Pożegnanie absolwentów w gimnazjum

510

We wspomnianym dniu miał miejsce kolejny bal absolwentów  gimnazjum w Ujeźdźcu. Jak co roku zaczynaliśmy od dekorowania sali wiejskiej, w której tradycyjnie ma miejsce ta uroczystość.  W tym roku motywem przewodnim były klimaty dalekiej Japonii i wśród kwiatów wiśni przyszło nam uczcić zakończenie nauki w gimnazjum

Zaczęło się od tradycyjnego poloneza, który został odtańczony perfekcyjnie dzięki naszemu nauczycielowi Emilianowi Pasternakowi, choć trwał prawie 20 minut, nie było czasu na nudę, bo układ był wyjątkowo bogaty i za każdym razem wzbudzał zachwyt oglądających go uczestników balu.

Oprócz rodziców, nauczycieli i innych pracowników naszej szkoły obejrzeli go  także zaproszeni goście: burmistrz Marek Długozima, zastępca  burmistrza Jerzy Trela, dyrektor ZAPO Agnieszka Moździerz, byłe dyrektorki Maria Bronowicka i Barbara Podrażnik oraz proboszcz parafii Koczurki Artur Kochmański. Wszyscy zgodnie orzekli, że klimat tego staropolskiego tańca jest wspaniały, a szczególnego uroku uroku dodają mu togi, w jakich występują uczniowie naszego gimnazjum. Choć na co dzień nie wszyscy z nas zachowują powagę, to akurat ta chwila była bardzo przejmująca i wszyscy stanęli na wysokości zadania.

Po polonezie przyszedł czas na podziękowania uczniów, wygłosili je; Julia Skóra i Marcin Piasecki, potem rodziców, w imieniu których głos zabrała Edyta Gajda oraz przemówienie dyrektora Mariusza Szkaradzińskiego , który tradycyjnie odczytał strofy poświęcone każdemu uczniowi z osobna i wręczył podziękowania niektórym rodzicom za pracę społeczną na rzecz szkoły.

Po części oficjalnej przyszedł czas na tańce, do których wspaniale przygrywał zespół Focus  z Milicza. Bogactwo repertuaru nie pozwalało na nudę i tym młodym, i tym dojrzałym. Ich starania docenili uczniowie skandując na koniec imprezy podziękowania.

Bal absolwentów nie miałby miejsca, gdyby nie zaangażowanie naszych rodziców. Spisali się na szóstkę. Wystawne potrawy, wspaniała obsługa, szampańskie humory, no i oczywiście… ścisła kontrola, ale jakoś nam to nie przeszkadzało. We wspólnym gronie potrafiliśmy spędzić kilka ładnych godzin i okazało się , że różnica pokoleń, to bujda na resorach, bo gdzie świetne towarzystwo, wiek nie ma znaczenia.

Już dziś zazdrościmy kolejnym absolwentom tego, że to oni, a nie my pożegnają w tak wspaniały sposób nasze Gimnazjum w Ujeźdźcu Wielkim.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here