nam tylko czekać, aż zawiąże się nowa drużyna, która chciałaby z boiska korzystać. Jeśli chodzi o usterki, to o wszystkich poinformowałem pracowników w gminie. Mam nadzieję, że firma która budowała ten kompleks będzie poprawiać te wady, bo chyba dali jakieś gwarancje.

Jak dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miasta i Gminy w Prusicach, inwestycja została zakończona dokładnie 24 czerwca w 2010 roku. Urzędnicy podają, że całkowity koszt inwestycji to 649 tys. 912,71 zł (szatnie, boisko, parking). Poszczególne element kompleksu pochłonęły następujące kwoty: szatnie (budowa) – ponad 320 tys. zł, boisko – ponad 258 tys. zł, a parking – ponad 61 tys. zł. Jeśli zaś chodzi o gwarancje wykonawcy, to obejmuje ona: szatnie, boisko i parking, ale nie obejmuje boiska trawiastego, gdzie został zainstalowany piłkochwyt.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here