Doba bez prądu w Obornikach Śląskich

128

– Prąd wyłączono po raz pierwszy ok. godz. 11. Później zasilanie się pojawiło, ale tylko  na chwilę. Gdy po jakimś czasie zadzwoniłem do znajomego energetyka, powiedział, że jest poważna awaria i usuną ją  późnym wieczorem. Polecił też, żeby powyłączać wszystkie urządzenia z gniazdek, bo podczas włączania zasilania mogą się uszkodzić. Posłuchałem i czekałem: najpierw do północy, potem do drugiej i do piątej…  Prąd w gniazdkach pojawił się dopiero rano. Mamy małe dzieci i wszystko co było dla nich przygotowane w lodówce można wyrzucić – poskarżył się nam Czytelnik. – Rozumiem, że była awaria i że mogły być kłopoty z jej usunięciem, ale dlaczego na ten temat nie było żadnych informacji.

– Rzeczywiście awaria  na terenie Obornik Śląskich w dniu 3 lipca wystąpiła o 11.48 i trwała do 5.20 dnia następnego. Przyczyną wyłączenia było uszkodzenie kabla średniego napięcia (SN) w dwóch miejscach. Wyłączone były 4 stacje transformatorowe w tym odbiorcy z ulic: Asnyka, Zapolskiej, Kasztanowej, Kochanowskiego, Kownackiego, Matejki, Mickiewicza, Orkana, Podzamcza, Prusickiej, Reymonta, Skłodowskiej-Curie, Wąskiej, Wyszyńskiego  – powiedziała nam rzeczniczka Tauronu Anna Wojcieszczyk.

Jak wyjaśniła rzeczniczka,  o godzinie 13.27 nastąpiło dodatkowe automatyczne wyłączenie kolejnej linii średniego napięcia na skutek burzy i ulewnego deszczu. W tym wypadku bez napięcia pozostawało 9 stacji transformatorowych w tym odbiorcy z ulic: Dunikowskiego, Grunwaldzkej, księcia Witolda, Władysława Łokietka, Mątwiły, Niecałej, Powstańców Warszawy, Powstańców Wielkopolskich, Słowackiego, Spółdzielczej, Włodkowica, Wołowskej, Zagórskiego, Żwirki i Wigury. W tym wypadku przerwa w zasilaniu trwała do godziny 19.39.

.Awaria z przedpołudnia okazał się poważniejsza. Do jej usuwania zostały skierowane dwie brygady pogotowia energetycznego. Początkowo zakończenie robót zaplanowano na godz. 24. Jednak z uwagi na to, że prace były przerywane przez ulewne deszcze i burze, bo podczas wyładowań atmosferycznych zabroniona jest praca na urządzeniach energetycznych, czas trwania awarii przedłużył się aż do godzin porannych.

– Nasze brygady przez całą noc pracowały w niezwykle trudnych warunkach atmosferycznych. Przechodziły długotrwałe burze. Woda wlewała się do wykopów. Gdy weźmiemy pod uwagę, że naprawy tego rodzaju wymagają sterylnej niemal czystości zastosowanych połączeń, aby uszkodzenie nie odnowiło się po krótkim czasie, można dopiero nakreślić  obraz zaistniałej sytuacji. Początkowo przewidywano, że zostanie usunięta do północy, ale się nie udało i praca przedłużyła się rana. Niemniej jednak zdajemy sobie w pełni sprawę z uciążliwości tej awarii dla naszych Klientów i serdecznie za nią przepraszamy – wyjaśniła Anna Wojcieszczyk.

– Brak prądu poważnie dezorganizował pracę urzędu, więc kilkakrotnie w ciągu dnia telefonowaliśmy do rejonu energetycznego w Obornikach Śl. z pytaniem o termin usunięcia awarii.  Najpierw naprawa miała przebiegać godzinę, później okazało się, że sprawa jest trudniejsza i i trzeba będzie poczekać. Jednak, gdy zadzwoniliśmy ok. godz. 15, tuż przed końcem pracy urzędu, także usłyszeliśmy, że awaria zostanie usunięta w ciągu godziny  – powiedział nam specjalista ds. promocji w UM Artur Olszewski,  tłumacząc brak komunikatów ze strony urzędu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here