Wolontariuszka ze Żmigrodu w Europarlamencie

34

Martyna  to najaktywniejsza wolontariuszka działająca od 3 lat w Szkolnym Kole Wolontariatu. Utrzymuje  stały kontakt z pacjentami Ośrodka Medycyny Paliatywnej i Hospitacyjnej w Będkowie oraz w przedszkolu i w szkole specjalnej w Żmigrodzie. Z ogromnym zaangażowaniem opiekuje się chorymi i potrzebującymi. Posiada ogromną empatię i otwartość. Zawsze jest chętna do pomocy, także koleżeńskiej. Za swoją pracę była nominowana w ub. roku do nagrody „Wolontariusz Roku” – informuje nas Beata Wyrzykowska, opiekunka szkolnego koła wolontariatu. – W tym roku szkolnym zmieni miejsce zamieszkania i co za tym idzie opuści naszą szkołę. Za to szczególne zaangażowanie chcieliśmy jej podziękować i stąd ta wyjątkowa nagroda!

Martyna w dniach 4-6 czerwca 2012 roku wzięła udział w wyjeździe studyjnym do Brukseli. Po powrocie tak zrelacjonowała swoją podróż:

„Ja i kilkoro wolontariuszy z Dolnego Śląska zakwaterowaliśmy się po kilkunastogodzinnej jeździe autokarem w trzygwiazdkowym hotelu Maison du Dragon położonym praktycznie w centrum stolicy Belgii. Pojechaliśmy na zaproszenie europosła ziemi dolnośląskiej Piotra Borysa. Po rozpakowaniu bagaży, ruszyliśmy na obiad do greckiego lokalu El Greco. W restauracji, poza tym że jedzenie były wyśmienite, szef kuchni przygotował niespodziankę: nauczył jedną z uczestniczek wyjazdu tańczyć typowy grecki taniec. Reszta wycieczkowiczów też miała poważne zadanie – klaskać w rytm muzyki, by dodać tancerzom odwagi.

Po obiedzie nadszedł czas na zwiedzanie centrum Brukseli wraz z dyplomowanym przewodnikiem. Pani Maria, która oprowadzała grupę, znała każdy szczegół historii tego miasta. Poznaliśmy mnóstwo ciekawostek o tym miejscu. Najprzyjemniejsze było to, że Polacy, mimo iż dzieli ich od Belgii wielka odległość, są bardzo lubiani przez tubylców.

Po zwiedzeniu pięknego pałacu królewskiego, ogromnej katedry, obejrzeniu rzeźby siusiającego chłopca (Manneken Pis), pierwszej galerii europejskiej i Grand Place, wycieczka miała czas na odpoczynek i kupienie pamiątek. Pod wieczór, razem z panią Kasią i stażystą z europarlamentu – panem Bartkiem, poszliśmy na kolację do włoskiej pizzerii.

Na drugi dzień,  grupa podjechała autokarem do Parlamentu Europejskiego. Uczestnicy zwiedzili gmach; mogli usiąść nawet na krześle w biurze posła Borysa! Po parlamencie oprowadzała nas pani Kasia, razem z panem Bartkiem. Biura Polaków znajdowały się tak wysoko, że z okiem można było podziwiać panoramę całej Brukseli.

Leszek Gaś, urzędnik unijny w europarlamencie przygotował prelekcję, by wzbogacić naszą wiedzę na temat Unii Europejskiej. Omówił wszystkie grupy polityczne parlamentu, historię założenia Unii oraz ogólne, bardzo ważne informacje. Polska ma w Parlamencie 51 posłów (wszystkich jest 754) i pod tym względem  zajmuje szóste miejsce. Hasłem parlamentu jest „Zjednoczenie w różnorodności” i tę różnorodność dało się odczuć, widząc przedstawicieli wielu krajów.

Po obiedzie, tym razem w polskiej restauracji, odwiedziliśmy Parlamentarium – multimedialny element parlamentu.  Przy wejściu dostaliśmy I-Pody, z których słuchaliśmy wybranych informacji. Można było dowiedzieć się tam dosłownie wszystkiego! Aby przeczytać każdy tekst i pooglądać to, co tam się znajdowało, potrzeba było całego dnia, a w Brukseli czekało nas jeszcze mnóstwo zwiedzania.

Po wyjściu z Parlamentarium przeszliśmy się dzielnicą europejską, na której znajdowały się budynki dwóch pozostałych części składowych Unii: Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej. Poza tym znajdowała się tam także siedziba Komitetu Regionów.

Po spacerze przejechaliśmy do centrum, by odpocząć w hotelu lub jeszcze raz przejść Grand Place, a wieczorem  pojechaliśmy, by zjeść kolację, tym razem w typowo belgijskiej restauracji. Po kolacji czekała na nich niespodzianka- nieograniczona ilość deserów !

Wieczorem wróciliśmy do hotelu, by wyspać się przed wyjazdem do Polski.

Ale ten ostatni  dzień  nie wiązał się tylko w powrotem do kraju, ale z jeszcze jedną dawką zwiedzania. Po śniadaniu, razem z  panią przewodnik, pojechaliśmy obejrzeć chińskie akcenty w Brukseli (park chiński z budowlami typowymi dla tego państwa), a także ogromną budowlę Atomium, Łuk Triumfalny Brukseli oraz Muzeum Armii Królewskiej, w której nie zabrakło elementów polskich.

Po zwiedzeniu tych ostatnich elementów,  jakże pięknej Brukseli, z entuzjazmem ruszyliśmy autokarem, by w nocy z szóstego na siódmego czerwca przywitać polską ziemię.

Wyjazd w genialny sposób poszerzył nam wiedzę o  Unii Europejskiej i  historii Belgii. Wycieczka została bardzo ciepło przywitana i pożegnana, żal  było odjeżdżać. Każdy uczestnik będzie miło wspominał te brukselskie dni.”

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here