Walka o wszystko

88

Pierwsi na boisko wybiegli zawodnicy w żółtych koszulkach – drużyna Komety Kryniczno. Za moment zobaczyliśmy zawodników w strojach ciemnych, o nieokreślonej barwie (mieszanina purpury i brązu) – to zawodnicy Płomienia Wisznia Mała.

Mecz rozpoczął się od „rozpoznania w boju”, czyli wzajemnej pogoni za piłką w środkowej części boiska. Z bieganiny czyniono wypady na bramkę rywali. Dla ominięcia środka boiska dokonywano długich przerzutów piłki od własnego pola karnego pod pole karne przeciwników. Powoli bardziej widoczna stawała się przewaga drużyny z Wiszni. W szóstej minucie meczu, po przejęciu piłki w środkowej części boiska przez wiszniaków, przeprowadzili sprawny atak na bramkę rywali. Podania piłki z nogi na nogę pozwoliły im na wyjście na pozycję strzelecką. Wykorzystali sytuację i celnym strzałem pokonali bramkarza Komety. Płomień objął prowadzenie 1:0. Po bramce gra przybrała bardziej ostry charakter. Wiszniacy za wszelką cenę chcieli powiększyć przewagę, w czym skutecznie przeszkadzali im zawodnicy Komety, zwiększając czujność pod własnym polem karnym. Niestety, gra stawała się brutalną, zaczynały się powtarzać faule.

Pod koniec pierwszej połowy meczu coraz częściej  pod bramkę rywali dochodzili zawodnicy Komety. W tych zagraniach obserwowaliśmy dobrą technicznie grę, ale brakowało w niej szybkości. Wypracowali jednak kilka sytuacji do strzałów na bramkę. Jeden z nich, silny strzał w światło bramki Płomienia, trafił jednak prosto w ręce bramkarza. Zawodnicy złapali się za głowy, żałując zmarnowanej, tak dogodnej sytuacji strzeleckiej.

Druga połowa meczu rozpoczęła się od szybkich zagrań drużyny z Kryniczna. W pewnej chwili doprowadzaili piłkę na 2-3 metry od bramki rywali. Naprzeciwko atakującego stanęło trzech zawodników Płomienia. Piłka przechodziła od nogi do nogi. Ostatecznie wiszniacy wybili ją na aut. Tak dobrej sytuacji do zdobycia bramki zawodnicy Kryniczna już nie mieli.

Był to moment meczu, w którym zaobserwowaliśmy zmianę gry drużyny Płomienia.. Nastawiła się ona na utrzymanie wyniku, przesuwając zawodników pomocy ku obronie Gra wskazywała na realizację myśli taktycznej, polegającej na rozluźnieniu szyków obronnych rywali. Podania na lewą stronę boiska pozwalały na zbliżenie się pod pole karne i próbę wrzutu piłki na pole bramkowe. Zaś gra prawa stroną odciągała obronę rywali na atakujących odsuwając ich od środka boiska. Taka gra stwarzała sytuacje strzeleckie. Jedną z nich obserwowaliśmy w 8 -9 minucie drugiej połowy. Wykop piłki z rogu przejął na głowę zawodnik Płomienia, kierując piłkę na bramkę. Minęła ona jednak poprzeczkę o centymetry.Mecz zakończył się jednobramkowym zwycięstwem Płomienia.

 

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here