Dokapitalizowanie dla Stawów Milickich

145

Zarząd Województwa Dolnośląskiego okazał hojność względem swojej spółki z powodu nadzwyczajnych dodatkowych wpływów z podatku CIT, które sięgnęły aż 94 mln zł. Podzielono je m.in. między Szpitalem Wojewódzkim (25 mln zł), Stawami Milickimi SA (8 mln zł) oraz Dolnośląską Służbą Dróg i Kolei (39 mln zł na remonty dróg wojewódzkich).

 

Stawy wymagają permanentnej restrukturyzacji

Jak nas poinformował prezes Stawów Milickich SA Sławomir Mazurek kwotę 8 mln zł jako niezbędne dokapitalizowanie oszacowano w samej spółce i pieniądze te służyć mają zabezpieczeniu ciągłości pracy przedsiębiorstwa i realizacji niezbędnych inwestycji, w tym wymianie parku maszynowego oraz bieżącemu utrzymaniu infrastruktury stawów, w tym grobli i mnichów spiętrzających wodę. Zadaniem strategicznym jest odtworzenie maksymalnych mocy produkcyjnych spółki po latach zastoju i szukania za wszelką cenę oszczędności. – Stawy wymagają permanentnej restrukturyzacji – mówi prezes, zaznaczając, że w perspektywie kilku najbliższych lat, tj. do przełomu 2015/2016 roku, powinno się zakończyć odtwarzanie produkcji ryb z okresu prosperity, kiedy to odławiano do 2 tys. ton karpia i innych ryb słodkowodnych. Dlatego już teraz wymienia się stary sprzęt, jak traktory i koparki oraz samochody dostawcze, zakupuje się inny specjalistyczny sprzęt ciężki, w tym amfibie uniwersalne, służące np. jako wykaszarki szuwarów i pogłębiarki.

 

Staw Rudy łowiskiem karpiowym

Zapytany o przyszłą rolę obiektów położonych na terenie powiatu trzebnickiego prezes Sławomir Mazurek przypomniał, że struktura spółki Stawy Milickie nie pokrywa się z podziałem terytorialnym. Dwa trzebnickie kompleksy rybackie, czyli kompleksy: Radziądz i Jamnik, wchodzą obecnie wraz z kompleksem Ruda Sułowska w skład tzw. Grupy Zachód, w przeciwieństwie do  Grupy Wschód, grupującej dawne zakłady ze Stawna, Krośnic i Potaszni .

To właśnie na terenie Grupy Zachód prowadzone są obecnie najbardziej intensywne prace, mające na celu nadanie nowej dynamiki zaniedbywanym od lat Stawom Milickim. W ostatnim czasie z produkcji rybackiej był wyłączony Staw Jamnik, którego czasza była od jesieni ub.r. odnawiana. Do produkcji bieżącej staw włączony zostanie w III kwartale roku bieżącego. – Stawy radziądzkie są kluczowe dla produkcji rybnej i muszą być wykorzystywane w 100 procentach – deklaruje prezes spółki. Nieco inną przyszłość przewiduje dla Stawu Rudego w Rudzie Żmigrodzkiej, który w przeciwieństwie do Kompleksu Jamnik położony jest poza rezerwatem przyrody i nie jest objęty unijnym programem ochrony przyrody „Natura 2000”, co daje zupełnie nowe i nietypowe dla pozostałych stawów możliwości. – Staw Rudy jest bardzo ładny i wyłączony z rezerwatu. Może on być wykorzystywany komercyjnie od 2013 roku – zapewnia prezes Mazurek. Choć plany wobec stawu są jeszcze mgliste, wiadomo że począwszy od 2013 roku ma być on przekształcony albo w największe na Dolnym śląsku łowisko karpiowe, atrakcyjne dla wędkarzy z całego kraju, albo też, co jest wariantem rezerwowym, łowisko ryb drapieżnych. Koncepcję trzeba przemyśleć, a sam Staw Rudy nieco przekształcić: obniżyć wysoki poziom wody, zarybić odpowiednimi gatunkami ryb, oczyścić dno i brzegi itp. Jest jednak pewne, że informacja o tak potężnym łowisku karpia lub ryb drapieżnych ściągnie nad  liczące 6.3 tys. ha i wpisane na światową listę Living Likes Stawy Milickie  pasjonatów wędkarstwa, często dysponujących sprzętem wartym dziesiątki tysięcy złotych i skorych do zostawienia na miejscu sporych pieniędzy.

 

Stawiamy na komercję…

Już 2 września startuje tegoroczna edycja Dni Dolnego Śląska we Wrocławiu, na których będzie prezentowana oferta Stawów Milickich. Działanie to jest tym bardziej pilne, że odnotowano już w ostatnim czasie znaczący przyrost zainteresowania naszym regionem ze strony turystów z Dolnego Śląska, Wielkopolski i Mazowsza. O ile poprzedni zarząd spółki spodziewał się, że z ruchu turystycznego uzyska w 2012 r. dodatkowe dochody na poziomie ok. 20 tys. zł, o tyle do połowy czerwca udało się pozyskać z tego źródła aż 100 tys. zł, a więc pięciokrotnie więcej i to u progu sezonu letniego i jesiennych odłowów. W najbliższym czasie planuje się kilka imprez o szerokim rozmachu: na początku lipca zorganizowane zostaną zawody w nordic walkingu, czyli spacerach z kijkami, natomiast w dniach 8-9 września Stawy Milickie aktywnie uczestniczyć będą w powiatowych Dniach Karpia Milickiego, natomiast tydzień później, w dniach od 15 do 16 września w Dniach Karpia organizowanych wspólnie z miastem i gminą Żmigród. Według zapewnień prezesa Mazurka w tych dniach Ruda Żmigrodzka będzie prawdziwym centrum wydarzeń. Tam właśnie odbędzie się pokazowy odłów ryb, wystawa sprzętu rybackiego, fotosafari, czyli przejażdżki w terenie na bryczkach konnych połączone z obserwacją przyrody oraz sprzedaż świeżych ryb.

Należy zatem liczyć na to, że skoro według nowych władz przejmowały one Stawy Milickie w stanie upadłości, to doprowadzą je w niedługim czasie do dawnej świetności.

ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here