Absolutorium to jest sukces gminy

55

W sesji absolutoryjnej w żmigrodzkim Zespole Placówek Kultury wzięło udział 14 radnych, na 15 radnych zasiadających w tym gremium. Już od samego początku grupa radnych skupionych w opozycyjnym klubie Porozumienie Żmigrodzkie mocno krytykowała władze gminne za to, że opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej o wykonaniu budżetu za 2011 r. choć pozytywna zawiera kilka uwag, głównie dotyczących występowania w gminie czasowej „nierównowagi finansowej”.  Zastrzeżenia zgłoszono również do wniosku komisji rewizyjnej o udzielenie absolutorium burmistrzowi, przy czym w tym wypadku nacisk położono na politykę gminy związaną z umarzaniem podatków osobom prywatnym i przedsiębiorstwom.

 

Kadencja jakości, a nie bylejakości

 

Opinia komisji rewizyjnej o wykonaniu budżetu była pozytywna i została przyjęta na posiedzeniu w dniu 11 czerwca stosunkiem głosów 5:1. Przewodniczący komisji Józef Łysikowski poinformował, że w 2011 r. dochody planowane na 49,8 mln zł zrealizowano w wysokości 46,1 mln zł, co jest wzrostem o 112 proc. w stosunku do roku 2010, natomiast wydatki zaplanowane na 53,3 mln zł zrealizowano w wysokości 48,9 mln zł, co stanowi 91 proc. planu i jest wzrostem o 114 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Deficyt budżetowy wyniósł 2,8 mln zł, co związane jest z brakiem odszkodowań za grunty wykupione pod budowę drogi ekspresowej S5 z Wrocławia do Poznania oraz nierozliczeniem inwestycji zrealizowanych z udziałem środków zewnętrznych. Zaległości podatkowe w gminie osiągnęły rekordowy poziom 2,6 mln zł, zaś umorzenia podatków dla osób fizycznych i prawnych wyniosły 91 tys. zł. Taki stan finansów gminy nie wzbudził zaniepokojenia radnych zasiadających w komisji rewizyjnej, którzy przy jednym głosie sprzeciwu sformułowali wniosek do Regionalnej Izby Obrachunkowej o udzielenie absolutorium burmistrzowi.

Wystąpienie Łysikowskiego stało się pretekstem do gwałtownej filipiki radnego Henryka Bagińskiego, który dopytywał się z mównicy, co autorzy wniosku mieli na myśli, zapewniając o przestrzeganiu zasady gospodarności w gminie. – Może nie chcieliście wyjaśniać pewnych kwestii? – dopytywał opozycyjny radny, wytykając przewodniczącemu komisji rewizyjnej, że na protokołach komisji nie ma daty ich podpisywania, a do dziś dnia nikt nie wyjaśnił, jak było możliwe zorganizowanie za 20 tys. zł szkolenia dla pracowników magistratu z zakresu oszczędzania prądu i gazu. Nagabywany przewodniczący stwierdził, że komisja zastosuje się do uwag radnego co do datowania protokołów, natomiast kwestia szkolenia jest aktualnie badana, bo dotyczy wydarzeń z tego roku, a nie poprzedniego, którego wniosek absolutoryjny dotyczy. Radny Bagiński nie dawał jednak za wygraną. – To ma być kadencja jakości, a nie bylejakości – grzmiał z mównicy, wytykając przy okazji skarbnik gminy Annie Dobrowolskiej zbyt duże umorzenia podatków („Jesteśmy mistrzem umorzeń podatkowych w powiecie”) oraz przejściową utratę płynności finansowej (braki sięgające 190 tys. zł). To wystąpienie spotkało się z jednak z ripostą skarbnik, która wytknęła radnemu nieznajomość materii finansowej, co sprowadzać się miało do mylenia przejściowej nierównowagi finansowej z utratą płynności finansowej gminy.

