Naszym atutem jest młodość

226

NOWa: – Zacznijmy naszą rozmowę od zakończonego sezonu piłkarskiego. Graliście wspaniale. Z jakim efektem?

Grzegorz Olżyński: – W tym sezonie mieliśmy dwa etapy w grze i postawie zawodników. Runda jesienna nie była dla nas pomyślną. Natomiast wiosna, to pasmo naszych sukcesów. Gdyby nie „wpadki” jesienne bylibyśmy liderem tabeli. A tak zakończyliśmy rozgrywki na drugiej pozycji.

NOWa: – Zostawmy jesień. Jak było wiosną?

G.O.: – Mieliśmy mecze trudne i powiedzmy „błyskotliwe” – dobre i łatwe. Rozegraliśmy bardzo trudny, choć zwycięski mecz z liderem tabeli, Lotnikiem Twardogóra i z Borowianką Borowa (4:4). Im bliżej końca rozgrywek, drużyna grała coraz lepiej. Np. mecz z Dębem II Dobroszyce wygraliśmy 6:1, a ostatnie spotkanie z LZS „Bystra” 8:1.

NOWa: – Widzieliśmy na boisku bardzo młodych zawodników. W jakim przekroju wiekowym występuje drużyna?

G.O.: – Mamy bardzo młodą drużynę. Trzech zawodników dopiero ukończyło 18 lat. Najstarszym zawodnikiem jest 24-latek. Ale najważniejsze w naszej drużynie jest to, że zawodnicy grają z wielkim zaangażowaniem i stale poprawiają technikę. A szybkość też jest naszym atutem. Szybki atak i dobrze grająca pomoc stwarzają bardzo groźne sytuacje na polu rywali.

NOWa: – Gdy mówimy o zawodnikach, warto przedstawić ich w poszczególnych formacjach.

G.O.: – Naszym szkoleniowcem, a jak potrzeba zawodnikiem jest Artur Zych. Kierownikiem drużyny – Robert Mokrzycki. Bramki bronią: Sebastian Patyk i Adam Woźniak, Na obronie stają: Darek Wiatr, Paweł Bartela, Marcin Madeja, Rafał Dziadek, Grzegorz Szelawa, Hubert Sułkowski, Łukasz Bojakowski, Patryk Kamela. W pomocy występują: Przemek Wiatr, Wojtek Woźniak, Mateusz Wawszczyk, Mateusz Kmieć, Paweł Klimek, Dawid Wawszczyk. Napastnicy to: Dawid Kmieć, Paweł Wawszczyk, Sebastian Gajdało i Tomasz Wieczorkiewicz.

W sezonie najlepszym strzelcem był Przemysław Wiatr, zdobywając 33 bramki, za nim jest Dawid Kmieć z 14 bramkami i Sebastian Gajdało oraz Wojciech Woźniak z 11 trafieniami.. W sumie zdobyliśmy 107 bramek. Straciliśmy 41 goli.

NOWa: – W gminie jesteście jedyną drużyną piłkarską. Zawodnicy pochodzą nie tylko z Zawoni?

G.O.: – My nie pytamy: gdzie mieszkasz? Pytamy czy chcesz grać i trenować. W składzie drużyny są mieszkańcy gminy i trójka z Cerekwicy. Nasz boisko jest na obrzeżach Sędzic i Cerekwicy. Więc wszyscy mają niedaleko na treningi i mecze.

NOWa: – Pomówmy o warunkach działania klubu. Proszę powiedzieć o waszej bazie?

G.O.: -Szatnie i zaplecze mamy na parterze świetlicy usytuowanej obok boiska sportowego w Sędzicach. Gwarantuje to nam dobre warunki, zarówno dla zawodników i sędziów, choć nie całkowicie. Natomiast boisko powstało na terenie podmokłym. Bywa, że po deszczach murawa jest rozmiękła i gra jest utrudniona. Brakuje ogrodzenia i dobrych warunków dla drużyn podczas meczy i dla widowni. Boisko utrzymujemy i kosimy posiadanym sprzętem: kosiarką i traktorkiem.

NOWa: – Jak sobie radzicie z kosztami, bo dzisiejszy sport kosztuje sporo?

G.O.: –  Mamy wsparcie finansowe z gminy. Wystarcza na pokrycie podstawowych kosztów. Natomiast wyjazdy w większości przypadków pokrywamy, wystawiając delegacje na przejazdy własnymi samochodami. Bywa, że czasami jedziemy „społecznie”. Innych oficjalnych sponsorów nie posiadamy. Nie znaczy to, że czasem nie pomagają nam kibice i miłośnicy futbolu.

NOWa: – W paru zdaniach opowiedz o historii klubu.

GO: – Przez wiele lat działał klub w Sędzicach. Wówczas grali zawodnicy na różnym poziomie sportowym. Korzystano gościnnie z boiska w Cerekwicy. Stowarzyszenie Klub Piłkarski „Victoria” Zawonia powstał w 2009 roku i od tego czasu reprezentuje gminę w rozgrywkach DZPN. Gramy w grupie IX. Od początku prezesuję naszemu zrzeszeniu sportowemu.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here