Silesia Szymanów podsumowuje sezon

549

NOWa: – Gdy przed dwoma laty rozmawialiśmy, podczas turnieju w Krynicznie, wówczas Waszego pierwszego klubowego meczu, byliście najmłodszym klubem w gminie Wisznia Mała. Czy po dwu sezonach jesteście już „dojrzali”, mając za sobą wiele rozegranych meczów?

Marcin Ziętek: – Wówczas i obecnie nasza drużyna składa się z zawodników już po dwudziestce. Pilnie potrzebujemy wsparcia młodych chłopców. Zapraszamy do klubu zawodników z Szymanowa, Psar i pobliskich miejscowości. Doświadczenie połączone z młodością może dać dobre rezultaty sportowe. Dla każdego znajdzie się u nas miejsce.

NOWa: – Przedstaw skład zarządu

M. Z.: -Jestem zawodnikiem i prezesem klubu. Mój brat Kamil Ziętek jest sekretarzem, Maciej Gorczyński moim zastępcą, a członkiem zarządu także Grzegorz Tarnawa.

NOWa – Jak wiodło się drużynie w zakończonym sezonie 2011/12?

Kamil Ziętek – Najprawdziwsze będzie takie określenie zakończonego sezonu – grało nam się przemiennie. Graliśmy w klasie C, w grupie II. Rozegraliśmy mecze z 12 drużynami. Zakończyliśmy rozgrywki na ósmej pozycji w tabeli.

NOWa: – Gracie na terenie kilku gmin. Przybliżcie nam kluby, z którymi toczyliście boje?

M. Z. – Zostaliśmy usytuowani w grupie II C klasy, w której grają drużyny z gmin powiatu trzebnickiego, wrocławskiego i oleśnickiego. Graliśmy np. z klubami z Czernicy i Łuczyny. Nasz najdalszy wyjazd to 40 km. Takie rozmieszczenie naszej drużyny powoduje zwiększone koszty przejazdów.

NOWa: – Mówiąc o kosztach, jak radzicie sobie w wydatkami?

K. Z. – Środki jakie otrzymujemy z gminy pokrywają nam wydatki związane z zakupem strojów, sprzętu i częściowo z wydatkami na sędziowanie. Natomiast inne wydatki, jak np. przejazdy pokrywamy z kieszeni zawodników. Sami organizujemy środki transportu, nie otrzymując zwrotu benzyny. Staramy się radzić sobie sami. Nie mamy sponsora, wspomagającego nas finansowo. Jedynie miejscowy Aeroklub czasem wypożycza nam sprzęt do porządkowania boiska.

NOWa – Widzieliśmy wasze boisko przed laty. Wówczas nie nadawało się do gry. Było na nim sporo kamieni i wiele nierówności. Jak ono wygląda obecnie?

M.Z – Podstawowe prace porządkowe wykonaliśmy sami i nadal prowadzimy różne prace porządkowe. Mam własną kosiarkę i koszę nią trawę, przygotowując murawę do meczu. Mamy dwa baraki. Jeden wykorzystywany jest jako szatnia, a drugi służy za magazynek.Oba wymagały małego remontu, który wykonaliśmy we własnym zakresie. W ten sposób nasz obiekt sportowy całkowicie został przystosowany do gry. Patrząc na inne obiekty w naszej gminie, marzy nam się podobne wyposażenie i zagospodarowanie obiektu, jak gdzie indziej.

NOWa – Nie mówiliśmy jak wam się grało. Opowiedz o najbardziej ciekawych meczach.?

K.Z. – Jak powiedzieliśmy grało nam się w sezonie przemiennie. Ale najbardziej pamiętamy mecze z drużyną z Łoziny. Choć oba przegraliśmy, to oba były niezwykle zacięte, wyrównane i wskazujące na ile naszą drużynę stać. Łozina ma dwie drużyny. Ta grająca w C klasie jest rezerwą pierwszej drużyny tamtejszego klubu. Zatem przegranie z nimi meczu, to żaden wstyd.

NOWa – Jak przygotowujecie się do sezonu 2012/13?

M. Z. – Po wakacyjnym odpoczynku zaczniemy treningi. Naszą drużynę prowadzi wspaniały szkoleniowiec Ryszard Rajter. Pod jego okiem trenujemy. Myślę, że w sierpniu zaczniemy przygotowania do rozgrywek. Z meczu jaki rozegraliśmy można wnosić, że nasza drużyna będzie gotowa do sezonu.

NOWa Zaprezentujcie skład drużyny?

M. Z. – W drużynie występują: Grzegorz Rusicki, Marcin Mikołowski, Grzegorz Tarnawa, Przemysław Janczak, Marcin Ziętek, Krystian Hornik, Damian Trzęsinowski, Rafał Mikołowski, Łukasz Hebda, Mateusz Trzebiatowski, Piotr Łuczak, Tomasz Hornik, Kamil Ziętek, Wojciech Ziętek, Łukasz Hajduk.

NOWa – Dziękujemy za rozmowę.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here