Gwałtowna i mało elegancka polemika radnego ze skarbnik gminy spowodowała interwencję burmistrza Lewandowskiego, który przypomniał, że zdecydowaną większość umorzeń (50 tys. zł z ogólnej kwoty 91 tys. zł) dotyczy obniżonego podatku od nieruchomości, związanego z funkcjonowaniem międzygminnego wodociągu w ramach Związku gmin Bychowo, co ma docelowo obniżyć cenę za wodę. Umorzeń tych gminy dokonują solidarnie, choć burmistrz Żmigrodu zapowiedział, że w tym roku umorzenia podatku sięgną 50 proc., a od 2013 r. nie będzie ich wcale. – Umorzenia w skali gminy w wysokości 90 tys. zł to nie są duże kwoty. Przypominam, że trzeba czasem pomagać mieszkańcom, zwłaszcza w sytuacjach losowych – wyjaśniał Lewandowski, odpowiedział w ten sposób na apel radnego Damiana Sułkowskiego, by wycofać się z umorzeń podatkowych, a ceny wody w gminie objąć dopłatami. To wystąpienie ostudziło atmosferę na sali, w związku z czym przystąpiono do głosowania. Zarówno w przypadku zatwierdzenia sprawozdania z wykonania budżetu za 2011 rok, jak i wniosku o udzielenie burmistrzowi absolutorium, padło jedenaście głosów „za” i trzy głosy wstrzymujące się (radni: Rosińska-Dolik, Bagiński i Sułkowski). Jednogłośnie za to przyjęto regulamin Rady Społecznej i statut PZZLA oraz zmianę podziału gminy na okręgi wyborcze. Dwóch radnych ( Rosińska-Dolik, Bagiński) wstrzymało się od głosu w sprawie emisji obligacji o łącznej wartości 4,65 mln zł na spłatę pożyczek i pokrycie deficytu, natomiast radna Rosińska-Dolik samotnie kontestowała zmiany w tegorocznym budżecie (dochody: 39,8 mln zł, wydatki: 38,9 mln zł, deficyt: 4,52 mln zł).

 

Krzywa ściana w Żmigrodzie

 

Udane głosowanie absolutoryjne burmistrz Lewandowski przyjął z wyraźnym zadowoleniem.  – Absolutorium to jest sukces gminy. Budżet 2011 roku był ważny i rekordowy. Wydatki wzrosły o 14 proc., osiągając grubo ponad 10 mln zł, z czego aż 25 proc. to wydatki inwestycyjne. W 2012 r. już jest 16 milionów. Wielką szansą dla gminy jest start budowy trasy S5, wartej 2,5 mld złotych. To jest wyzwanie, które musimy podjąć – podsumował dyskusję burmistrz Żmigrodu.

Niespodziewanie, po zakończeniu bloku głosowań, w punkcie „Interpelacje” głos zabrał radny powiatowy Waldemar Wysocki, który podniósł kwestię odchylonego szczytu ściany nad kaplicą w zespole pałacowo-parkowym w Żmigrodzie. Defekt dotyczy niewielkiego fragmentu o wysokości ok. 1 metra, który w ostatnim czasie odchylił się od pionu. – Mamy najdroższe ruiny w Europie, a ściana się odchyla. Trzeba o tym mówić – mówił Wysocki, któremu odpowiedział Dariusz Skiba, dyrektor Zespołu Placówek Kultury. Przyznał on, że istotnie ściana odchyliła się o ok. 17 stopni, nie stanowi to jednak zagrożenia dla zwiedzających, bo teren pod ścianą został ogrodzony i zabezpieczony. Co prawda obiekt nie jest już objęty 3-letnią gwarancją, ale trwają rozmowy z firmą Integer, by na własny koszt defekt ściany usunęła.

Wyjaśnienia dyrektora Skiby nie zadowoliły opozycji. Radny Bagiński zaczął drwić, mówiąc że Żmigród ma nową atrakcję turystyczną w postaci „krzywej ściany”, natomiast radny Wysocki sugerował, by skorzystać z instytucji 10-letniej gwarancji na wady ukryte. Do polemiki włączył się radny Leszek Kraszewski, którego z kolei rozsierdziła uwaga o „najdroższych ruinach w Europie”. – To co uprawia na tej sali radny Wysocki, to sianie zamętu dla korzyści własnej – mówił zwracając się wprost do radnego powiatowego. Ten z kolei utyskiwał, że za wystąpieniem Kraszewskiego, reprezentującego społeczność Żmigródka, stoi „złość i nienawiść” pod jego adresem. Jednak po interwencji przewodniczącego ta niewyszukana polemika została zakończona.

Ostatnim akcentem obrad było omówienie wyników ankiety, jaką przeprowadzono wśród mieszkańców ulic: PKWN, 22 Lipca i Janka Krasickiego w sprawie propozycji zmiany nazwy ich ulic, jako nawiązujących do komunistycznej przeszłości. Jak się okazało, zdecydowana większość mieszkańców tych ulic opowiedziała się przeciwko jakimkolwiek zmianom. Na przykład spośród 33 mieszkańców ulicy 22 Lipca, za zmianą opowiedziały się zaledwie 4 osoby. Radni obecni na sesji nie skomentowali tej informacji, najwyraźniej przyjmując wyniki ankiety do wiadomości.

1 KOMENTARZ

  1. Sukces Gminy! A powinno być tragedia gminy! Dług goni dług, układ kolesiarski, tragiczni radni (opr. tej trójki) Lewandowski wie, że to jego ostatnia kadencja w gminie lecz jemu to obojętne, ciekawe tylko jak pozostali radni się czują udzielając MU poparcia!

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here