Kara na koniec roku szkolnego

215

Przypomnijmy, że 16 –  i 17 – latek podczas lekcji postanowili zrobić żart swojej nauczycielce. Bez pozwolenia zabrali kluczyki od jej auta i postanowili… przejechać się. W drodze powrotnej kierujący nissanem, stracił panowanie nad kierownicą i mocno uszkodził pojazd. O tym incydencie została powiadomiona policja, która przybyła na miejsce zdarzenia. Sprawcy wypadku nie pojawili się już tego dnia w szkole.

Ze wstępnych wyjaśnień, jakie uczniowie złożyli w moim gabinecie próbowali się tłumaczyć, że to był taki żart. Potem twierdzili, że chcieli zaparkować auto w innym miejscu, bo podobno policja kontrolowała parking przy szpitalu. To były niespójne tłumaczenia – mówił nam dyrektor szkoły Jan Czyżowicz.

Postępowanie wyjaśniające w sprawie kradzieży i uszkodzenia pojazdu przebiegają dwutorowo: z jednej strony prowadzi je przez policja, a z drugiej szkoła. Dyrektor w tym celu powołał komisję wychowawczą, na której czele stanęła Anna Mądra-Kras, pedagog PZS w Żmigrodzie. Po kilku dniach, kiedy swoje wyjaśnienia złożyli: poszkodowana nauczycielka, uczniowie oraz świadkowie zdarzenia, udało się zamknąć sprawę ze szkolnego punktu widzenia. Ostateczna decyzja należała do członków Rady Pedagogicznej, którzy na kilka dni przed zakończeniem roku szkolnego zatwierdzali oceny końcowe oraz stopnie ze sprawowania. – Uczniowie otrzymali naganę od dyrektora szkoły; oprócz tego decyzją Rady Pedagogicznej obniżono im ocenę z zachowania do nagannej – wyjaśnia Jan Czyżowicz.

Zbieranie materiałów przez policję nie zostało jeszcze zakończone, nadal przesłuchiwani są świadkowie zdarzenia. Przypomnijmy, że za ten wybryk uczniowie staną przed sądem, starszy przed sądem dla dorosłych, natomiast jego młodszy kolega przed sądem dla nieletnich. Zostaną oskarżeni o naruszenia art. 289 par. 2 kk (kto bez zgody właściciela zabiera pojazd, a następnie porzuca go w stanie uszkodzonym podlega karze, za co grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności).

Uczniowie zostali  ukarani mandat policyjnym za prowadzenie samochodu bez uprawnień.

Będziemy czekać na finał sprawy w sądzie, jeżeli zostaną skazani, wówczas będą skreśleni z listy uczniów – dodaje Czyżowicz.

Jak nas zapewniał w rozmowie dyrektor szkoły, uczniowie nie sprawiali wcześniej kłopotów wychowawczych, chociaż byli zagrożeni z kilku przedmiotów.

Prowadzenie czynności wyjaśniających na policji jeszcze trwa; ustaliliśmy to w dniu wydania gazety u rzeczniczki Iwony Mazur.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here